Uwaga redaktora: Od małej komórki partyjnej założonej nad rzeką Giang w 1931 roku, organizacja partyjna w zachodnim Nghe An przeszła 95 lat, pozostając blisko wiosek i ludzi, siejąc ziarna wiary w rozległych lasach. Okres ten przyczynił się również do trwałej witalności organizacji partyjnej w zachodnim Nghe An.

Seria „95 lat Partii w Zachodnim Nghe An: Miliony woli, jedna wiara” nie tylko opowiada o historycznej drodze organizacji Partii w tym regionie przygranicznym, ale także ukazuje rosnące aspiracje do rozwoju każdego działacza, członka Partii i obywatela.

Zobacz artykuł 1: Tajne miejsce sprzed 95 lat w Muong Qua staje się szczególnym narodowym zabytkiem historycznym.

Zobacz artykuł 2: Rodziny z pokoleniami następującymi po Partii

Zobacz artykuł 3: „Wstydziłbym się pozostać biednym, nawet po wstąpieniu do Partii”.

W - Dzięki niezachwianej wierze w Partię, mniejszość etniczna Zachodniego Nghe An zaczyna żyć nowym życiem.jpg
Dla mniejszości etnicznych w zachodniej prowincji Nghe An zaczyna się nowe życie. Na zdjęciu: Mieszkańcy plemienia Mong z wioski Huoi Giang 3 w gminie Muong Xen w prowincji Nghe An entuzjastycznie uczestniczą w wyborach. Zdjęcie: Thanh Hai

Wiara staje się siłą woli ludu.

Starsi ludzie w Mon Son, Na Ngoi, Muong Long i Nhon Mai wciąż bardzo wyraźnie pamiętają lata, gdy „podążali za Partią, aby dokonać rewolucji”.

Pamiętają czasy, gdy ludziom w regionach górskich brakowało umiejętności czytania i pisania, jedzenia i odzieży, a gdy chorowali, potrafili jedynie modlić się do duchów lasu. Pamiętają czasy, gdy urzędnicy musieli tygodniami przemierzać lasy, aby dotrzeć do wiosek i przekonać ludzi do porzucenia opium, niepodążania za bandytami i nielegalnego przekraczania granicy.

Pośród niezliczonych trudności przedstawiciele mniejszości etnicznych stopniowo zrozumieli, co powinni robić i czego powinni się wystrzegać; wtedy zaufali Partii i zdali sobie sprawę, że ich wiara była słuszna.

Pan Va Nhia Ho (ur. 1933), członek Partii z 63-letnim stażem w wiosce Muong Long 2 w gminie Muong Long, powoli opowiadał o latach „podążania za Partią w rewolucji”, od czasów skrajnego ubóstwa i biedy. „W przeszłości nasi ludzie bardzo cierpieli. Byli analfabetami, a gdy chorowali, potrafili jedynie udobruchać duchy lasu. Ludzie bali się bandytów i głodu. Partia przyszła i powiedziała ludziom, że oni również mają prawo do życia i prawo do bycia panami własnego kraju. Dlatego ludzie w nich wierzyli” – opowiadał pan Ho.