Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Cały mój świat widzę na polu golfowym.

Z aktorki teatralnej i właścicielki renomowanego salonu urody w Hanoi, zasłużona artystka Nguyen Thi Thu Ha stała się jedną z pionierek w budowaniu kobiecego ruchu golfowego w Wietnamie. Związana z tym sportem od ponad dwóch dekad, obecnie jest wiceprezeską Wietnamskiego Stowarzyszenia Golfa i prezeską Klubu Kobiet Królowej. Golf postrzega nie tylko jako grę na zielonej trawie, ale jako podróż do samopoznania, miejsce rozwoju charakteru, most łączący społeczność i potencjalnie lukratywny czynnik napędzający gospodarkę.

Báo Pháp Luật Việt NamBáo Pháp Luật Việt Nam26/05/2026

„Golf to mój drugi świat ”.

- Szanowna Pani, co skłoniło Panią do zainteresowania się golfem i sprawiło, że była Pani zajęta tym sportem przez tyle lat?

Wiceprezes Wietnamskiego Stowarzyszenia Golfa – prezes Klubu Kobiet Królowej – zasłużona artystka Nguyen Thi Thu Ha: Zanim zajęłam się golfem, miałam zupełnie inną ścieżkę kariery. Przez wiele lat byłam aktorką teatralną, a jednocześnie prowadziłam dość znane centrum fitness w dzielnicy Cho Hom w Hanoi .

Scena dała mi piękne lata młodości, ale każdy musi prędzej czy później zmierzyć się z problemem starzenia się i koniecznością znalezienia nowej przestrzeni dla siebie.

Do golfa trafiłem zupełnie przypadkiem. Pewnego razu, gdy towarzyszyłem znajomym na polu golfowym, zostałem oczarowany od pierwszego wejrzenia. Nie luksusem ani biznesowymi historiami, ale atmosferą tego sportu.

Niebo było tam szeroko otwarte, drzewa i trawa bujne, a cienie rozciągały się po naturalnym krajobrazie. Dało to poczucie wolności, jakiego nigdy wcześniej nie doświadczyłem.

Często żartobliwie mówię, że scena daje mi możliwość przeżycia wielu żyć w różnych rolach, natomiast golf jest miejscem, w którym mogę być sobą.

- Czy golf był wówczas w Wietnamie stosunkowo nowym sportem?

– Zgadza się. Kiedy zaczynałem grać, liczba kobiet była bardzo mała. Jeśli liczyć kobiety, jestem praktycznie jednym z pierwszych pokoleń wietnamskiego ruchu golfowego.

Będąc świadkiem tych początków, doskonale rozumiem trudności, z jakimi borykają się kobiety wkraczające do świata golfa. Dlatego zawsze chciałem stworzyć kobietom więcej możliwości uprawiania tego sportu.

Cały mój świat widzę na polu golfowym.

Początkowo byłam golfistką-amatorką, później zaangażowałam się w zakładanie klubów, łączenie kobiecej społeczności golfowej, a następnie brałam udział w narodzinach i rozwoju ruchu golfowego kobiet w całym kraju.

Najbardziej cieszą mnie nie moje osobiste osiągnięcia, ale fakt, że dziś mogę oglądać coraz więcej kobiet – od przedsiębiorczyń i artystek po osoby pracujące na co dzień – które pewnie wkraczają na pole golfowe i odnajdują własną radość.

Golf to coś więcej niż tylko gra.

- Wiele osób wciąż postrzega golfa jako sport dla elit. Co Twoim zdaniem skłania coraz więcej kobiet do uprawiania golfa?

- Postrzeganie golfa wyłącznie jako sportu to za mało. Po 18-dołkowej rundzie gracze odnoszą wiele cennych korzyści. Przede wszystkim poprawia się ich zdrowie, a następnie samopoczucie psychiczne i budowanie pozytywnych relacji.

Dla kobiet, zwłaszcza w średnim wieku lub z ugruntowaną karierą, golf to bardzo odpowiedni sport. To dyscyplina, która zapewnia ćwiczenia całego ciała, rozwija wytrzymałość i oferuje relaks na otwartej przestrzeni.

Co ważniejsze, golf uczy opanowania. Przed każdym uderzeniem gracze muszą opracować strategię, wybrać odpowiednie podejście i kontrolować swoje emocje. Te cechy są również niezbędne w pracy i życiu.

Dlaczego wielu ludzi biznesu uważa, że ​​networking na polu golfowym jest często bardziej efektywny niż nieformalne spotkania?

