Od marzenia o nauczaniu do podróży mającej na celu zachowanie duszy masek Tuong (wietnamskiej opery klasycznej).
Hien Trang urodziła się w rodzinie z tradycjami rzemieślniczymi i dorastała w otoczeniu kolorowego warsztatu swojego ojca, rzemieślnika Nguyen Hunga.
Latarnie, głowy lwów i proste maski Tuong (tradycyjnej opery wietnamskiej)... stały się częścią jej dziecięcych wspomnień.

Zamiast stanąć na platformie koncertowej, o czym marzyła od dzieciństwa, Hien Trang opowiada teraz historie o kulturze za pomocą kolorowych masek Tuong (wietnamskiej opery klasycznej). Pham Huy.
Droga, którą Hien Trang kiedyś sobie wyobrażała, nie miała nic wspólnego z tradycyjnymi zawodami. Jak wiele dziewcząt w jej wieku, marzyła o zostaniu nauczycielką, stanięciu na podium i poświęceniu się tej profesji. Jednak jej miłość do malarstwa i naturalna więź z pracą rodziny stopniowo zaprowadziły ją do zawodu, nawet nie zdając sobie z tego sprawy.
„Wtedy zamierzałam iść do szkoły i zostać nauczycielką, ale potem zobaczyłam rodzinny biznes i, w połączeniu z moją ówczesną miłością do malarstwa, postanowiłam pozostać przy tym zawodzie” – wspomina Trang.
Już w wieku 14 lat, gdy wiele jej rówieśników wciąż beztrosko bawiło się na scenie, Hien Trang zaczęła ćwiczyć posługiwanie się pędzlem, ucząc się mieszać kolory i dopracowując każdy najmniejszy szczegół na maskach – niezwykle ważnym rekwizycie w Tuong (wietnamskiej operze klasycznej).
Praca wymaga cierpliwości, skrupulatności i emocjonalnej wrażliwości artystki. Z czasem jej pociągnięcia pędzla stały się delikatniejsze i bardziej nacechowane emocjonalnie, co pomaga jej stopniowo wypracować własny, niepowtarzalny styl w każdym produkcie.

Zamiast trzymać się sztywnego schematu, Hien Trang tworzy maski, które w każdym szczególe noszą jej własny, niepowtarzalny charakter. Zdjęcie: Pham Huy.
Do dziś zajmuje się tym rzemiosłem od ponad dwóch dekad, a ona i jej rodzina nadal z gorliwością pielęgnują tradycyjne wartości. Dla Hien Trang każda maska to nie tylko dzieło rękodzieła, ale także opowieść o kulturze ludowej, sztuce Tuong (wietnamskiej opery klasycznej) i poświęceniu rzemieślnika.
Szybko zdała sobie sprawę, że jeśli będzie trzymać się tylko starych metod, tradycyjne rzemiosło będzie miało trudności z przetrwaniem we współczesnym świecie. Z tego powodu Hien Trang zaczęła poszukiwać nowego kierunku, łącząc rękodzieło z turystyką doświadczalną.
Zamiast ograniczać się do pracowni, przybliżała maski Tuong turystom, odwiedzając kurorty, hotele i atrakcje turystyczne. Tam bezpośrednio demonstrowała techniki malowania masek i oprowadzała turystów, pozwalając im osobiście doświadczyć każdego etapu procesu.
Wielu zagranicznych turystów wyraziło radość z możliwości doświadczenia tradycyjnej sztuki wietnamskiej w tak kameralnej atmosferze po raz pierwszy. Po zaledwie kilku godzinach doświadczenia, wielu z nich mogło samodzielnie wykonać maski.
„Są zagraniczni turyści, którzy po raz pierwszy poznają wietnamską kulturę, ale są bardzo entuzjastycznie nastawieni. Podoba im się, ponieważ każdy produkt jest wyjątkowy; nie ma dwóch identycznych” – powiedziała pani Trang.
Produkty Hien Trang wyróżniają się niepowtarzalnością w każdym detalu. Nawet przy tym samym wzorze, każda maska ma swój własny, niepowtarzalny charakter, zależny od emocji i ekspresji artysty w momencie tworzenia. W szczególności oczy – uważane za „duszę” maski – nie są wydrążone, lecz namalowane pędzlem, co nadaje im ekspresyjną głębię i niepowtarzalny urok.

Dla Hien Trang każda maska to wyjątkowe dzieło sztuki, stworzone z emocji artysty. Zdjęcie: Pham Huy.
Obecnie produkty Hien Trang są nie tylko sprzedawane turystom, ale także prezentowane w wielu głównych ośrodkach turystycznych, takich jak wzgórza Ba Na, które codziennie odwiedzają tysiące turystów krajowych i zagranicznych. Dzięki temu tradycyjne wietnamskie maski operowe mają szansę dotrzeć do szerszej międzynarodowej publiczności.
Cena każdego produktu waha się od kilkuset tysięcy do milionów dongów, w zależności od rozmiaru, materiału i wykonania. Jednak dla Hien Trang najważniejsza jest nie wartość materialna, ale pomoc turystom w lepszym zrozumieniu tradycyjnej kultury wietnamskiej poprzez każdy wzór i kolor.
„Najbardziej cieszy mnie widok turystów kochających wietnamską kulturę. Niektórzy zabierają nawet maski do domu jako pamiątkę z podróży do Wietnamu” – powiedziała.

Z dziewczyny, która kiedyś przegapiła szansę zostania nauczycielką, Hien Trang stała się „opowiadaczką historii”, wykorzystującą kolory i linie, by „tchnąć życie” w tradycyjne wietnamskie maski operowe. Zdjęcie: Pham Huy.
Z dziewczyny, która kiedyś marzyła o zostaniu nauczycielką, Hien Trang podąża teraz inną drogą, by szerzyć narodowe wartości kulturowe. Zamiast stać na podium, po cichu „naucza” miłości do tradycyjnej sztuki poprzez każdą maskę Tuong (wietnamskiej opery klasycznej), którą tworzy z kreatywnością i pasją.
W obliczu szybkiego tempa i ciągłych zmian współczesnego życia, historia młodej kobiety z Da Nang pokazuje, że jeśli młodzi ludzie wykażą się zaangażowaniem, pasją i chęcią innowacji, tradycyjne wartości nadal mogą się rozwijać i rozprzestrzeniać na swój własny, wyjątkowy sposób.
Source: https://nongnghiepmoitruong.vn/co-gai-9x-thoi-hon-vao-nhung-mat-na-tuong-d813743.html







Komentarz (0)