Druga runda testów kwalifikacyjnych Narodowego Uniwersytetu w Ho Chi Minh City właśnie się zakończyła, ale w punkcie egzaminacyjnym nr 34 – Nguyen Tat Thanh University (HCMC) – pozostał wzruszający obraz: młody mężczyzna ubrany w uniform przewoźnika, stojący przed bramą szkoły, gotowy zapewnić darmowy transport kandydatom, którzy przez pomyłkę udali się do niewłaściwego punktu egzaminacyjnego.
Osobą, o której mowa, jest Truong Hai Nam, student uniwersytetu w Ho Chi Minh City. 24 maja – w dniu drugiego testu predyspozycji – skorzystał z okazji, by pracować jako kierowca w transporcie osób, aby dorobić i pokryć czesne.
Nam zawiózł kandydata na 35. egzamin w kampusie Do Muoi 1165 (dzielnica An Phu Dong) Uniwersytetu Nguyen Tat Thanh.
Jednak mijając salę egzaminacyjną numer 34, na kampusie 331A-331B Do Muoi Uniwersytetu Nguyen Tat Thanh, około 5 km dalej, Nam zobaczył wielu kandydatów, którzy mieli problemy z przybyciem do niewłaściwej lokalizacji. Przypomniał sobie własne doświadczenie sprzed roku.
W tym czasie Nam i jego przyjaciel udali się do kampusu Do Muoi 331A-331B, aby sprawdzić swoją salę egzaminacyjną, ale ich nazwiska nie znalazły się na liście. Mając zaledwie około 15 minut do wejścia na salę, dwaj studenci desperacko próbowali przedostać się do kampusu Do Muoi 1165.
„Bardzo się martwiliśmy, bo nikt nie odpowiadał na nasze telefony do krewnych. Na szczęście po drodze para, która właśnie odwiozła dziecko na egzamin, zawróciła, żeby pomóc i dowiozła nas na miejsce egzaminu na czas. Jestem im za to naprawdę wdzięczna” – wspominała Nam.
Ten prosty akt życzliwości stał się dla Hai Nam motywacją do dalszego wspierania innych kandydatów w tym sezonie egzaminacyjnym. Nam zdecydowała się czekać przed centrum egzaminacyjnym nr 34 na kampusie Do Muoi 331A-331B, aby pomóc kandydatom, którzy napotkali problemy, zamiast po prostu przyjąć transport, jak zwykle.
Nam wspominał, że wielu kandydatów wahało się, widząc go w uniformie motocyklisty do przewozu osób, ponieważ myśleli, że będzie to płatne. „Jedna dziewczyna zapytała, czy wystarczy przywiezienie zaledwie dwudziestu tysięcy dongów. Uśmiechnąłem się tylko i powiedziałem, że dam im je za darmo” – wspominał Nam.

Według Hai Nama, największą radość sprawiła mu nie liczba przejazdów, w których pomógł, ale ulga i pewność siebie na twarzach kandydatów, gdy zostali dowiezieni na czas do właściwego miejsca egzaminu. Te uśmiechy były dla niego „najbardziej hojną nagrodą”.
Nam nie tylko zdobył zaufanie kandydatów, ale także otrzymał entuzjastyczne wsparcie od wielu rodziców, ochroniarzy i personelu punktu egzaminacyjnego nr 34 podczas transportu uczniów. To dodatkowo utwierdziło Nama w przekonaniu, że to, co robi, jest całkowicie słuszne.
„Wiele osób może pomyśleć, że to drobiazg, ale dla mnie bezpieczne i punktualne dowiezienie uczniów na miejsce egzaminu to sposób na ochronę owoców ich 12 lat nauki. Czasami wystarczy podwózka, słowo otuchy lub uśmiech, aby poczuli się pewniej przed ważnym egzaminem” – powiedział Nam.
Mam nadzieję, że wszyscy zrozumieją, że życzliwość nie musi oznaczać wielkich czynów. Samo udzielenie studentowi pomocy w dotarciu na miejsce egzaminu na czas lub dodanie mu otuchy jest bardzo cennym źródłem wsparcia.
TRUONG HAI NAM

Według pana Truonga Quang Tri, zastępcy kierownika Centrum Egzaminacyjnego 34 i zastępcy kierownika działu spraw studenckich Uniwersytetu Nguyen Tat Thanh, historia Hai Nam poruszyła serca wielu urzędników, rodziców i kandydatów w centrum egzaminacyjnym.
Choć był to drobny gest, gotowość poświęcenia czasu i wysiłku, aby zapewnić bezpłatną pomoc kandydatom, którzy udali się do niewłaściwego miejsca egzaminu, pokazała poczucie odpowiedzialności, życzliwości i człowieczeństwa, które są naprawdę godne pochwały u młodej osoby.
Źródło: https://giaoducthoidai.vn/chuyen-xe-tra-on-cho-uoc-mo-mua-thi-post779621.html









Komentarz (0)