Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

„Nie mam roli na całe życie”.

VTC NewsVTC News30/08/2023

[reklama_1]

Szanuję podejście zespołu kreatywnego do opowiadania historii.

- Serial „Nasza rodzina nagle się bawi” dobiegł końca. Jak czuje się teraz Lan Phương?

Razem przeszliśmy długą drogę. Projekt trwał osiem miesięcy i wszyscy pracowaliśmy razem, aby stworzyć historię, gotowy produkt. Myślę, że film niesie przesłanie, które skłoni wielu ludzi do refleksji.

Najbardziej uderzające wrażenie, jakie wywarła na mnie reakcja widzów, to ich pełna miłości i nienawiści relacja z postacią Ha. Emocje widzów nieustannie się zmieniały. Początkowo panowało wiele sprzecznych opinii na temat Ha. Chwilami widzowie bardzo lubili tę postać, ale potem, gdy pojawiała się pewna sytuacja, odwracali się od niej. I tak to się zmieniało. Na szczęście pod koniec filmu postać Ha stała się bardziej lubiana.

Dla mnie, wcielając się w postać Ha, każda scena była pełna emocji. Nawet sceny radosne wymagały skupienia, planowania i kreowania autentycznych emocji, aby przekazać humor i urok. Widzowie mogą jednak zwracać większą uwagę na sceny smutne, ponieważ mają one wyraźniejszy wpływ na psychologię i emocje postaci.

Aktorka Lan Phuong.

Aktorka Lan Phuong.

Niektórzy uważają, że Ha jest zbyt dziecinny i samolubny?

W rzeczywistości każda kobieta ma inną osobowość. Niektóre są spokojne i dojrzałe, inne dziecinne i niewinne. W zależności od okoliczności i otoczenia, kobiety albo się zmienią, albo zachowają swoją prawdziwą naturę.

Ha bywa czasami bardzo dziecinna i urocza, a innym razem musi zachowywać się grzecznie. Ha ma szczęście, że ma kochającego i wspierającego męża i teściów. Jednak Ha stopniowo się zmienia i dojrzewa każdego dnia.

Początkowo Ha w ogóle mi się nie podobała. Gdyby pobieżnie przejrzeć scenariusz, dostrzegłabym w niej tylko to, co widzowie postrzegają jako Ha – samolubną, hałaśliwą i rozpieszczoną… Zwolniwszy nieco tempo, pomyślałam, że mogłabym uczynić z Ha postać bardziej sympatyczną, a jej negatywne cechy mogłyby być postrzegane jako cechy dziecka potrzebującego wskazówek, by stać się lepszym człowiekiem.

To szansa dla widzów, żeby zobaczyć inną stronę mojej osobowości, zamiast krzyczącego, szalonego Diệu z „Całego życia uraz ” lub tragicznego Khánha z „Miłości w słoneczny dzień ”. Dzięki roli Hà widzowie zobaczą we mnie młodzieńczą i zabawną energię.

Według Lan Phuong, początkowo zaproponowano jej rolę Phuong. Ostatecznie publiczność zobaczyła Phuong w roli Ha. Dlaczego?

To była decyzja reżysera i producenta. Być może później ludzie uznali, że Ha ma więcej stanów emocjonalnych, jest trudniejszy do sportretowania i bardziej wielowymiarowy. Dlatego ta postać pozwoliła mi zaprezentować wiele moich umiejętności. Taką właśnie otrzymałem odpowiedź.

- Niektórzy widzowie byli rozczarowani, gdy serial „Nasza rodzina nagle staje się szczęśliwa” przerodził się w tragedię, zwłaszcza w ostatnich odcinkach. Co sądzisz o tych recenzjach?

Każdy film zbiera mnóstwo recenzji od widzów po premierze. Każdy ma swoje własne zdanie. W zespole „ Nasza rodzina nagle się bawi” praca producenta i reżysera jest trudniejsza; muszą oni zsyntetyzować różne elementy i zdecydować, w jakim kierunku powinna pójść historia, aby osiągnąć najlepsze rezultaty z ich perspektywy.

Szanujemy podejście zespołu kreatywnego do opowiadania historii. Jako profesjonalny aktor staram się zrozumieć swoją postać, swoją historię i dać z siebie wszystko, zgodnie ze scenariuszem.

„Nie oceniam pracy moich kolegów ani osób z mojego otoczenia. Zawsze staram się wykonywać swoją pracę najlepiej, jak potrafię”.

„Nie oceniam pracy moich kolegów ani osób z mojego otoczenia. Zawsze staram się wykonywać swoją pracę najlepiej, jak potrafię”.

„Doan Quoc Dam jest utalentowanym i wszechstronnym aktorem”.

