Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

48 godzin w Shangri La

Phạm Công ĐảoPhạm Công Đảo27/07/2023

Kiedy dotarłem do Shangri-La, wciąż nie mogłem uwierzyć, że dotarłem do bramy Tybetu. Poświęciłem moje cenne 48 godzin na zwiedzanie unikatowych cudów architektury tego regionu.

Shangri-La, często nazywana krainą nieśmiertelności i pozornie odizolowana od świata zewnętrznego, jest domem klasztoru lamaistów na skraju gór Kunlun, jak przedstawiono w powieści „Zaginiony horyzont”. Na podstawie tych niemal identycznych opisów, powiat Zhongdian, położony na granicy prowincji Junnan i Syczuan (Chiny), otrzymał nazwę Shangri-La. Położony na wysokości około 3300 metrów nad poziomem morza, jest uważany za „bramę do Tybetu” i popularny przystanek dla osób pragnących zwiedzić Wyżynę Tybetańską.

Dla wielu osób dalekie podróże oznaczają wyjazdy do drogich miejsc, takich jak Europa czy Ameryka. Ale dla mnie dalekie miejsca oznaczają pokonywanie długich tras, pokonywanie dużych wysokości, trudnego terenu i zupełnie odmienne kultury. To było ponad moje wyobrażenia, ponieważ nie miałem problemów z chorobą wysokościową ani niedotlenieniem. Shangri-La powitała mnie niesamowicie świeżym i czystym powietrzem.

Aby w pełni doświadczyć wyjątkowej kultury Tybetańczyków, wybrałem nocleg w domu o charakterystycznej architekturze: gliniane mury otaczały dom w kształcie litery U z przestronnym dziedzińcem od frontu. Pokoje są dwukondygnacyjne, a wszystkie ściany wykonane są w całości z drewna. Mój pokój znajdował się na drugim piętrze, do którego prowadziły lekko skrzypiące drewniane schody w rogu dziedzińca. Wnętrze było proste, ale niezwykle szczegółowe – od luster i umywalek, przez imitujący brąz podgrzewacz wody, dywany, narzuty, po dekoracje ścienne z tradycyjnymi tybetańskimi wzorami. Rano, siedząc przy oknie z filiżanką herbaty, mogłem zobaczyć Świątynię Wielkiego Buddy i usłyszeć echo bijących dzwonów.

Mój dom rodzinny znajduje się w samym sercu 1300-letniej starówki Dukezong, zaledwie kilka kroków od centralnego placu. W jednym z narożników placu mieści się Muzeum Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej, odtwarzające obraz żołnierzy żyjących w harmonii z miejscową ludnością, noszących wodę, piorących ubrania i wykonujących wiele innych czynności. W innym narożniku znajduje się wiele sklepów, od tradycyjnych restauracji i herbaciarni, w których turyści mogą delektować się typową tybetańską kuchnią i napojami, po sklepy z rękodziełem, gipsem, ceramiką, haftem i biżuterią. Ponieważ wszystkie budynki są drewniane, w 2014 roku wybuchł tu poważny pożar, po którym wiele budynków zostało odbudowanych. Nazwa Dukezong, tłumaczona z języka tybetańskiego, ma bardzo romantyczne znaczenie: „starożytne miasto w blasku księżyca”.

W porównaniu z wczesnoporannym wstawaniem Wietnamczyków, tutejsze stare miasto zazwyczaj tętni życiem dopiero o 9-10 rano, a sklepy otwierają się dopiero o 9-10 rano, a ulice są puste i ciche. Wygląda na to, że większość turystów odwiedza inne atrakcje w ciągu dnia i gromadzi się na placu dopiero wieczorem, by poczuć się tłoczno i ​​gwarno. Dzięki temu wietnamscy turyści, tacy jak ja, nie muszą wstawać wcześnie, by bez problemu znaleźć mnóstwo okazji do zrobienia zdjęć, nie przepychając się z tłumem.