– Grając razem w golfa, ludzie mają okazję spędzić razem wiele godzin. Rozmawiają, dzielą się pracą, życiem, rodziną i wartościami osobistymi.

W takim otoczeniu ludzie są bardzo autentyczni. Widać, jak partnerzy zachowują się pod presją, jak panują nad swoimi emocjami, jak szanują zasady gry i innych.

Dlatego też golf tworzy wyjątkowy „wspólny język”. Wiele partnerstw na polu golfowym powstaje nie w wyniku napiętych negocjacji, lecz dzięki zrozumieniu i zaufaniu budowanym poprzez wspólną pracę.

Kultura golfa zaczyna się od uczciwości.

- Często wspomina Pan o pojęciu „kultury golfa”. Jakie są Pana zdaniem podstawowe wartości tej kultury?

Najważniejsza jest uczciwość.

Golf to wyjątkowy sport, ponieważ w dużej mierze opiera się na uważności gracza. Nikt nie jest w stanie obserwować każdego uderzenia. Dlatego gracze muszą być szczerzy wobec siebie, zanim będą szczerzy wobec innych.

Kolejnym krokiem jest szacunek. Szanuj zasady gry, szanuj przeciwników, szanuj caddiego, obsługę pola golfowego i wszystkich innych uczestników.

Począwszy od przedstawiania się przed meczem i uścisku dłoni po rozgrywce, aż po zachowanie w przypadku wygranej lub przegranej — wszystko to jest wyrazem kultury golfa.

Zawsze uważałem, że zanim gracze nauczą się techniki gry w golfa, muszą najpierw poznać zasady etykiety golfowej.

- Czy to jest również powód, dla którego wiele osób wybiera partnerów biznesowych na polu golfowym?

– Myślę, że tak. Człowiek może odnieść wielki sukces w społeczeństwie, ale na polu golfowym nie da się ukryć swojego prawdziwego charakteru. Podczas rundy golfa widać jego cierpliwość, uczciwość, panowanie nad emocjami i to, jak traktuje innych.

Są to kluczowe elementy budowania zaufania zarówno w biznesie, jak i w życiu.

„Golf nie powinien być tylko grą dla bogaczy”.

Wiele osób nadal uważa golfa za sport luksusowy. Co o tym sądzisz?

- Myślę, że to stereotyp, który wietnamski golf musi stopniowo przełamać.

To prawda, że ​​większość pól golfowych jest obecnie skierowana do zamożnych klientów. Zasadniczo jednak golf nie powinien być zarezerwowany tylko dla jednej grupy ludzi.

W wielu krajach golf jest sportem społecznościowym. Dzieci, osoby starsze i zwykli pracownicy mają możliwość w nim uczestniczyć. Mam nadzieję, że Wietnam również pójdzie tą drogą.

Moim największym zmartwieniem jest to, jak dać większej liczbie osób, zwłaszcza kobietom i dzieciom, możliwość gry w golfa.

Pałeczki z korzenia manioku.

- Co sprawia, że ​​wierzysz, że golf może stać się sportem społecznościowym?

– Jest historia, która do dziś mnie porusza. Podczas podróży do Cao Bang, zobaczyłem pole golfowe zbudowane przez miejscową ludność. Nie było to pole golfowe, które otrzymało setki czy tysiące miliardów dongów inwestycji.

Młody chłopiec do podawania piłek na polu golfowym Cao Bang, sfotografowany przez obiektyw wiceprezesa Wietnamskiego Stowarzyszenia Golfa i prezesa Queen Women's Club.
Młody chłopiec do podawania piłek na polu golfowym Cao Bang, sfotografowany przez obiektyw wiceprezesa Wietnamskiego Stowarzyszenia Golfa i prezesa Queen Women's Club.

Miejscowi prosili o ziemię, sami projektowali dołki golfowe, budowali fairwaye i budowali przeszkody z piasku i wody. Wszystko to powstało z miłości do sportu.

Najbardziej zaskoczyło mnie to, jak płynnie pole golfowe wtapiało się w życie miejscowej ludności. Nie było tu nowoczesnych, hałaśliwych kosiarek do trawy, jak na większych polach golfowych. Stada bawołów przemierzały pole, pasąc się spokojnie i nieświadomie, stając się najbardziej wyjątkowymi „ogrodnikami”.

Ta scena uświadomiła mi, że golf może być bardzo bliskim i zwyczajnym sportem.

