
Real Madryt i Man City (po prawej) kontynuują swoją rywalizację w Lidze Mistrzów – zdjęcie: AFP
Starcie Realu Madryt z Man City w Lidze Mistrzów wydaje się być kwestią losu.
Przełomowa bitwa
To piąty sezon z rzędu, a szósty od sezonu 2019/2020, w którym te dwa giganty europejskiej piłki nożnej zmierzyły się ze sobą w tych rozgrywkach. Real Madryt wygrał cztery razy, a Manchester City dwa. W fazie grupowej (eliminacyjnej) tego sezonu zespół Pepa Guardioli boleśnie przegrał 1:2 z Realem Madryt na Santiago Bernabéu.
Przed tym kluczowym pierwszym meczem rewanżowym trener Realu Madryt, Alvaro Arbeloa, stoi przed poważnym problemem kadrowym. Rodrygo, strzelec bramki w poprzednim spotkaniu, zerwał więzadło krzyżowe przednie i będzie pauzował do końca sezonu. Co gorsza, gwiazda Realu, Kylian Mbappe, zmaga się z kontuzją kolana, a jego udział w meczu jest niepewny. Ponieważ Jude Bellingham również nie jest w szczytowej formie, wszelkie nadzieje w ataku Realu Madryt spoczywają na Viniciusie Juniorze.
Z kolei Manchester City może pochwalić się silną kadrą, a szczególnie skutecznym strzelcem Erlingiem Haalandem, który strzelił 56 bramek w 56 meczach Ligi Mistrzów. Angielski zespół będzie jednak musiał pokonać solidną obronę bramkarza Thibauta Courtois, który jest w doskonałej formie w Realu Madryt. To spotkanie będzie również historyczne dla trenera Pepa Guardioli, ponieważ wyrówna rekord 190 meczów Ligi Mistrzów, poprowadzonych przez byłego menedżera Manchesteru United, Alexa Fergusona.
PSG chce się zemścić za porażkę na Klubowych Mistrzostwach Świata FIFA.
Kibice PSG z pewnością nie zapomnieli upokarzającej porażki 0:3 z Chelsea w finale Klubowych Mistrzostw Świata FIFA 2025. Ten rewanż jest postrzegany jako idealna okazja dla francuskiej drużyny do wyrównania rachunków.
Historycznie rzecz biorąc, PSG ma niewielką przewagę i wyeliminowało Chelsea w obu ostatnich meczach 1/8 finału. Jednak wewnętrzne problemy mistrzów Francji są obecnie kwestionowane. Tymczasem Chelsea jedzie do Francji z młodym, energicznym składem i wysokim duchem zespołu. Linie ofensywne obu drużyn są w doskonałej formie. PSG strzeliło 12 bramek w ostatnich 5 meczach, a Chelsea 14. Scenariusz, w którym Chelsea przyjmie bardziej defensywny, kontratakujący styl gry w starciu z PSG opartym na posiadaniu piłki, uczyniłby mecz niezwykle emocjonującym i prawdopodobnie zakończyłby się festiwalem bramek.
Spodziewaj się niespodzianek ze strony Leverkusen i norweskiego fenomenu.
Oprócz dwóch kluczowych meczów, uwagę przyciągnął również wyjazd Arsenalu na stadion Bayeru Leverkusen. „Kanonierzy” są w świetnej formie, mając na koncie osiem kolejnych zwycięstw w Lidze Mistrzów w tym sezonie.
Jednak „duch” Niemiec wciąż prześladuje Arsenal, który przegrał wszystkie pięć ostatnich meczów fazy pucharowej z drużynami Bundesligi. Leverkusen, pomimo słabego występu w 1/8 finału Ligi Mistrzów, konsekwentnie dobrze radzi sobie w starciach z angielskimi drużynami. W drugim meczu stosunkowo niewielki zespół Bodø/Glimt (Norwegia) kontynuuje swoją bajkową passę, awansując po raz pierwszy do 1/8 finału Ligi Mistrzów. Przewaga własnego boiska i doskonały bilans bezpośrednich spotkań z reprezentantami Portugalii zapowiadają bardzo trudny mecz dla Sportingu Lizbona.
Źródło: https://tuoitre.vn/nong-bong-cac-tran-dai-chien-20260311105250205.htm






Komentarz (0)