W centrum placu, na wysokim wzgórzu, góruje Wielka Świątynia Buddy, która zachwyca jeszcze bardziej, gdy odwiedza się ją późnym popołudniem lub wieczorem. W tym czasie cała świątynia jest oświetlona setkami jaskrawych świateł. Główną atrakcją jest tu architektura i układ tybetańskiego buddyzmu, więc najbardziej uderzającym elementem jest prawdopodobnie Wielkie Koło Modlitewne, nieodzowny święty przedmiot w duchowym życiu buddyzmu tantrycznego. Co ciekawe, do jednoczesnego obrotu zgodnie z ruchem wskazówek zegara potrzeba co najmniej 6-8 osób, ale niezależnie od tego, czy rano, czy wieczorem, nigdy nie jest pusto, ludzie delikatnie krążą i szepczą modlitwy o pomyślność i pokój. Mówi się, że Wielkie Koło Modlitewne zawiera niezliczone sekretne mantry i tajemnicze teksty. Poniżej Wielkiej Świątyni Buddy znajdują się rzędy drzew wiśniowych; jeśli odwiedzisz je wiosną, gdy kwiaty kwitną, widok jest absolutnie oszałamiający.

Jednakże, Świątynia Wielkiego Buddy to tylko mały zakątek w porównaniu do Songzanlin, znanego również jako Świątynia Songzanlin. Jest to prawdopodobnie obowiązkowa atrakcja w Shangri-La i miejsce, które najbardziej chciałem zwiedzić przed przyjazdem. Co ciekawe, starożytne miasto Dukezong nie ma żadnych numerów domów, nawet dla kwater prywatnych lub dużych hoteli. Dlatego, aby wziąć taksówkę do Songzanlin, musisz przejść krótki dystans do głównej drogi, aby ją zatrzymać, co kosztuje 20 juanów za podróż ze starożytnego miasta. Taksówka wysadza cię na stacji, podobnej do przystanku autobusowego w Wietnamie. Stamtąd kupujesz bilet autobusowy i podróżujesz około 10 minut krętymi drogami, aby dotrzeć do wioski Songzanlin. Ci, którzy mają więcej czasu, mogą iść pieszo zamiast jechać autobusem, ale moim zdaniem spacer był dość długi, zajmując około 40 minut w zależności od poziomu sprawności.

Z dworca autobusowego trzeba wspiąć się na niewielkie wzgórze naprzeciwko, aby podziwiać „klasyczny” panoramiczny widok na klasztor Songzanlin, z jego trzema uderzającymi kolorami – białym, czerwonym i żółtym – mieniącymi się w słońcu. Jeśli odwiedzisz to miejsce w porze deszczowej, możesz cofnąć się nieco, aby zrobić zdjęcie z jeziora, gdzie majestatyczne odbicie klasztoru na szczycie wzgórza, w połączeniu z taflą jeziora i rozległymi połaciami trawy, czyni go jeszcze bardziej majestatycznym. Klasztor Songzanlin został zbudowany w 1679 roku jako miniaturowa replika pałacu Potala w Tybecie i jest jednym z największych i najważniejszych tybetańskich klasztorów w Chinach.

Klasztor Songzanlin składa się z licznych komnat i sal, a zwiedzający mogą swobodnie wchodzić i zwiedzać go, choć w większości miejsc obowiązują znaki zakazujące fotografowania. Po wejściu do klasztoru Songzanlin można poczuć sakralną atmosferę dzięki wysokim, przestronnym sufitom ozdobionym licznymi posągami Buddy i artefaktami religijnymi, a także odrobinę samotności, którą zapewnia niewielki niedobór naturalnego światła.

Jednak buddyzm tybetański przypadł mi do gustu, ponieważ był tak bliski i autentyczny, tak przyziemny. Niemal tylko w tybetańskich wioskach można było zobaczyć młodych mnichów biegających, śmiejących się i żartujących radośnie w słońcu. Zauważyłem, że większość turystów odwiedzała tylko parter, więc kiedy weszliśmy na wyższe piętra klasztoru, została z nami tylko para obcokrajowców. Pochłonięci podziwialiśmy rzeźby i dekoracje w pomieszczeniach. Od czasu do czasu natrafialiśmy na kilka pomieszczeń z zamkniętymi drzwiami, a niektórzy mnisi w środku spoglądali na nas przez okna spokojnym wzrokiem, jakby byli przyzwyczajeni do tych ciekawskich turystów.

