
(Zdjęcie: AP)
Rozkaz premiera Izraela Netanjahu o rozszerzeniu kontroli nad Strefą Gazy jest postrzegany jako naruszenie porozumienia o zawieszeniu broni wynegocjowanego przez Stany Zjednoczone między Izraelem a Hamasem, które stanowiło, że Tel Awiw może kontrolować maksymalnie 53% terytorium.
Zgodnie z porozumieniem z 2025 roku, popartym rezolucją Rady Bezpieczeństwa ONZ, Izrael miał stopniowo wycofywać swoje wojska z Gazy w zamian za rozbrojenie Hamasu i zrzeczenie się kontroli nad tym terytorium. W rzeczywistości jednak sporadyczne starcia wciąż trwają, a siły izraelskie systematycznie wkraczają do Strefy Gazy.
„Obecnie kontrolujemy 60% terytorium Strefy Gazy. Wiecie, wcześniej kontrolowaliśmy 50%, teraz to 60%” – powiedział premier Netanjahu na konferencji w Dolinie Jordanu na Zachodnim Brzegu 27 maja. „Moim celem jest dążenie do kontrolowania Gazy, najpierw 70%. Zacznijmy od tego”. Netanjahu dodał, że będzie to realizowane etapami, ale nie sprecyzował, czy Izrael ostatecznie zamierza okupować całą Gazę.

Budynki zniszczone przez izraelskie naloty w Chan Junus w południowej Strefie Gazy, 29 maja 2026 r. (AP Photo)
30 maja Organizacja Narodów Zjednoczonych ogłosiła, że cały Strefa Gazy musi należeć do Palestyńczyków. Rzecznik ONZ, Stéphane Dujarric, powtórzył stanowisko domagające się wycofania Izraela z terenów okupowanych poza granicami określonymi w poprzednim porozumieniu o zawieszeniu broni.
W Strefie Gazy Palestyńczycy wyrażają zaniepokojenie i oburzenie perspektywą dalszego kurczenia się przestrzeni życiowej. Tymczasem Hamas oskarża ten plan o przymusowe przesiedlenia i czystki etniczne. Na początku tego tygodnia Hamas oskarżył Izrael o próbę siłowego narzucenia kontroli militarnej nad Strefą Gazy, ostrzegając, że taki krok zniweczy wszelkie perspektywy rzeczywistej deeskalacji.
Mimo że zawieszenie broni obowiązuje już od kilku miesięcy, sytuacja humanitarna w Strefie Gazy pozostaje wyjątkowo trudna. Nadal dochodzi do ataków, brakuje pomocy i istnieje ryzyko przemocy na szeroką skalę.
W marcu przedstawiciele ruchu Hamas w Strefie Gazy spotkali się z Radą Pokoju pod przewodnictwem USA – organem międzynarodowym powołanym przez prezydenta USA Donalda Trumpa w styczniu tego roku w ramach planu odbudowy Strefy Gazy po wojnie. Inicjatywa ta utknęła w martwym punkcie z powodu trwającego konfliktu między USA i Izraelem a Iranem.
Source: https://vtv.vn/thu-tuong-netanyahu-ra-lenh-mo-rong-kiem-soat-gaza-100260531075819005.htm








Komentarz (0)