– Nie tylko „Nasza rodzina nagle się bawi”, ale wiele wietnamskich filmów jest obecnie kręconych metodą „sekwencyjną” w niezwykle szybkim i pośpiesznym tempie. Twoim zdaniem, z jakimi trudnościami borykają się aktorzy, stosując tę ​​metodę filmowania?

Moim zdaniem sekwencyjna metoda filmowania nie jest nowa; wiele branż filmowych na całym świecie przyjęło to podejście. W związku z tym ekipa filmowa opiera swoją opowieść na emocjach widzów, aby nadać narracji najbardziej odpowiedni kierunek.

Dla mnie wyzwaniem w filmie jest początek historii. Nie wiem, dokąd moja postać podąży, jakie będzie zakończenie ani jak rozwinie się jej osobowość. Postrzegam to jednak jako ciekawe wyzwanie. Moje podejście polega na dogłębnym zbadaniu postaci na wczesnym etapie, zrozumieniu jej i upodobnieniu się do niej. Kiedy już zrozumiesz postać, niezależnie od tego, co się wydarzy, zachowa ona swoją pierwotną perspektywę, myśli i sposób postrzegania, aby później rozwiązywać sytuacje i wydarzenia.

- Dostosowywanie scenariusza do reakcji widzów może również przynieść odwrotny skutek. Nawet niektóre popularne seriale, które wydłużają odcinki, są uważane za nudne.

Nie oceniam zbytnio sposobu pracy moich kolegów i osób z mojego otoczenia. Zawsze daję z siebie wszystko. Poza tym, jeśli na planie pojawiają się jakieś prośby, reżyser się nimi zajmuje.

Mając do dyspozycji obsadę i ekipę filmu „Nasza rodzina nagle się raduje ”, myślę, że mam szczęście, że mogłam pracować z tak utalentowanymi aktorami. Wszyscy są bardzo emocjonalni i energiczni. Podczas kręcenia czułam się jak prawdziwa rodzina. Dlatego sceny rodzinne przyszły mi o wiele łatwiej.

Co więcej, zespoły scenarzystów, operatorów i reżyserów składają się wyłącznie z młodych ludzi. Mają oni otwarte umysły i postępowe myślenie. Czuliśmy się swobodnie, dzieląc się pomysłami i szanując nawzajem swoje opinie podczas realizacji filmu, aby osiągnąć jak najlepsze rezultaty.

- A co z twoim kolegą z gwiazdy, Doãnem Quốc Đamem?

Nawet bez mojej oceny, widzowie widzą, że Doan Quoc Dam jest utalentowaną i wszechstronną aktorką. Zazwyczaj nie komentuję zbyt dogłębnie moich kolegów z planu. Dla bardziej obiektywnej perspektywy, uważam, że widzowie są najbardziej bezstronnymi sędziami.

Nie mam roli na całe życie.

- Przy tak wielu filmach emitowanych na ekranach, aktor może brać udział w wielu projektach jednocześnie, co może stać się monotonne. Czy martwisz się tym, gdy otrzymujesz oferty?

Kiedy pracowałem w Ho Chi Minh, taka sytuacja była powszechna. Nierzadko zdarzało się, że aktor żonglował wieloma rolami lub kręcił dwa lub trzy filmy jednocześnie. Oczywiście, niektórzy aktorzy mogą mieć trudności z odgrywaniem różnych postaci. Ale ja, i wierzę, że wielu innych profesjonalnych aktorów, potrafi to zrobić. Wiedzą, jak sprawić, by każda postać była wyjątkowa, zgodnie z wymaganiami scenariusza.

Podczas kręcenia filmu „Nasza rodzina nagle się bawi” pracowałem również nad innym projektem: serialem telewizyjnym o Nowym Roku Księżycowym, którego akcja rozgrywa się w piekielnej wiosce , oraz nad filmem „ Pożeracz dusz”. Chociaż grałem dwie role jednocześnie, udało mi się wydobyć z każdej postaci dwie różne energie i emocje. Myślę, że wykonałem dobrą robotę.

- Jak zdobyłeś swoją pierwszą rolę aktorską?

Jak wielu innych aktorów, zaczynałem jako statysta. Cieszę się, że dało mi to możliwość wykorzystania zdobytej wiedzy w prawdziwym życiu filmowym.

Poza graniem w serialach telewizyjnych, jestem również aktorem teatralnym. Mam to szczęście, że zawsze gram główne role, dzięki czemu mogę doświadczać głębokiej i wielowymiarowej psychologii postaci. Te doświadczenia przenoszą się do moich filmów i sztuk teatralnych. Każdego dnia powtarzam sobie, że muszę być lepszy.

W teatrze mam szczęście, że zawsze dostaję główne role. Miałem okazję rozpocząć karierę w szkole filmowo-teatralnej. Te doświadczenia przeniosły się na film. Każdego dnia muszę być lepszy.

