Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Barca wyrównuje rachunki.

Po prawie pięciu latach zmagań z kryzysem finansowym Barca oficjalnie zakończyła wieloletnie zadłużenie z tytułu wynagrodzeń, które ciągnęło się od czasów Bartomeu, spłacając 16 milionów euro Messiemu, Koemanowi, Umtitiemu i całej gamie weteranów, którzy przeprowadzili drużynę przez najtrudniejszy okres.

ZNewsZNews28/06/2025

Barcelona w końcu spłaciła swój dług wobec Lionela Messiego.

Po prawie pięciu latach zmagań z poważnym kryzysem finansowym, FC Barcelona w końcu zamknęła mroczny rozdział w swojej historii. Wypłaciła wszystkie zaległe pensje gwiazdom, które grały dla klubu w sezonie 2020.

Pozornie drobny czyn, ma jednak wielkie znaczenie – nie tylko dopełnienie przysięgi honorowej, ale także symbolizujący ostateczny krok oczyszczający dynastię, która niegdyś doprowadziła Barcelonę na skraj bankructwa.

Messi, ten, który dźwiga ciężar i jest największym wierzycielem.

Ostatnia rata w wysokości 16 milionów euro, płatna do końca czerwca 2025 roku, oznacza koniec umowy o odroczeniu wynagrodzeń o wartości 121,7 miliona euro – obejmującej prawie 43% stałych pensji i wszystkie zmienne premie dla wielu gwiazd pierwszego zespołu. Od grudnia 2021 roku Barca wypłacała wynagrodzenie w ośmiu ratach. A teraz ciężkie drzwi kadencji Bartomeu oficjalnie się zamykają.

Nic dziwnego, że Lionel Messi jest piłkarzem, któremu zalega się z największymi wydatkami. Żywa legenda Camp Nou zgodziła się kiedyś na odroczenie wypłaty pensji w wysokości 47,6 mln euro, gdy klub pogrążał się w kryzysie.

Pozostałe 5,96 mln euro zostało mu przekazane w ostatecznej płatności. Według źródeł bliskich sprawie, Messi i jego agent potwierdzili, że Barça wywiązała się ze wszystkich zobowiązań – ruch ten może utorować drogę do przyszłego zjednoczenia, w dowolnej formie.

Jednak nazwisko Samuela Umtitiego, które zaskoczyło wielu, to drugie na liście wierzycieli, z zaległością w płatnościach wynoszącą 9,9 mln euro, wynikającą z jego stałej pensji wynoszącej 23,1 mln euro. Tymczasem kluczowi piłkarze, tacy jak Sergio Busquets (22 mln), Griezmann (18 mln), Jordi Alba (17,6 mln) i Coutinho (15,9 mln), również znajdują się na liście zaległych płatności.

Barcelona anh 1

Messi kiedyś pozwolił Barcelonie wstrzymać wypłatę swojej pensji.

Warto zauważyć, że nie wszyscy z nich zasłużyli na otrzymane wynagrodzenie. Niektórzy pozostawili po sobie wspaniałe dziedzictwo; inni, jak Umtiti czy Coutinho, są „reliktami” okresu niekontrolowanych wydatków – kiedy Barça płaciła pensje jak bogaty klub, ale osiągała wyniki jak drużyna ze środka tabeli.

Wśród osób, którym wstrzymano wypłatę pensji, był Ronald Koeman, trener, który został zwolniony w połowie sezonu 2021 w związku z głębokim kryzysem formy i wewnętrznym konfliktem. Należało mu się prawie 6 milionów euro, ale już otrzymał pełną wypłatę.

Warto odnotować, że Koeman i prezydent Joan Laporta niedawno publicznie pojednali się po ponad dwóch latach napięć – był to symboliczny gest mający na celu zakończenie ich konfrontacji.

Trzej inni członkowie sztabu szkoleniowego Koemana – Henrik Larsson, Alfred Schreuder i Albert Roca – również otrzymali pensje wynoszące mniej niż milion euro – niewielkie kwoty, ale odzwierciedlające całą epokę porażek.

Od długu do odrodzenia

Ogólny obraz to nie tylko liczby. To przypomnienie Barcelony, która kiedyś balansowała na krawędzi – czasu, gdy klub musiał zwrócić się do Carlesa Tusquetsa, tymczasowego zarządu, i liczyć na ożywienie po wyborach, które przyniosły zwycięstwo Joanowi Laportie w marcu 2021 roku.

Barcelona anh 2

Prezydent Joan Laporta położyła kres mrocznej erze Barcelony.

Nie możemy również zapomnieć o roli młodych graczy, takich jak Pedri, Ansu Fati, Araujo, a nawet niedocenianych bohaterów, jak Neto, Braithwaite, Junior Firpo... Wszyscy oni poświęcili swoje dochody, aby utrzymać topniejącą linię rodową w Camp Nou.

Nie zapominajmy też o takich nazwiskach z Barcelony B jak Iñaki Peña, Oriol Busquets, Konrad de la Fuente..., którzy, mimo że grają tylko w rezerwach, to i tak ponoszą część odpowiedzialności finansowej.

Ostateczna spłata długu nie była jedynie aktem zamknięcia ksiąg rachunkowych. To było potwierdzenie, że Barca wyciągnęła wnioski.

Ślepa ekstrawagancja przeszłości nie może się powtórzyć. Nowe pokolenie pod wodzą Laporty – z Hansim Flickiem, który rozumie DNA klubu, i zacieśniającym się modelem finansowym – będzie musiało postępować ostrożniej i odpowiedzialniej.

Barcelona nie jest już klubem bijącym rekordy transferowe. Ale to może być dobra wiadomość. Bo przecież najcenniejszą rzeczą, jaką właśnie udowodnili, jest ich umiejętność dotrzymywania słowa – nawet jeśli wiąże się to z latami zmagań.

A w dzisiejszym świecie piłki nożnej dotrzymanie słowa jest czasami trudniejsze niż utrzymanie piłki.

Źródło: https://znews.vn/barca-dut-no-post1564473.html


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Obfite zbiory

Obfite zbiory

Ojczyzna rozkwita

Ojczyzna rozkwita

Dźwięk fletu bambusowego w wykonaniu muzyka Le Hoanga

Dźwięk fletu bambusowego w wykonaniu muzyka Le Hoanga