Jak podaje ukraińskie czasopismo Defense Express, analiza szeroko zakrojonego rosyjskiego ataku na Kijów ujawniła zaskakujące odkrycie: użyto rakiety manewrującej dalekiego zasięgu Kalibr, czego nikt się nie spodziewał w serii ataków na stolicę Ukrainy.
Portal Defense Express podał, że nagranie szczątków rosyjskiej rakiety, która uderzyła w cel w nocy 24 maja podczas ataku odwetowego, wskazuje, że był to pocisk 9M729, odmiana pocisku manewrującego 3M14 Kalibr, o maksymalnym zasięgu od 1500 do 2600 km.
Ze względu na tak duży zasięg, pociski produkowane przez biuro konstrukcyjne Novator wzbudziły na Zachodzie wątpliwości co do ich zgodności z Traktatem INF (Traktat o całkowitej likwidacji pocisków rakietowych pośredniego zasięgu).
Defense Express zauważa, że pocisk 9M729 ma 7,9 m długości, czyli o 0,5 m więcej niż standardowy pocisk manewrujący 9M728 (znany również jako R-500), który ma zasięg 500 km i 7,4 m długości. Ta różnica długości uniemożliwia wystrzelenie pocisku dalekiego zasięgu 9M729 z wyrzutni Iskander-K.
Dlatego też do wystrzelenia pocisku 9M729 potrzebna jest większa wyrzutnia niż wyrzutnia 9P701 systemu Iskander-M1, która może przenosić jednocześnie cztery takie pociski.
Według danych Głównego Zarządu Wywiadowczego Ministerstwa Obrony Ukrainy, w październiku 2025 r. odnotowano zaledwie 23 użycia pocisku manewrującego 9M729, co oznacza, że w tym czasie rosyjskie siły zbrojne będą dysponować jedynie około 50 takimi pociskami.
„Mimo ich rzadkości, z jakiegoś nieznanego powodu Rosjanie postanowili użyć ich do ataku na Kijów” – czytamy w artykule.
Sytuacja ta wywołała zamieszanie i zaniepokojenie wśród ekspertów strony przeciwnej, gdyż według ich informacji i ugruntowanych poglądów, tego typu broń nie powinna być użyta w ataku na Kijów.
Logicznie rzecz biorąc, uważa się, że rosyjskie siły zbrojne dysponują bardzo niewielką liczbą pocisków tego typu, dlatego ich użycie jest zazwyczaj starannie kalkulowane. Co więcej, wystrzeliwanie broni dalekiego zasięgu w kierunku stolicy jest uważane za marnotrawstwo, ponieważ powinny być one „zarezerwowane dla celów na zachodniej Ukrainie lub w Europie”.
Pojawienie się pocisku 9M729 złamało zatem pewne stereotypy wśród analityków Sił Zbrojnych Ukrainy i oczywiście zachodnich ekspertów wojskowych . Źródła ukraińskie nie były w stanie ustalić dokładnego powodu użycia pocisku 9M729.
Według rosyjskich ekspertów, zwiększone użycie pocisków Iskander-M1 znacząco zwiększyło potencjał ofensywny armii rosyjskiej, ale jednocześnie koncepcja „bezpiecznego zaplecza” została poważnie osłabiona na Ukrainie i w innych potencjalnych bazach do rozmieszczania zagrożeń militarnych NATO wobec Rosji.
Source: https://giaoducthoidai.vn/ukraine-sung-so-vi-nga-phong-loai-ten-lua-sieu-hiem-post779521.html









Komentarz (0)