Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Młody człowiek „powrócił, by się odrodzić”

Rodzimy się tylko raz w życiu, ale pod pewnymi względami niektórzy ludzie rodzą się dwa razy... A podczas tych ponownych narodzin decydują się żyć pełnią życia, całym swoim sercem i wolą, tak jak czyni to młody człowiek Quách Văn Sơn.

Báo Thanh niênBáo Thanh niên28/07/2025

Ze szans na przeżycie wynoszących 4%...

W podupadłym i gorącym domu Sona, krytym blachą, w wiosce Sy (prowincja Hoa Binh ), mieliśmy okazję uczestniczyć w ceremonii premiery autobiografii „ Powrót do odrodzenia” (Wydawnictwo Thanh Nien, 2024) autorstwa Quacha Van Sona, 36-letniego mężczyzny, który na skutek wypadku samochodowego został sparaliżowany od pasa w dół.

To, że premiera książki odbyła się wieczorem, było czymś wyjątkowym i zgromadziło liczne dzieci oraz osoby z niepełnosprawnościami z okolicy. Dla przeciętnego człowieka autobiografia może być jedynie książką opowiadającą historię życia innej osoby, ale dla tych, którzy doświadczyli trudności i przeciwności losu, będzie niczym cudowny środek na poprawę nastroju. Dlatego Quách Văn Sơn uważa autobiografię za swoje bezcenne duchowe dziecko i podarował ją znanym mu osobom z niepełnosprawnościami.

Chłopiec powraca, by narodzić się na nowo - Zdjęcie 1.

Pan Son i pani Nung podczas uroczystości premiery książki „Powrót do odrodzenia” w czerwcu 2024 roku. ZDJĘCIE: Dostarczone przez osobę udzielającą wywiadu.

Son należy do mniejszości etnicznej Muong i urodził się jako zdrowy młody mężczyzna. Już w wieku 10 lat chodził do lasu zbierać pędy bambusa i drewno na opał; w wieku 15 lat opuścił dom, aby zarabiać na życie, wykonując takie prace, jak noszenie cegieł, załadunek i rozładunek towarów oraz praca w plantacjach kawy… W wieku 21 lat Son wyjechał nawet do pracy za granicę, do Malezji, mając nadzieję na ucieczkę od ubóstwa. Po trzech latach spędzonych za granicą wrócił do domu z pewną sumą pieniędzy, aby pomóc rodzinie…

Pewnego dnia Son miał wypadek drogowy. Jego motocykl, nie mogąc wjechać na zbocze, przewrócił się i zmiażdżył go. Doznał urazu kręgosłupa, a lekarze przewidywali, że ma tylko 4% szans na przeżycie. Leżąc w stanie krytycznym w szpitalu Bach Mai, Son otrzymał druzgocącą wiadomość o śmierci matki na raka. Łzy spływały mu po twarzy, gdy leżał w szpitalnym łóżku, nie mogąc wrócić do domu na pogrzeb matki...

Dzięki oddanemu leczeniu lekarzy, Son uniknął śmierci, ale został trwale sparaliżowany we wszystkich czterech kończynach, przykuty do wózka inwalidzkiego i wymagający ciągłej opieki. Niedługo po powrocie do domu zmarł również ojciec Sona, zasmucony losem rodziny, w ślad za żoną. Czując okrutny los, Son z własnej inicjatywy pozwolił żonie wrócić do domu rodziców, aby mogła tam szukać nowego życia, zabierając nawet syna ze sobą. Syn został sam w pustym domu.

Na szczęście, z litości dla nieszczęśliwego losu siostrzeńca, pani Quach Thi Nung (ciotka Sona) zamieszkała z nim i opiekowała się nim jak własnym synem. „Wiele razy próbowałem popełnić samobójstwo, ale mi się nie udało. Powiedziała mi, że dopóki ona żyje, ja też będę żył. Nie bierz życia za pewnik; sięgnij nieba” – zwierzył się Son.

Chłopiec powraca, by narodzić się na nowo - Zdjęcie 2.

Pan Syn i dzieci czytają książki na półce „Twoje Miejsce Spoczynku”. ZDJĘCIE: Dostarczone przez osobę udzielającą wywiadu.

...żyj w sposób, który nie jest zmarnowany, nie jest daremny.

Będąc osobą pracowitą i doświadczoną w wielu zawodach, Son z pomocą przyjaciół zaprojektował i zmontował maszynę do podnoszenia, która umożliwiała mu łatwe przemieszczanie się z łóżka na wózek inwalidzki bez pomocy. Zaprojektował również maszynę rehabilitacyjną dla osób z tetraplegią. Po dziesiątkach prób z wykorzystaniem zepsutych rowerów jako surowca, maszyna Sona została ukończona. Maszyna posiada dwa uchwyty i pedały, co pozwala Sonowi na codzienne ćwiczenia i zapobieganie przykurczom mięśni. Son wyprodukował prawie tuzin takich maszyn i sprzedał je pacjentom z tetraplegią po cenie równej kosztom materiałów.

