
Spotkaliśmy pana Ngo Thanh Dao w okręgu Van Son, założyciela projektu „Ostatniej nocy śniło mi się spotkanie z wujkiem Ho”, późnym majowym popołudniem. Dopiero wtedy w pełni zrozumieliśmy obawy, które żywił, wynikające ze wspomnień z dzieciństwa. Jako uczeń miał szczęście, że jego szkoła zorganizowała mu wycieczkę do Hanoi i wizytę w mauzoleum wujka Ho prawie 30 lat temu. Ta podróż wywarła na nim głębokie wrażenie, które pozostało z nim do końca życia. Dlatego, widząc wiele dzieci w odległych wioskach, które pragnęły spotkać wujka Ho, ale nie mogły tego zrobić z powodu ubóstwa, postanowił zrobić coś, aby pomóc im spełnić to marzenie.


Przez ostatnie pięć lat program „Ostatniej nocy śniło mi się spotkanie z wujkiem Ho” stał się humanistycznym mostem, serdeczną podróżą miłości do ukochanej stolicy. Wspólne wysiłki hojnych darczyńców pomogły przekształcić obawy pana Dao w „bajkowe” bilety, pozwalając tym, którzy nigdy nie opuścili swoich małych wiosek, stanąć na historycznym placu Ba Dinh.
W mglistym porannym świetle Ha Phuong Thuy, uczennica szkoły podstawowej i średniej z internatem Chieng Khua, niespokojnie trzymała w dłoniach nową parę sandałów, które otrzymała poprzedniego wieczoru. Pochodząc z biednej rodziny i mieszkając ponad 10 km od szkoły, przy wyboistej leśnej drodze, Thuy przezwyciężyła trudności i dążyła do uzyskania tytułu wybitnej uczennicy. To właśnie ta niezłomna determinacja, by pozostać w szkole, zapewniła tej biednej uczennicy miejsce w programie „Marzę o spotkaniu wujka Ho w 2026 roku”. Po raz pierwszy dołączyła do 84 innych dzieci z ubogich rodzin ze swojej okolicy, które odwiedziły Mauzoleum prezydenta Ho Chi Minha w Hanoi.
Dokładnie o 6 rano konwój wyruszył w kierunku stolicy. Podczas długiej podróży w powietrzu rozbrzmiewała pieśń „Kto kocha prezydenta Ho Chi Minha bardziej niż małe dzieci…”, rozpraszając zmęczenie długą podróżą. Po dotarciu do centrum miasta, przed oczami rozpościerały się strzeliste budynki i tętniące życiem ulice, pozostawiając dzieci, przyzwyczajone jedynie do gór i wzgórz, oszołomione tym pierwszym doświadczeniem w życiu.

Pewnego poranka na historycznym placu Ba Dinh dzieci, schludnie ubrane w szkolne mundurki i tradycyjne stroje etniczne, z jaskrawoczerwonymi chustami na ramionach, uroczyście ustawiły się w kolejce, aby oddać hołd Mauzoleum Prezydenta Ho Chi Minha. W uroczystej, pełnej szacunku i głęboko wzruszającej atmosferze dzieci ustawiły się w kolejce, aby wejść do Mauzoleum. Następnie zwiedziły Pałac Prezydencki, dom na palach prezydenta Ho Chi Minha i staw rybny, słuchając opowieści o jego prostym stylu życia i miłości do dzieci, pozostawiając dzieci głęboko wzruszonymi.
Ha Ngoc Anh, uczennica piątej klasy ze szkoły podstawowej i średniej To Mua w gminie To Mua, podzieliła się wzruszającym wyznaniem: „Pochodząc z odległej, ubogiej wioski, odwiedziłam stolicę i złożyłam hołd prezydentowi Ho Chi Minhowi w mauzoleum. Wchodząc do mauzoleum, poczułam przypływ świętego i przytłaczającego wzruszenia. Stojąc przed jego trumną, nagle przypomniały mi się wiersze i piosenki o nim, które znałam na pamięć. Poczułam dumę i głębokie wzruszenie, wiedząc, że prezydent Ho Chi Minh zawsze okazywał dzieciom bezgraniczną miłość. Ta podróż to najpiękniejsze wspomnienie mojego życia studenckiego, które dodatkowo motywuje mnie do realizacji marzenia o ciężkiej nauce i przyczynianiu się do budowania bardziej zamożnej i pięknej prowincji Son La w przyszłości”.

Autentyczne i żywe historie związane z reliktami rewolucji pomogły dzieciom z górskich terenów głębiej zrozumieć święte znaczenie podróży powrotnej do korzeni – podróży pełnej głębokiej wdzięczności. Ta wyjątkowa podróż była również cennym darem z okazji Dnia Dziecka, rozpalając piękne marzenia w niewinnych sercach uczniów z regionu przygranicznego.

Aby zapewnić dzieciom pełną, bezpieczną i humanitarną podróż, potrzebne są wspólne wysiłki i współpraca komitetu organizacyjnego, a także znaczące wsparcie i pomoc ze strony filantropów i dobroczyńców.
Reprezentując jednostkę współorganizującą, pani Nguyen Thi Khue z MoCha Travel Communication and Tourism Company Limited powiedziała: „Mamy nadzieję, że program „Ostatniej nocy śniło mi się spotkanie z wujkiem Ho” stanie się corocznym darem z okazji Dnia Dziecka dla dzieci z ubogich rodzin, które przezwyciężają trudności w nauce. Mamy nadzieję, że społeczność będzie nas nadal wspierać, aby komitet organizacyjny dysponował większymi zasobami i większą liczbą „biletów do bajek”, które pozwolą uczniom z górzystych terenów odwiedzić ukochaną stolicę wujka Ho”.

Autobus „Skrzydła Marzeń” wyruszył ze stolicy, zabierając upośledzonych uczniów z powrotem w góry Son La. Jednak echa ich podróży do mauzoleum prezydenta Ho Chi Minha z pewnością będą długo rezonować. Łzy wzruszenia przy trumnie prezydenta Ho Chi Minha, promienne uśmiechy na placu Ba Dinh, czy radość z pierwszego widoku wieżowców… Wszystko to tworzy fundament wdzięczności, determinacji i płonących marzeń, pomagając dzieciom w ciężkiej nauce, aby pewnego dnia stały się wybitnymi jednostkami, wspólnie budując zamożniejsze i piękniejsze Son La, zgodnie z marzeniem prezydenta Ho Chi Minha.
Source: https://baosonla.vn/xa-hoi/ve-thu-do-vao-lang-vieng-bac-mon-qua-cho-tre-em-vung-cao-d5CjeU1DR.html








Komentarz (0)