Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Pokonywanie smutku

Việt NamViệt Nam06/07/2024

Wyniki egzaminów i kryteria przyjęć do 10. klasy w publicznych szkołach średnich zostały ogłoszone w wielu miejscowościach. Egzamin maturalny w 2024 roku jest obecnie w fazie oceniania. Rekrutacja do 1. i 6. klasy w renomowanych szkołach i szkołach prywatnych, które wymagają egzaminów wstępnych lub selekcji na podstawie wyników w nauce, w większości przyniosła rezultaty. Droga przed nami jest jeszcze bardzo długa, ponieważ nauka to proces trwający całe życie. Jednak teraz, po otrzymaniu wiadomości, że moje dziecko nie dostało się do wymarzonej szkoły, ogarnia mnie przytłaczający smutek, jestem w rozpaczy, a łzy nie dają mi spokoju.

Na forach społecznościowych wiele osób cieszyło się z osiągnięć swoich dzieci, które pokonały pamiętny kamień milowy i osiągnęły trudny cel. Uczniowie, którzy ciężko pracowali, aby osiągnąć dobre wyniki, otrzymali gratulacje, kwiaty i pamiątkowe zdjęcia. Zasłużyli na tę radość.

W innym, cichym zakątku uczniowie, którym brakowało zaledwie kilku punktów, nawet zaledwie 0,25 punktu, do dostania się do wymarzonej uczelni, teraz wybierają opcje drugiego wyboru lub szukają innych dróg rozwoju. Radości są różne, ale smutki wszystkie takie same.

Zadzwoniła do mnie przyjaciółka, której dziecko jest w dziewiątej klasie, głosem zdławionym emocją, pytając: „Moje dziecko oblało wszystkie podania do pierwszej i drugiej klasy szkoły publicznej w dziesiątej klasie. Co powinniśmy teraz zrobić?”. Szok wynikał z faktu, że wynik jej dziecka na egzaminach nie był niski, 36,5 punktu, ale niespodziewanie progi punktowe dla obu szkół były znacznie wyższe niż w poprzednich latach, co całkowicie zaskoczyło rodzinę. Nawet gdy poznali wynik, byli szczęśliwi, myśląc, że gwarantuje on przyjęcie do pierwszej klasy. W dniu ogłoszenia progów punktowych byli zdruzgotani – do zdania egzaminu potrzeba było zaledwie 36,75 punktu. Nie odważyli się skarcić dziecka, bo chociaż rodzice byli smutni, ono było prawdopodobnie dziesięć razy smutniejsze. Mogli jedynie ją pocieszyć, mówiąc jej, żeby była smutna i płakała, jeśli ma na to ochotę, ale żeby się nie poddawała. Powiedzieli jej, że gdy jedne drzwi się zamykają, otwierają się kolejne. Obecnie dowiadują się i szukają dobrej szkoły prywatnej, która będzie dla niej odpowiednia, aby mogła kontynuować swoją długą podróż.

Inna matka napisała do mnie, wyrażając żal, że nie zdecydowała się na aplikowanie do dobrej szkoły średniej w pobliżu domu, wybierając zamiast tego inną, jeszcze bardziej prestiżową i odnoszącą sukcesy szkołę dalej. Szczerze jej powiedziałam, że moje dziecko nawet nie kwalifikowało się do żadnej z tych dwóch szkół, nie mówiąc już o tym, że miało być brane pod uwagę przy rekrutacji. Dostanie się do tej drugiej szkoły było już wielkim osiągnięciem.

Matka, która jest nauczycielką w szkole średniej, opowiedziała, jak była zawstydzona, ponieważ jej dziecko oblało egzamin wstępny do szkoły, w której uczy. Powodem był zbyt niski wynik dziecka z literatury – przedmiotu, którego uczy – więc nawet 9,5 z matematyki nie mogło zrekompensować wyniku z literatury. Obwiniała siebie za to, że nie monitorowała uważnie swojego dziecka i poszła na kompromis, pozwalając mu skupiać się na niektórych przedmiotach. Pomimo smutku, pracowała z dzieckiem, aby zrozumieć, że była to głęboka lekcja: nie można skupiać się tylko na przedmiotach, które się lubi, ale trzeba też dążyć do tego, czego się nie lubi lub w czym jeszcze nie jest się dobrym. Długoterminowym celem powinno być rozwijanie mocnych stron i dążenie do poprawy w obszarach, w których dziecko jest słabsze, a nie po prostu podnoszenie wyników z konkretnego przedmiotu przez zgadywanie prawidłowych odpowiedzi lub przewidywanie pytań egzaminacyjnych.

W sezonie rekrutacyjnym co roku słyszymy i poznajemy tak wiele historii i doświadczeń. Nie ma miejsca na „co by było, gdyby” ani „gdyby tylko”, ponieważ wszystko jest już przesądzone przez jasne wyniki i list akceptacyjny, podczas gdy inni nie potrzebują kartki z informacją „oblałem”, ale wszyscy to rozumieją.

Jeden egzamin nie wystarczy, by przesądzić o sukcesie lub porażce całego życia. Upadek to również lekcja, której każdy, w różnym stopniu, musi doświadczyć na swojej drodze do dorosłości. Ważne jest, czy potrafimy podnieść się po porażce, czy ulec smutkowi. Nigdy nie pozwólmy, by porażka nas powstrzymała, bo bez względu na to, jak bolesna czy przygnębiająca może być, wszystko jest przeszłością i teraźniejszością. Jutro będzie nowy dzień, pełen słońca. Otwórz serce i patrz w przyszłość z pewnością siebie i pozytywnymi emocjami, aby uczyć się, wprowadzać innowacje i dostosowywać się do zróżnicowanego świata życia.

Według gazety Dai Doan Ket

Źródło

Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Odrodzenie na terenach dotkniętych powodzią

Odrodzenie na terenach dotkniętych powodzią

Pokój jest piękny.

Pokój jest piękny.

Popołudniowy sen

Popołudniowy sen