Część 1: Mieszkania na wynajem: zasadnicza zmiana w myśleniu o mieszkalnictwie

Tymczasem większość mieszkań na wynajem pochodzi z małych domów rodzinnych, akademików, domów studenckich i mini-apartamentów na osiedlach mieszkaniowych.

Duża część potrzeb mieszkaniowych osób o średnich i niskich dochodach jest zaspokajana ze środków socjalnych, a nie poprzez zakrojone na szeroką skalę projekty związane z nieruchomościami.

Patrząc z tej perspektywy, tym razem rząd nie zamierza tworzyć nowego rynku, lecz zintegrować istniejący, działający w ukryciu rynek z oficjalną strategią rozwoju miasta.

Tay Ho Tay_50.jpg
Sukces rynku wynajmu mieszkań nie zależy od pojedynczego podmiotu, ale od tego, czy uda się zaprojektować mechanizm, który zapewni, że wszystkie strony odczują korzyści. Zdjęcie: Hoang Ha

Aby zrozumieć, dlaczego firmy nie są entuzjastycznie nastawione do tej dziedziny, wystarczy wykonać proste obliczenie.

Załóżmy, że deweloper buduje w Hanoi budynek z 300 mieszkaniami. Jeśli sprzeda go za około 100 milionów VND za metr kwadratowy, firma może wygenerować około 2100 miliardów VND przychodu i zakończyć cykl życia projektu w ciągu zaledwie kilku lat.

Gdyby jednak cały budynek został przeznaczony na wynajem, sytuacja wyglądałaby zupełnie inaczej. Przy obecnych stawkach czynszu inwestor mógłby czekać 20–30 lat na zwrot inwestycji, nie wspominając o kosztach operacyjnych i utrzymania oraz ryzyku rynkowym w tym czasie.

Innymi słowy, jedna strona oferuje wymierne zyski w trakcie kadencji prezesa. Druga strona to gra obejmująca wiele pokoleń menedżerów.

Mając do wyboru te dwie opcje, większość firm zdecydowałaby się na sprzedaż domów. To zrozumiałe, ponieważ firmy powstają po to, by osiągać zysk, a nie rozwiązywać problemy społeczne w imieniu rządu.

W rzeczywistości Wietnam od wielu lat próbuje rozwiązać problem mieszkaniowy poprzez sprzedaż mieszkań socjalnych. Jednak postępy w realizacji projektu są wolniejsze niż oczekiwano, częściowo z powodu niskich marż zysku, a także długich procedur i czasu realizacji.

To pokazuje, że nawet w przypadku mieszkań socjalnych, jeśli kwestia świadczeń nie zostanie rozwiązana, funkcjonowanie rynku będzie bardzo trudne.

Tymczasem miliony najemców wciąż czekają. Nie interesują ich zbytnio modele finansowe ani kalkulacje zysków firm. Potrzebują czegoś o wiele prostszego: stabilnego mieszkania w cenie, na którą ich stać.