Sklep również wyraził swoje oburzenie i oficjalnie skomentował incydent.
W związku z tym anonimowy użytkownik konta na grupie poświęconej jedzeniu , liczącej ponad 800 000 członków, oskarżył właściciela sklepu z kanapkami przy ulicy Quang Trung (dzielnica Go Vap) o „brutalne” zachowanie i napaść na klientów, co przyciągnęło uwagę opinii publicznej.
Skarga na sklep z kanapkami wywołała poruszenie w mediach społecznościowych.
Na tym koncie napisano: „Publikuję to w imieniu mojej przyjaciółki, bo jestem w jej imieniu bardzo zdenerwowana. Dziś rano, około 7:00, kupiła kanapkę, a właściciel sklepu ją opieczył i włożył do plastikowej torby. Zapytała mnie tylko, czy mam papierową torbę, a właściciel odpowiedział: »Kupujesz tylko kanapkę, dlaczego prosisz o papierową torbę? Jakież to nierozsądne…«”
Potem tylko oddała chleb, nie chcąc go już kupować. Córka właściciela sklepu zawołała męża, złapała ją za szyję, przygwoździła do ziemi i siłą wypchnęła na zewnątrz, nie płacąc ani nie pozwalając jej zabrać torby z chlebem. Para groziła jej i przeklinała. Kiedy wróciła do domu, miała zadrapania i krwawił jej łokieć od uderzenia o żelazną framugę drzwi… To bandycki sklep z chlebem, proszę, wszyscy go omijajcie z daleka.
Post, któremu towarzyszyło zdjęcie piekarni z wyraźnym szyldem, szybko spotkał się z tysiącami interakcji, komentarzy i udostępnień. Wielu wyraziło sceptycyzm co do autentyczności informacji i zażądało od autora posta przedstawienia bardziej wyraźnych dowodów.
Użytkownik Văn Công Khánh Trình skomentował: „Ale jak można wiedzieć, kto ma rację, a kto nie, słuchając tylko jednej strony? I nawet nie wiemy, czy to prawda. Jeśli tak, powinniśmy zadzwonić na policję i poprosić o nagranie z kamery monitoringu u sąsiada, żeby się dowiedzieć”.
„Przykro mi, ale jeśli publikujesz posty bez zdjęć i używasz anonimowego konta, nie mogę ci uwierzyć, bez względu na to, co mówisz” – skomentowała Trang Duong pod postem.
Właściciel sklepu chce sporządzić pisemny protokół wyjaśniający sytuację.
Według naszego śledztwa, wózek z pieczywem, o którym mowa w incydencie, to piekarnia Mely, zlokalizowana przy ulicy Quang Trung 71 (dzielnica Go Vap). 14 grudnia odwiedziliśmy tę piekarnię, aby zbadać prawdę stojącą za oskarżeniami w mediach społecznościowych.
Pani Nguyet Ngan (27 lat), właścicielka sklepu z pieczywem, potwierdziła, że doszło do incydentu z udziałem klientki, która kupiła pieczywo rano 10 grudnia. Udostępniając reporterowi nagranie wideo z kamery monitoringu sklepu, właścicielka sklepu stwierdziła, że oskarżenia zawarte w poście są całkowicie bezpodstawne.
Piekarnię otwarto na początku października.
Według pani Ngan, tego ranka klientka przyszła do jej sklepu i kupiła pięć bochenków chleba. Później kobieta, która kupiła chleb, pokłóciła się z nią, tłumacząc swoją frustrację, żądając, aby każdy bochenek chleba był pakowany w osobną papierową torbę, zamiast wkładać je wszystkie razem do jednej plastikowej torby.
„Klientka straciła panowanie nad sobą, zaczęła krzyczeć i ciągle mnie odpychać. Potem wpadła do sklepu. Mój mąż zobaczył, że klientka kompletnie straciła panowanie nad sobą, popychała mnie i stała przy kasie. Obawiając się, że to zaaranżowany incydent ze złośliwymi intencjami, podszedł i ją wypchnął. Mój mąż tylko ją wypchnął; nie doszło do duszenia ani przytrzymywania za ramię, jak twierdził post” – relacjonował ze złością właściciel sklepu.
Pani Ngan powiedziała, że godzinę po wyjściu kobiety wróciła do sklepu z synem, żądając zwrotu 25 000 VND za pięć bochenków chleba, które kupiła. Pani Ngan jasno wyjaśniła sytuację synowi klientki, a następnie zwróciła pieniądze.
„Sprawa skończyłaby się na tym, gdyby nie ten anonimowy wpis. Z tego, co widzę, poznajesz tylko jedną stronę historii, a publikowanie bez weryfikacji informacji z obu stron szkodzi wizerunkowi naszej restauracji”.
„W tych trudnych czasach cieszymy się, że klienci przychodzą i nas wspierają, niezależnie od tego, czy jest to kanapka z nadzieniem, czy zwykły bochenek. Te 5 bochenków chleba i 5 papierowych torebek nie są warte poświęcenia zaufania i wsparcia naszych klientów oraz marki naszego sklepu” – dodał przedstawiciel sklepu.
Według doniesień, sklep z pieczywem został niedawno otwarty przez panią Ngan i jej męża na początku października. Sklep jest otwarty rano i wieczorem. Po incydencie pani Ngan oświadczyła, że działalność sklepu została zakłócona, a ona sama poniosła znaczne straty. Ma nadzieję, że klient skontaktuje się ze sklepem w celu wyjaśnienia sprawy i jest gotowa skonfrontować się ze sprzedawcą oraz współpracować z władzami w celu zapoznania się z nagraniami z monitoringu, aby ustalić prawdę.
Właściciel sklepu oświadczył również, że sporządzi dokument prawny szczegółowo opisujący powyższy wpis, aby wyjaśnić jego prawdziwość i wpływ, jaki wywarł na jego działalność. Według informacji podanych przez gazetę Thanh Niên dziś po południu, 14 grudnia, anonimowy wpis oskarżający sklep został usunięty.
Link źródłowy







Komentarz (0)