Wchodząc do pokoju na trzecim piętrze, nagle stanąłem przed trzema mnichami trzymającymi trzy rogi niemal tak wysokie jak oni sami, oraz starszym mnichem, który zdawał się przewodzić. Czekając na sygnał od starszego mnicha, trzej mnisi jednocześnie zadęli w rogi, wydając donośny dźwięk, który sygnalizował godzinę 12:00 i być może jakąś inną, ustaloną godzinę, o której nie wiedziałem.

Z najwyższego piętra można podziwiać krajobraz rozciągający się daleko w oddali. Stała tam również grupa mnichów w czerwonych szatach, szepcząc i podziwiając widok, od czasu do czasu zerkając na nas, zanim udawali, że nic się nie stało. Jestem typem osoby, która lubi podróżować powoli, zwiedzając każde miejsce we własnym tempie, więc była prawie 1 w nocy, kiedy wróciliśmy na główny dziedziniec, a już po północy. Na szczęście turyści się przerzedzili, co pozwoliło nam zrobić zdjęcia i zameldować się bez przeszkód.

Klasztor Songzanlin otaczają prywatne domy mieszkańców, którzy wyznają tybetański buddyzm tantryczny, tworząc wyjątkową wioskę buddyjską. Prowadzą oni proste życie, hołdując tybetańskim tradycjom kulturowym i religijnym. Zwiedzający mogą wniknąć w codzienne życie mieszkańców i zanurzyć się w ich życiu, odkrywając ich unikalną kulturę i tradycje duchowe. Tradycyjne domy w wiosce zbudowane są z drewna i kamienia, odzwierciedlając charakterystyczną tybetańską architekturę. Małe, kręte ścieżki przecinające wioskę tworzą piękną i romantyczną atmosferę. W wiosce Songzanlin znajdują się również tradycyjne sklepy i targowiska, na których można kupić unikalne tybetańskie rękodzieło, takie jak szaty, chusty, biżuterię oraz wyroby z drewna, kamienia i metalu.

Kilka rzeczy, o których należy pamiętać podróżując do Shangri La.

  • Jeśli planujesz łączoną wycieczkę do Lijiangu i Shangri-La, dobrze jest najpierw odwiedzić Lijiang, a następnie Shangri-La, aby stopniowo przyzwyczaić się do wysokości i rozrzedzonego powietrza.
  • Możesz również zażywać tabletki poprawiające krążenie krwi, aby poprawić przepływ krwi.
  • Powinieneś zabrać ze sobą gorącą herbatę lub herbatę imbirową, aby się rozgrzać, a także krem ​​nawilżający, ponieważ klimat tutaj jest bardzo suchy.
  • Aby uzyskać lepsze zdjęcia, noś przede wszystkim białe, żółte lub czerwone ubrania. Do zdjęć krajobrazowych i architektonicznych używaj obiektywu szerokokątnego.

Sprawdź informacje o naszych pakietach wycieczkowych z wylotem z Hanoi oferowanych przez Vietravel:

Trasa: Kunming – Lijiang – Shangrila (5 dni 4 noce)

China Eastern Airlines – daty wylotu: 22 sierpnia, 19 września – cena pakietu od: 17 900 000 VND

Droga i pociąg dużych prędkości: Hekou – Dali – Lijiang – Shangrila – Kunming – Odwiedź miejsca kręcenia filmu „Dokąd wieje wiatr” (6 dni i 5 nocy)

Daty wyjazdu: 2, 9, 16, 23, 30 sierpnia; 6, 13, 20, 27 września – cena pakietu od: 14 900 000 VND

Zobacz program wycieczki na stronie: https://travel.com.vn/tim-tour/3/2/2023-07-26/0/6/ket-qua.aspx

W celu uzyskania szczegółowych konsultacji prosimy o kontakt:

Firma turystyczna Vietravel – oddział w Hanoi

Nr 03 Hai Ba Trung Street, dzielnica Hoan Kiem, Hanoi

Numer telefonu: 024. 3933 1978 - Infolinia: 0989370033 | 0983 16 00 22

Facebook/VietravelMienBac | Zalo/Vietravel Travel Promotion Box


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
kthuw

kthuw

Odkrywaj wszystko razem ze swoim dzieckiem.

Odkrywaj wszystko razem ze swoim dzieckiem.

Królestwo wspomnień

Królestwo wspomnień