Od wczesnego rana teren szpitala Bach Mai – zazwyczaj wypełniony pospiesznymi krokami lekarzy i pielęgniarek – wyglądał dziś inaczej. Audytorium szpitala pełniło funkcję mobilnego lokalu wyborczego (część lokalu wyborczego nr 24 w okręgu Kim Lien w Hanoi ). W tym lokalu wyborczym nie tylko pacjenci i ich rodziny, ale także lekarze i pielęgniarki realizowali swoje prawa i obowiązki obywatelskie.

Pan Nguyen Xuan Luu, wiceprzewodniczący Komitetu Ludowego Hanoi, zachęcał i odwiedzał pacjentów, którzy oddali swój głos. Zdjęcie: udostępnione przez szpital.
Widząc tych „specjalnych wyborców” w fartuchach dla pacjentów, pan Nguyen Xuan Luu, wiceprzewodniczący Komitetu Ludowego Hanoi, powiedział: „Jestem głęboko poruszony widząc, jak pacjenci i ich rodziny, pomimo walki z chorobą, aktywnie uczestniczą w korzystaniu ze swoich praw obywatelskich w szpitalu”.

Pacjenci ustawiają się w kolejce, aby oddać głos w szpitalu Bach Mai. Zdjęcie: udostępnione przez szpital.

Pacjent w stanie krytycznym, leczony w szpitalu Bach Mai, jest osobiście wspierany przez personel medyczny w oddaniu głosu. Zdjęcie: udostępnione przez szpital.
Wielu pacjentów leczonych w szpitalu Bach Mai wyraziło dumę z oddania głosu. Pan Pham Manh Chuan ( z Hung Yen ), weteran niepełnosprawny, ofiara środka Agent Orange, obecnie leczony z powodu choroby układu krążenia, wyraził radość z możliwości korzystania ze swoich praw i wypełniania obowiązków obywatelskich. „Mimo że jestem chory i hospitalizowany, rząd i szpital nadal się mną opiekują i stwarzają mi warunki, abym mógł w pełni korzystać z moich praw i wypełniać obowiązki obywatelskie” – powiedział pan Pham Manh Chuan.

Ciężko chorzy pacjenci leczeni w szpitalu Viet Duc oddają swój głos prosto ze swoich łóżek szpitalnych.
Pacjent Nguyen Van Tuyen (43 lata, z Son La) doznał zapadnięcia prawego płuca i pęknięcia tętnicy podżebrowej, co zmusiło go do poruszania się na wózku inwalidzkim podczas wszystkich codziennych czynności. Dziś rano, zamiast czekać na kroplówkę, pielęgniarki pomogły mu dojechać do lokalu wyborczego. Trzymając kartę do głosowania w dłoni, pan Tuyen powiedział ze łzami w oczach: „W bólu myślałem, że nie mogę osobiście zagłosować, ale lekarze i pielęgniarki zaopiekowali się mną, dodali mi otuchy i pomogli mi zagłosować. Czuję, że nie zostałem zapomniany. Dzięki tej karcie do głosowania przesyłam nadzieję na lepszą opiekę zdrowotną dla mieszkańców gór”.

Pacjenci i ich rodziny oddają swój głos w Szpitalu Przyjaźni Viet Duc. Zdjęcie: udostępnione przez szpital.
Niedaleko, w Szpitalu Przyjaźni Viet Duc, wiodącym ośrodku chirurgicznym z dużą liczbą pacjentów w stanie krytycznym, panowała wyjątkowo wyjątkowa atmosfera. Z uwagi na fakt, że wielu pacjentów nie mogło opuścić szpitalnych łóżek, Komitet Wyborczy Dzielnicy Hoan Kiem skoordynował działania ze szpitalem, aby dostarczyć mobilne urny wyborcze do każdego oddziału i na każdy oddział. Pacjent Bui Trong Vinh (68 lat, z prowincji Ha Tinh), który od tygodnia przebywał w szpitalu z powodu wypadku przy pracy, po raz pierwszy korzystał ze swoich praw obywatelskich w stolicy. Powiedział ze wzruszeniem: „To mój pierwszy raz w Hanoi, na ostrym dyżurze, a potem mogę głosować prosto ze szpitalnego łóżka. Trudno to opisać; czuję zarówno serdeczność, jak i większe poczucie odpowiedzialności”.
Wielu wyborców stwierdziło, że możliwość głosowania pomimo choroby i dolegliwości była dla tych, którzy są chorzy, ogromnym źródłem otuchy i motywacji.
MINH KHANG
Źródło: https://www.sggp.org.vn/nhung-la-phieu-den-tu-giuong-benh-post842987.html






Komentarz (0)