Amorim zmaga się z dużą presją w MU. |
Amorim jest obecnie pod ogromną presją po porażce w rzutach karnych z Grimsby w Pucharze Ligi – po raz pierwszy w historii Manchesteru United przegrali z drużyną z czwartej ligi w tych rozgrywkach. Ta porażka oznaczała słaby początek sezonu: porażka z Arsenalem, remis z Fulham w Premier League i brak zwycięstwa. To wywiera ogromną presję na drużynę przed zbliżającym się meczem z Burnley w ten weekend.
Władze Manchesteru United nie mają planów zwolnienia Amorima, ale w klubie narasta przekonanie, że jeśli wyniki się nie poprawią, nieustępliwość Amorima może doprowadzić do jego odejścia – być może nawet w trakcie zbliżającej się przerwy na mecze międzynarodowe – zamiast zmiany podejścia.
Po zajęciu 15. miejsca w zeszłym sezonie – najniższego w historii Premier League – obecna słaba forma sprawiła, że jego zawodnicy zaczęli kwestionować samego Amorima. Jego trzymanie się formacji 3-4-3 jest poddawane intensywnej analizie, ponieważ system ten pozwolił mu zdobyć zaledwie 27 punktów w 29 meczach w zeszłym sezonie.
Co więcej, podejście Amorima do zarządzania graczami było również zagadkowe. Choć wielu graczy doceniało jego dobre intencje, jego metody czasami przynosiły odwrotny skutek.
Po porażce z Grimsby Amorim powiedział: „Coś musi się zmienić”. Jednak w MU uważa się, że nie porzuci swojej dotychczasowej formacji – tej, która przyniosła mu sukces w Sportingu. Dlatego mało prawdopodobne jest, aby Amorim miał na myśli zmianę formacji zespołu.
Mecz z Burnley w ten weekend będzie ostatnim meczem Manchesteru United przed przerwą na mecze międzynarodowe. Wiadomość z Old Trafford z 28 sierpnia brzmiała: „wszystko jest w porządku”. Po przerwie United powróci 14 września meczem derbowym z Manchesterem City.
Źródło: https://znews.vn/noi-bo-mu-ro-tin-amorim-chuan-bi-tu-chuc-post1580959.html








Komentarz (0)