
Dawid Arachamia, wysoki rangą ukraiński parlamentarzysta i były główny negocjator z Rosją (zdjęcie: EPA).
W wywiadzie dla kanału telewizyjnego 1+1, udzielonym 24 listopada, Dawid Arachamia, wysoko postawiony ukraiński parlamentarzysta i były główny negocjator z Rosją, ujawnił treść projektu umowy mającej na celu zakończenie konfliktu między Kijowem a Moskwą, zawartego w marcu ubiegłego roku.
„Do ostatniej chwili naprawdę liczyli, że zmuszą nas do podpisania takiego porozumienia, abyśmy zachowali neutralność. To było dla nich najważniejsze. Byli gotowi zakończyć konflikt, jeśli zgodzimy się na neutralność i zobowiążemy się, że nie przystąpimy do NATO” – powiedział Arakhamia.
Pan Arakhamia stwierdził, że Ukraina odrzuciła tę prośbę Rosji.
Wyjaśnił: „Po pierwsze, aby zaakceptować ten warunek, musielibyśmy zmienić konstytucję, ponieważ zawarliśmy w niej cel przystąpienia do NATO. Po drugie, nie wierzymy, że Rosja dotrzyma swojej obietnicy”.
Argumentował dalej: „To (porozumienie o neutralności) może zostać wdrożone tylko wtedy, gdy istnieją gwarancje bezpieczeństwa. Nie możemy podpisać czegoś, a potem udawać, że nic się nie stało, tylko po to, by oni (Rosja) zaatakowali ponownie, jeszcze lepiej przygotowani. Dlatego wybieramy tę opcję tylko wtedy, gdy mamy absolutną pewność, że to się nie wydarzy. Ale rzeczywistość jest taka, że to niemożliwe”.
Pod koniec marca ubiegłego roku, około miesiąc po rozpoczęciu przez Rosję specjalnej operacji wojskowej na Ukrainie, obie strony odbyły rozmowy w Stambule w Turcji. Jednak negocjacje zostały w ostatniej chwili przerwane.
Moskwa wielokrotnie oskarżała Zachód o „pociąganie za sznurki”, co spowodowało, że Ukraina w ostatniej chwili wycofała się z negocjacji, mimo że Kijów był wówczas gotowy podpisać porozumienie pokojowe z Rosją.
Pan Arachamia odrzucił te oskarżenia. Stwierdził, że ukraińska delegacja negocjacyjna nie była wówczas gotowa do podpisania jakiegokolwiek porozumienia z Rosją i że nie ma mowy o tym, aby Kijów zmienił zdanie w ostatniej chwili pod presją Zachodu.
Wyjaśnił, że delegacja nie miała uprawnień do podpisania takiego porozumienia; teoretycznie porozumienie pokojowe mogło zostać podpisane wyłącznie podczas spotkania głów państw obu krajów.
Urzędnik dodał, że zachodni partnerzy wiedzieli o negocjacjach między Rosją a Ukrainą i widzieli nawet projekt umowy, ale nie próbowali wywierać nacisków, a zamiast tego służyli Ukrainie radą.
„Tak naprawdę doradzali nam, abyśmy nie składali (Rosji) żadnych niejasnych gwarancji bezpieczeństwa” – powiedział.
Mimo że nie osiągnięto porozumienia z Rosją, Arakhamia oświadczył, że delegacja ukraińska zrealizowała 8 z 10 priorytetowych zadań.
Konflikt rosyjsko-ukraiński trwa już prawie dwa lata i nie widać oznak jego wygaśnięcia. Negocjacje utknęły w martwym punkcie od marca ubiegłego roku. Obie strony przedstawiły warunki zakończenia konfliktu, ale uznano je za nie do przyjęcia dla drugiej strony.
Źródło








Komentarz (0)