Son codziennie tworzy inspirujące filmy , które publikuje w internecie i łączy ze społecznością osób z niepełnosprawnościami w całym kraju. Zainspirowany modelem bezpłatnej biblioteki pana Do Ha Cu w Thai Binh, Quach Van Son wpadł również na pomysł utworzenia bezpłatnej biblioteki publicznej dla lokalnych dzieci. Son ma nadzieję, że te inspirujące książki pomogą biednym dzieciom w jego rodzinnym mieście rozwinąć w sobie większą chęć do wnoszenia wkładu i poszerzania wiedzy, aby poprawić swoje życie.

Po miesiącach niestrudzonej kampanii i pisania listów do przyjaciół i dobroczyńców w całym kraju, 30 kwietnia 2022 r. Son otworzył w swoim domu regał „Twoje miejsce spoczynku”, na którym znalazło się ponad 1000 książek, w tym książki naukowe , beletrystyka oraz książki o odporności i samodoskonaleniu.

Son i pani Nung wykorzystali również własne fundusze na rozbudowę balkonu, tworząc w ten sposób miejsce do czytania. Kupili stoły, krzesła, wentylatory i wodę, aby służyć społeczności i dzieciom, które przychodzą czytać za darmo. Półka z książkami Sona wzbogaca się każdego dnia dzięki książkom przekazywanym przez przyjaciół z całego świata. Do tej pory na półce znajduje się ponad 2000 tytułów, a ostatnio dołączyła do niej autobiografia Sona „ Powrót do odrodzenia ”. „Codziennie przychodzi tu około 20 osób, aby poczytać książki, i mam nadzieję, że uda mi się powiększyć tę przestrzeń i przyciągnąć jeszcze więcej czytelników” – powiedział Son.

Podczas wizyty w bibliotece Son, pan Pham The Cuong, członek Komitetu Wykonawczego Wietnamskiego Stowarzyszenia Bibliotek, powiedział: „Biblioteka „Twoje Miejsce Spoczynku”, ufundowana przez Sona, jest naprawdę wyjątkowa. Chociaż Son nie otrzymał pełnego wykształcenia, miał trudne dzieciństwo i przeszedł traumę związaną z tetraplegią, jego miłość do książek stworzyła niezwykle wartościową przestrzeń czytelniczą dla lokalnej społeczności. Ten region jest wciąż dość ubogi, a dzieci mają ograniczony dostęp do książek, dlatego wierzę, że te książki znacząco przyczynią się do ich przyszłego rozwoju intelektualnego”.

Chłopiec powraca, by narodzić się na nowo - Zdjęcie 3.

W czytelni Syna znajduje się obecnie ponad 2000 książek, w tym kilka napisanych przez niego samego. (ZDJĘCIE: udostępnione przez autora)

„Pisanie pomaga mi nie czuć się samotnym.”

Dom Sona, zbudowany z falistej blachy, zawsze wypełnia się śmiechem czytających dzieci oraz wizytami kolegów pisarzy i jego partnera, którzy przychodzą, by dzielić się życzliwością i dobrą wolą. W przyszłości Son ma nadzieję tworzyć kursy rozwoju osobistego, rozbudzać aspiracje i inspirować społeczność osób z niepełnosprawnościami. Prowadzi również biznes internetowy, sprzedając lokalne produkty, który cieszy się dużym wsparciem.

Pani Nung poświęciła swoje życie trosce o innych. W młodości opiekowała się chorymi krewnymi, osieroconymi dziećmi, a później synem. To po części dlatego odłożyła na bok szczęście osobiste – nigdy nie wyszła za mąż. Pani Nung nigdy jednak nie narzekała ani nie chwaliła się; troska o innych jest dla niej źródłem szczęścia.

Historie, którymi dzieli się Sơn, choć dla wielu proste i zwyczajne, będą cennym lekarstwem dla tych, którzy mają mniej szczęścia lub borykają się z trudnościami i nieszczęściami, pomagając im przezwyciężyć przeciwności losu. Obecnie, dzięki aktywnej fizjoterapii, kończyny Sơna poruszają się nieco lepiej. „Kiedyś byłem dzieckiem, które utrzymywało się z pracy w rolnictwie. Po tym, jak zostałem tetraplegikiem, pisanie pomogło mi nie być samotnym, pomogło mi wrócić do nowego życia i wierzę, że może również pomóc innym, gdy są w rozpaczy” – wyznał Sơn.


Źródło: https://thanhnien.vn/chang-trai-tro-ve-de-tai-sinh-185250707112109322.htm


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Słoneczne popołudnie na wzgórzach herbacianych Thanh Chuong w Nghe An

Słoneczne popołudnie na wzgórzach herbacianych Thanh Chuong w Nghe An

Strumień Muong Chon

Strumień Muong Chon

Wiosenna wycieczka z kolegami

Wiosenna wycieczka z kolegami