Ale najbardziej poruszyły mnie dzieci. Nie miały drogich kijów golfowych. Niektóre z nich używały korzeni manioku i prostych, rzeźbionych gałęzi do robienia kijów golfowych. Z entuzjazmem ćwiczyły uderzanie piłki na polach golfowych budowanych przez dorosłych w wiosce.

Patrząc na te dzieci, nagle przypomniałem sobie obraz dzieci z dawnych czasów grających w kulki i inne gry na otwartym polu. Podchodzą do golfa z taką niewinną radością, nie myśląc o nim jako o sporcie dla bogatych lub biednych.

Właśnie wtedy uwierzyłem, że golf mógłby stać się sportem społecznościowym, gdybyśmy tylko wiedzieli, jak otworzyć nasze drzwi dla większej liczby osób.

Golf i możliwości, jakie daje gospodarka oparta na doświadczeniach.

- Oprócz walorów sportowych i roli integrującej społeczność, w jaki jeszcze sposób golf może, Twoim zdaniem, przyczynić się do rozwoju gospodarki?

– Myślę, że to bardzo ważny aspekt, który należy wziąć pod uwagę. Wiele osób widzi tylko pole golfowe, ale za nim kryje się cały ekosystem ekonomiczny. Kiedy zagraniczny golfista przyjeżdża do Wietnamu, płaci nie tylko za grę w golfa.

Korzystają z usług transportu lotniczego, hoteli, restauracji, transportu publicznego, zakupów, zwiedzania i wielu innych. To znaczące źródło dochodu dla regionu i branży turystycznej.

Turystyka golfowa stała się na całym świecie legalnym sektorem gospodarki. Zagraniczni golfiści zazwyczaj wydają znacznie więcej niż przeciętny turysta. Nie przyjeżdżają tylko po to, żeby pograć w golfa przez jeden dzień, a potem wyjeżdżają; często zostają na kilka dni, łącząc relaks z poznawaniem lokalnej kultury.

Wietnam posiada znaczące atuty pod względem naturalnego krajobrazu, klimatu i szybko rozwijającej się sieci pól golfowych. Warunki te sprzyjają przyciąganiu turystów wysokiej klasy.

Jeśli golf zostanie odpowiednio wykorzystany, może nie tylko służyć krajowym graczom, ale również stać się produktem turystycznym o międzynarodowej konkurencyjności.

Kiedy rozwija się golf, korzysta na tym lokalna społeczność.

- Dlatego zawsze opowiadał się Pan za rozszerzeniem ruchu golfowego na inne miejscowości?

– Wierzę, że golf przynosi korzyści nie tylko polom golfowym i graczom. Kiedy miejscowość rozwija produkty turystyki golfowej, wiele innych branż również na tym korzysta.

Kierowcy, przewodnicy turystyczni, hotele, restauracje i lokalni producenci – każdy ma szansę uczestniczyć w tym łańcuchu wartości.

Dlatego też, gdy mówimy o golfie, nie powinniśmy postrzegać go wyłącznie jako sportu, ale jako część nowoczesnej gospodarki usługowej.

"Wejdź na boisko pewnie i z ufnością."

- Jaką wiadomość chciałabyś przekazać kobietom, które wciąż wahają się przed grą w golfa?

Wiele osób uważa, że ​​golf jest zbyt drogi lub przeznaczony tylko dla wybranych. To prawda, że ​​golf wiąże się z kosztami, ale rozpoczęcie przygody z tym sportem nie jest tak trudne, jak wielu uważa. Można oczywiście ćwiczyć na driving range za rozsądną cenę.

Wiceprezes Wietnamskiego Stowarzyszenia Golfa, prezes Queen Women's Club i panie z klubu na polu golfowym Cao Bang.
Wiceprezes Wietnamskiego Stowarzyszenia Golfa, prezes Queen Women's Club i panie z klubu na polu golfowym Cao Bang.

Najważniejsze to mieć odwagę, by uwolnić się od własnych uprzedzeń. Kiedy tego doświadczysz, zrozumiesz, że golf to nie tylko gra. To podróż ku poprawie zdrowia, budowaniu charakteru, poszerzaniu sieci kontaktów i odkrywaniu w sobie nowych wartości.

Ponadto mam nadzieję, że więcej klubów i turniejów będzie organizowanych z naciskiem na zaangażowanie społeczności. Bo kiedy golf stwarza możliwości dla innych, naprawdę spełnia swoje pełne znaczenie.

- Jest Pani znana jako jedna z pionierek w budowaniu kobiecego ruchu golfowego w Wietnamie. Poza tą pionierską rolą, co jeszcze, Pani zdaniem, ruch golfowy kobiet zrobił dla społeczności?