- Czy rola Dieu w filmie „A Lifetime of Grudges” może okazać się kamieniem milowym, przełomem i punktem zwrotnym w karierze Lan Phuonga?

Zazwyczaj pozostawiam osąd publiczności. Kiedy dostaję rolę, staram się jak mogę. Nie mam koncepcji przełomowej roli ani roli, która zdefiniuje moją karierę. Każda postać ma swój własny moment i czas. Wierzę, że kiedy skończę rolę, to ona jest skończona i staje się przeszłością. Teraz moim wyzwaniem jest sprawić, by teraźniejszość była lepsza niż wczoraj.

Lan Phuong: „Nie mam roli, która zdefiniuje moją karierę” – 3

Rozwiąż problem cyberprzemocy poprzez... wyłączenie Internetu.

- Jak spędzasz czas z rodziną po zakończeniu zdjęć?

Kiedy nie kręcę filmu, poświęcam cały swój czas rodzinie i dziecku. Moja córka ma zaledwie 5 lat i bardzo potrzebuje uwagi rodziców. Dlatego, niezależnie od tego, jak bardzo jestem zmęczona po kręceniu filmu, zawsze staram się spędzać z nią jak najwięcej czasu. Dodatkowo, wykorzystuję ten czas na zarządzanie firmą.

Lina rzadko ogląda filmy, w których gram, bo zazwyczaj kładzie się spać około 21:00. Od czasu do czasu ogląda filmiki na TikToku i zaczyna rozumieć, na czym polega moja praca aktorska. To znaczy, robię coś mało realistycznego, na przykład udaję płacz albo śmiech… Jednak ona nie zwraca na to większej uwagi.

W tej chwili oboje z mężem obserwujemy naszą córkę, żeby zobaczyć, do czego jest zdolna. Myślę, że w tym wieku odkrywa siebie. Lina ma doskonałą pamięć, logikę i kreatywność. Dodatkowo lubi aktywność fizyczną, taką jak pływanie, i uwielbia czytać.

- W jaki sposób Twój mąż zagraniczny wspiera Twoją karierę artystyczną?

Mój mąż wyraźnie oddziela pracę od życia osobistego. Zawsze mnie wspiera i chce, żebym miała więcej możliwości rozwoju zawodowego.

Właściwie nie mam żadnych sztywnych zasad, jeśli chodzi o aktorstwo. Jednak jako zawodowy aktor, będę pracować zawodowo. Po zakończeniu zdjęć zazwyczaj wracam prosto do domu, do dziecka. Kiedy byłem singlem, poświęcałem czas sobie. Rzadko wychodziłem ze znajomymi, więc mało prawdopodobne było, aby zdarzyły się jakieś niezręczne sytuacje. Nie ograniczałem się celowo, ale to po prostu moja osobowość.

- Obecnie cyberprzemoc jest poważnym problemem. Czy jako celebryta odczuwasz presję z powodu negatywnych wiadomości lub komentarzy w mediach społecznościowych?

Minąłem już moment, w którym media społecznościowe negatywnie na mnie wpływały. Jestem osobą, która rzadko miewa skandale i problemy, które mogłyby spotkać się z krytyką.

Oczywiście, zdarzyło się też cztery czy pięć razy, że czułam presję z powodu negatywnych komentarzy na swój temat. Cały tydzień spędziłam w stanie delirium i lęku. Ale potem nabrałam siły i zdałam sobie sprawę, że najlepszym sposobem na poradzenie sobie z tym jest zaprzestanie czytania komentarzy. To takie proste.

Za każdym razem, gdy widzę negatywne komentarze, po prostu je przeglądam, żeby sprawdzić, czy takie opinie istnieją. Ważne jest, żebym wiedział, kim jestem, co robię i nad czym muszę popracować. Dlatego nie jestem pod wpływem ani nie ulegam wpływom opinii, które mnie otaczają.

To jedna z rzeczy, które chcę dać moim dzieciom. Kiedy masz silną wewnętrzną siłę, zawsze będziesz wystarczająco wytrwały, by robić wszystko, czego chcesz, i nie będziesz pod wpływem negatywnej energii wokół ciebie.

Jak wszyscy wiemy, czasami internetowe historie to tylko kilka słów wpisanych bez zastanowienia albo miejsce, gdzie ludzie mogą wyrazić swoje opinie. Kiedy rozumiem istotę problemu, nie mam na to wpływu. Ostatecznie to tylko internetowe pogawędki; można po prostu wyłączyć internet i po sprawie.

(Źródło: gazeta Tien Phong)



Źródło

Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Festiwal rzucania piłkami

Festiwal rzucania piłkami

A NASTĘPNIE ZATAŃCZ NA FESTIWALU LONG TONG

A NASTĘPNIE ZATAŃCZ NA FESTIWALU LONG TONG

Flaga Wietnamu

Flaga Wietnamu