Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Rosé (Blackpink) odpowiada na oskarżenia o nadużycie władzy.

Báo Lao ĐộngBáo Lao Động11/05/2024

[reklama_1]
Rosé wróciło do Korei Południowej po podróży służbowej do Stanów Zjednoczonych. Zdjęcie:
Rosé wraca do Korei Południowej po podróży służbowej do USA. Zdjęcie: Newsen

Ten incydent wydaje się również służyć jako wyjaśnienie i odpowiedź na wcześniejsze publiczne oskarżenia pod adresem Rosé i Jennie. Obie zostały oskarżone o nadużycie władzy podczas wakacji w USA.

Za pośrednictwem zdjęć, które Rosé udostępniła na Instagramie, wiele osób oskarżyło dwie idolki o nadużywanie władzy. Podczas spaceru ulicami, Rosé i Jennie trzymały się za ręce, śmiały i radośnie rozmawiały, mimo że ochroniarze otaczali je parasolami, by je chronić.

Niektórzy użytkownicy mediów społecznościowych twierdzą, że dwie członkinie Blackpink doskonale radzą sobie z samodzielnym trzymaniem parasoli. Uważają, że ochroniarze chroniący je przed deszczem rozpraszaliby je i uniemożliwiali skupienie się na obowiązkach ochroniarskich.

W odpowiedzi na negatywne informacje fani szybko stanęli w obronie Rosé i Jennie. Argumentowali, że praca ochroniarzy była wcześniej zaplanowana i że przed przystąpieniem do wykonywania obowiązków wzięto pod uwagę względy bezpieczeństwa.

Tego typu obrazy są dość powszechne w międzynarodowym przemyśle rozrywkowym. Dlatego oskarżenia o nadużycie władzy wobec członkini Blackpink są bezpodstawne.

Po wybuchu kontrowersji zarówno Jennie, jak i Rosé postanowiły zachować milczenie, nie komentując sprawy i skupiając się na swojej pracy i ciesząc się wspólnie spędzonym czasem.



Source: https://laodong.vn/giai-tri/rose-blackpink-dap-tra-cao-buoc-lam-dung-quyen-luc-1338617.ldo

Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Kroczcie w pokoju

Kroczcie w pokoju

Ogień w kuźni kowala

Ogień w kuźni kowala

Po zmierzchu

Po zmierzchu