- Najbardziej cieszy mnie nie to, że ruch kobiecego golfa liczy dziś tysiące uczestniczek, ale pozytywne wartości, które szerzy społeczność kobiecego golfa.

Na początku, kiedy zakładaliśmy nasze kluby dla kobiet, naszym pierwotnym celem było stworzenie platformy, na której kobiety mogłyby ćwiczyć, dbać o swoje zdrowie i nawiązywać ze sobą kontakt. Ale im głębiej wchodziliśmy w ten temat, tym bardziej zdawaliśmy sobie sprawę, że golf może zdziałać o wiele więcej.

Wiele kobiecych turniejów klubowych wykracza poza zwykłą rywalizację i przyznawanie nagród. Często łączymy zajęcia golfowe z programami charytatywnymi i inicjatywami wspierającymi lokalną społeczność.

Istniały programy budowy szkół dla dzieci w rejonach górskich, przyznawania stypendiów oraz przekazywania książek, biurek, krzeseł i ubrań biednym uczniom. W niektórych miejscach wspieraliśmy budowę sanitariatów dla szkół, ponieważ w wielu szkołach w odległych rejonach w tamtym czasie nadal brakowało nawet najbardziej podstawowych środków do życia.

Wciąż pamiętam wyprawy do odległych wiosek, gdzie widziałem boso idące do szkoły dzieci w mroźną zimę. Po każdej takiej wyprawie członkowie klubu czuli, że otrzymali więcej, niż dali.

Co ważne, te aktywności nie są jednorazowym wydarzeniem. Staramy się, aby stały się one kulturowym aspektem kobiecej społeczności golfowej.

Czy dlatego zawsze wspierał Pan turnieje golfowe o charakterze społecznym?

- Zawsze uważałem, że największa wartość golfa nie leży w trofeach i wynikach osiąganych po rundzie.

Jeśli turniej golfowy może przyczynić się do wybudowania klasy dla dzieci w odległych rejonach, wsparcia potrzebującej rodziny w znalezieniu nowego domu lub zapewnienia możliwości edukacyjnych małemu dziecku, to znaczenie turnieju wykracza daleko poza świat sportu.

Dlatego tak bardzo cenię turnieje golfowe organizowane dla lokalnej społeczności. Kiedy ludzie sukcesu spotykają się na polu golfowym i dzielą wspólny cel humanitarny, efekt jest ogromny. Każdy wnosi swój mały wkład, ale razem mogą dokonać realnej zmiany w społeczeństwie.

Myślę, że to również część współczesnej kultury golfa: nie tylko czerpanie przyjemności z wartości, jakie ten sport niesie dla nas samych, ale także dzielenie się tymi wartościami ze społecznością.

Wkrótce zorganizujemy Mistrzostwa Klubów Golfowych Kobiet 2026. Celem turnieju jest stworzenie zdrowego środowiska sportowego i kulturalnego. To okazja dla klubów golfowych kobiet w całym kraju do nawiązywania kontaktów, wymiany doświadczeń w zakresie zarządzania i rozwoju tej dyscypliny na poziomie lokalnym. Dzięki temu turniej będzie stopniowo kształtował i budował bardziej spójną, profesjonalną i zżytą społeczność wietnamskich golfistek, gotową na przyszłą integrację międzynarodową.

Dziękuję bardzo, proszę pani!

Cały mój świat widzę na polu golfowym.

13 czerwca 2026 roku w Vinpearl Resort & Golf Nam Hoi An odbędzie się Turniej Golfowy „Prawo Wietnamskie – Łączymy Przedsiębiorców 2026”. To nie tylko początek zwykłego wydarzenia sportowego, ale spotkanie osób o podobnych poglądach i wspólnej wizji wielkich umysłów.

Ponieważ wszystkie środki pozyskane podczas turnieju – wspólne wysiłki sportowców, sponsorów i dobroczyńców – zostaną przeznaczone na fundusz „Schronienie sądowe”, co jest wyrazem ducha wzajemnego wsparcia i społecznej odpowiedzialności gazety Vietnam Law Newspaper oraz jej partnerów i czytelników.

Source: https://baophapluat.vn/toi-nhin-thay-ca-the-gioi-cua-minh-tren-san-golf.html


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Pod księżycem

Pod księżycem

pociąg o zachodzie słońca

pociąg o zachodzie słońca

Delikatny urok odcienia

Delikatny urok odcienia