Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Da Lat, miejsce, w którym się zakochałam.

Francuzi, próbując znaleźć kurort o klimacie umiarkowanym, podobnym do europejskiego, „odkryli” płaskowyż Lam Vien na początku XX wieku. Ja natomiast „odkryłem” Da Lat przypadkiem, na zaproszenie przyjaciela z Vung Tau. Nocnym autobusem dotarłem do Da Lat, gdy było jeszcze ciemno, drżąc z zimna i z podziwem patrząc, jak miasto powoli wyłania się z porannej mgły, oświetlone promieniami wschodzącego słońca.

Báo Sài Gòn Giải phóngBáo Sài Gòn Giải phóng22/06/2025

My, młodzi ludzie tamtej epoki, leniwie eksplorowaliśmy marzycielski Da Lat krętymi, pochyłymi drogami, od czasu do czasu zatrzymując się, by zrobić zdjęcia dzikim żółtym słonecznikom, z zapałem schodząc razem do wodospadu Datalan i podziwiając wznoszące się sosny u wejścia do turystycznej części Złotej Doliny… Nie tylko przyroda i ludzie, ale także życie w Da Lat urzekło nas prostymi dźwiękami gitary i śpiewem matki i córki, właścicielek kawiarni muzycznej Cung To Chieu, oraz ciepłą filiżanką mleka sojowego nad jeziorem Xuan Huong…

CN5 nsbp 2.jpg
Odwiedź glinianą rzeźbę z fragmentem słynnej piosenki o Da Lat: „Kto udaje się do Krainy Kwitnącej Wiśni?” w Da Lat.

Kilka lat później wróciłam do Da Lat. Moi starzy przyjaciele odeszli; mój ukochany był u mego boku. I, o dziwo, Da Lat wydawało się inne, bardziej radosne i senne. Z trudem, zdyszani, wdrapywaliśmy się na motocyklu na zbocza skrzyżowania Nga Ba Tinh, a potem drżeliśmy ze strachu, zjeżdżając krętą drogą w dolinę, by znaleźć Ma Rung Lu Quan. Ale bez względu na to, jak strome były podjazdy i zjazdy, byliśmy usatysfakcjonowani onirycznym widokiem fioletowego domu nad jeziorem. Nerwowo zrobiłam zdjęcie mojego kruchego ukochanego, opierającego się o fioletowe drzewa wzdłuż drogi prowadzącej do domu na wzgórzu w późnopopołudniowej mgle. Ta podróż do Da Lat pozwoliła mi również wspiąć się na szczyt Lang Biang, przespacerować się po targu, kupić niezliczone rzeczy do domu i doświadczyć niezliczonych drobnych kłótni.

To była nasza trzecia wizyta w Da Lat. Górzyste miasto niewiele się zmieniło, ale my byliśmy zupełnie inni. Młoda para, którą kiedyś byliśmy, stała się teraz rodziną z dwójką maluchów drepczących za nami. Pogoda w Da Lat jest kapryśna – deszcz i słońce w ciągu jednego dnia. Otuleni w pasujące do siebie płaszcze przeciwdeszczowe, przemierzaliśmy drogi, którymi podróżowaliśmy w młodości. Czasami dwójka dzieci była tak zmęczona, że ​​zasypiała w ramionach matki, na ramieniu ojca albo w porannym świetle wpadającym przez okno podczas naszej dawnej podróży pociągiem. A Da Lat jest teraz inne; naszą kulinarną podróż napędzają teraz dziecięce pragnienia: kurczak grillowany w miodzie, grillowana skórka kurczaka, łosoś… a potem lody z awokado, przysmak, który pochłanialiśmy po kilka filiżanek naraz, żeby zaspokoić nasze zachcianki. Wieczorem, gdy dzieci smacznie spały, krajobraz stawał się niesamowicie spokojny. Siedzieliśmy z żoną, patrząc na miasto – spokój, jakiego nigdy wcześniej nie doświadczyliśmy, spokój szczęścia. Da Lat nie jest więc miejscem zarezerwowanym wyłącznie dla młodych singli; to także idealne miejsce dla młodych rodzin.

Byłem w wielu miejscach, w wielu słynnych miastach, ale dla mnie Da Lat pozostaje miastem, w którym się zakochałem. Nie miłością zaborczą, ale miłością, która trwa. Za każdym razem, gdy wracam do Da Lat, ta miłość delikatnie otula wszystkie moje emocje, przywołując piękne wspomnienia, kojąc zmęczenie i pozwalając mi wziąć głęboki oddech, by zaspokoić tęsknotę.

Źródło: https://www.sggp.org.vn/da-lat-noi-toi-da-trot-yeu-post800441.html


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Kosze bambusowe

Kosze bambusowe

Przynoszenie ciepła do domu

Przynoszenie ciepła do domu

Nauczyciel i uczniowie

Nauczyciel i uczniowie