Latem Tuy Phong jest zawsze skąpane w palącym słońcu, które zdaje się spalać wszystko. Upalne wiatry wiejące przez rozległe zielone pola ryżowe w żaden sposób nie łagodzą surowości tego miejsca. Zatrzymując się w przydrożnej winnicy, aby uciec od upału, ze zdziwieniem dowiedziałem się, że w Tuy Phong nie ma już sezonu na winogrona.
Główny sezon zbiorów winogron w Tuy Phong przypada zazwyczaj na grudzień, styczeń i luty, dlatego ten okres w roku często nazywa się poza sezonem. Pamiętam, że około miesiąc temu miałem okazję odwiedzić winnicę należącą do lokalnej rodziny w gminie Phu Lac w dystrykcie Tuy Phong. W tym czasie winogrona dopiero zaczynały kiełkować – drobne zielone winogrona przeplatały się z zielonymi liśćmi. Krzewy były uginające się pod ciężarem małych, ładnych winogron. Rolnicy przycinający winogrona mówili: „Wróć za miesiąc lub dwa, kiedy winogrona dojrzeją, możesz zrobić tyle zdjęć i filmów, ile chcesz. Będzie pięknie!”. Czas sprawił, że zapomniałem o ich radzie, ale teraz niespodziewanie natknąłem się na winnicę w sezonie zbiorów.
Pan Nguyen Minh Diep z gminy Phuoc jest niezwykle gościnnym właścicielem winnicy. Uważany jest za najbardziej utytułowanego plantatora winorośli w regionie. Posiadając nieco ponad 3 sao (około 3000 metrów kwadratowych) ziemi i około 800 winorośli, zarabia ponad 100 milionów dongów zysku z każdego zbioru. Wchodząc do uroczej winnicy, otoczonej kiściami dojrzałych winogron, zerwałem kilka kiści, aby delektować się ich wspaniałym smakiem. To było naprawdę cudowne uczucie być otoczonym przez niezliczone kiście winogron w odcieniach fioletu, zieleni i czerwieni – słodkie i rozkoszne uczucie.
Nie wiadomo dokładnie, kiedy winorośl pojawiła się po raz pierwszy w regionie Tuy Phong. Początkowo wiele winnic było sadzonych przez rolników w miejscowościach takich jak Phuoc The, Phu Lac, Phong Phu, Vinh Hao i Vinh Tan, które rozkwitały bujną zielenią. Jednak w ostatnich latach kapryśna pogoda, choroby roślin i szkodniki sprawiły, że winorośl przestała być optymalnym wyborem.
Uprawa winogron na owoce poza sezonem jest niezwykle trudna i żmudna ze względu na nieprzewidywalną pogodę. Jeśli winogrona są bliskie dojrzewania, ale potem pada długotrwały deszcz, plon uznaje się za nieudany i nie ma szans na zbiory. Niepowodzenie w winnicy różni się od innych upraw owocowych, ponieważ jest całkowitą porażką. Plantatorzy winorośli w dużej mierze polegają na szczęściu związanym z pogodą, dlatego zbiory winogron poza sezonem są tak fascynujące. Plantatorzy winorośli żyją zaledwie ośmioma słowami, ale są one niezwykle długie: spokój, oczekiwanie, czas i oczekiwanie. Rzeczywiście, droga od zasadzenia do dojrzewania jest długa. Dłuższa o dni i miesiące, o ile słońce wschodzi i zachodzi. Dłuższa o oczekiwanie na zbiory. Dłuższa o strach przed potencjalnym nieurodzajem. Czas dusi serca plantatorów winorośli. Gdyby wiedzieli na pewno, że winogrona dojrzeją i będą słodkie w następnym sezonie, długie dni i miesiące byłyby po prostu okresem oczekiwania i radości. Ale niepewność tego, co przyniesie pora roku, jest źródłem wielkiego niepokoju. Wystarczy spojrzeć na dłonie ogrodników, aby poznać niepokoje i pragnienia w ich sercach. Żaden ogrodnik nie ma gładkich, lśniących dłoni; nie przeszkadza im deszcz i słońce, nie boją się zadrapań od cierni czy kamieni, liczą jedynie na obfite plony. To odwieczne oczekiwania ogrodników, proste, ale długotrwałe. Zawsze są rozdarci między zyskiem a stratą, istnieniem a wyginięciem. Z tego powodu powierzchnia winnic w dystrykcie Tuy Phong wynosi obecnie mniej niż 10 hektarów. Specjał tego skąpanego w słońcu regionu stopniowo zanika.
Winnice w Tuy Phong również są w sezonie zbiorów. Hurtownicy winogron są zawsze zajęci przycinaniem winogron. Ich ręce poruszają się szybko i są bardzo skupieni na swojej pracy. Widok dojrzałych kiści winogron, starannie przyciętych, sprawia, że i ja mam na nie ochotę.
Opuszczając zgiełk miasta, znalazłem się w winnicy obsypanej słodkimi, dojrzałymi winogronami. Wdychanie świeżego powietrza i podziwianie winnicy wczesnym rankiem było naprawdę cudowne i orzeźwiające. Rozejrzałem się po winnicy, podziwiając jej piękno w letni poranek, zanim wróciłem. Grona winogron wciąż prezentowały dojrzałe, pachnące, słodkie grona, a ja słyszałem melancholijne myśli i niepokoje winiarzy.
Źródło






Komentarz (0)