Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Na początku roku pracownicy biurowi gromadzą się w świątyniach.

VnExpressVnExpress15/02/2024

[reklama_1]

Hanoi – Po obchodach Nowego Roku Księżycowego w swojej firmie Hanh Ngan i ponad 100 jej współpracowników wsiadło do trzech 45-osobowych autobusów, aby odwiedzić główne świątynie w centrum miasta.

Najpierw zatrzymali się przy pagodzie Lien Hoa w dystrykcie Hoang Mai, niedaleko firmy, a następnie udali się do pagody Quan Su w dystrykcie Hoan Kiem. Około godziny 15:00 grupa kontynuowała podróż samochodem do świątyni Tay Ho. Drogi były zatłoczone i pełne ludzi, więc tylko liderzy mogli wcisnąć się do głównego ołtarza, podczas gdy ponad 100 pracowników kłaniało się z daleka.

„Jest tu tak tłoczno, że panuje chaos, wszystko zabiera dużo czasu i jest męczące” – powiedział 30-letni Hanh Ngan, pracownik firmy zajmującej się płatnościami elektronicznymi.

Tysiące ludzi zgromadziło się w świątyni Tay Ho pierwszego dnia roboczego po święcie Tet, szóstego dnia kalendarza księżycowego. Zdjęcie: Hai Hien

Tysiące ludzi zgromadziło się w świątyni Tay Ho pierwszego dnia roboczego po święcie Tet, szóstego dnia kalendarza księżycowego. Zdjęcie: Hai Hien

Po południu szóstego dnia Księżycowego Nowego Roku, 35-letni inżynier budowlany Mạnh Tuấn i jego koledzy odwiedzili szereg świątyń i pagód w Hanoi, aby modlić się o bogactwo i pomyślność. Ich pierwszym przystankiem była świątynia Tây Hồ. Chociaż spodziewali się ciszy w południe, dotarcie na główny dziedziniec zajęło mu 45 minut, a kolejne kilkadziesiąt minut zajęło mu przeciskanie się przed głównym ołtarzem. Pomimo tłumów i modlitw, Tuấn wytrwał, recytując wszystkie swoje życzenia, zanim w końcu poczuł się spełniony.

Ojciec dwójki dzieci planuje odwiedzić po południu szóstego dnia święta Tet trzy kolejne świątynie: Tao Sach, Van Nien i Tran Quoc, wszystkie położone w dystrykcie Tay Ho. W weekend planuje odwiedzić kolejne świątynie w innych prowincjach.

„Po pandemii wszystkie projekty stanęły w miejscu, a dochody spadły nawet o 70%, więc bez względu na to, jak bardzo jestem zajęty, muszę priorytetowo traktować wizytę w świątyni” – powiedział inżynier budowlany.

Wielu pracowników biurowych zebrało się, aby pomodlić się pierwszego dnia po powrocie do pracy po święcie Tet. Zdjęcie: Quynh Nguyen

Wielu pracowników biurowych zebrało się, aby pomodlić się pierwszego dnia po powrocie do pracy po święcie Tet. Zdjęcie: Quynh Nguyen

Według sondażu przeprowadzonego przez VnExpress od południa szóstego dnia Tet (Księżycowego Nowego Roku) tysiące ludzi odwiedziło takie świątynie, jak Van Nien, Thien Nien, Tao Sach, Phu Tay Ho, Tran Quoc, Quan Thanh (dzielnica Tay Ho), Quan Su (dzielnica Hoan Kiem) i Ha (dzielnica Cau Giay), aby złożyć modlitwy na początku roku.

Poza wyznaczonymi miejscami parkingowymi, wiele samochodów musi parkować na ulicy. Korki ciągnące się przez kilka kilometrów na ulicach Lac Long Quan, Xuan Dieu, Dang Thai Mai i zjeździe wokół Jeziora Zachodniego (w pobliżu świątyni Phu Tay Ho) zmusiły władze do skoordynowania ruchu.

Członek grupy nadzorującej ruch uliczny i utrzymującej porządek wokół świątyni Tay Ho powiedział, że przed świętem Tet zebrało się tam sporo ludzi, ale szóstego dnia, czyli pierwszego dnia ponownego otwarcia urzędów państwowych, liczba wiernych gwałtownie wzrosła i szacuje się, że była półtora raza większa niż w poprzednich dniach.

Według badacza kultury Pham Dinh Hai, odwiedzanie świątyń na początku nowego roku jest tradycyjnym, odziedziczonym wierzeniem kulturowym Wietnamczyków i nie jest sprzeczne z prawem.

Zgodnie z tradycyjnymi wietnamskimi wierzeniami, ludzie wyruszają na wiosenne wycieczki w radosnym nastroju, ciesząc się ciepłą atmosferą wiosny i obserwując rozkwit i rozwój natury. Wizyta w świątyniach na początku nowego roku to nie tylko życzenie pomyślności rodzinie, krewnym i przyjaciołom, ale także okazja do ponownego nawiązania kontaktu z duchowością i poznania tradycyjnej kultury.

„Ale obecnie coraz mniej ludzi przyjeżdża, żeby zwiedzać, a coraz więcej, zwłaszcza pracowników biurowych, żeby modlić się o sukces, sławę i pieniądze. Doprowadziło to do niezrozumienia pierwotnego celu odwiedzania świątyń na początku roku” – powiedział pan Hai.

Docent dr Do Minh Cuong, zastępca dyrektora Instytutu Kultury Biznesowej przy Stowarzyszeniu na rzecz Rozwoju Kultury Korporacyjnej, stwierdził, że zjawisko polegające na tym, że pracownicy biurowi wykorzystują czas spędzony w pracy, a nawet ją opuszczają, aby udać się do świątyń na początku wiosny, występuje od wielu lat.

Zasadniczo zwyczaj odwiedzania świątyń i pagód na początku roku jest dobry, ponieważ wprowadza w stan relaksu i spokoju, ale pośpiech w tych miejscach może łatwo wpłynąć na wydajność pracy, powodować korki uliczne i zaśmiecać bez ładu i składu. Aby uniknąć przeludnienia i zmęczenia, pan Cuong zasugerował, aby firmy organizowały wycieczki z zakresu turystyki duchowej w odpowiednich terminach, unikając korków.

Osoby uczestniczące w nabożeństwach powinny być również wybiórcze, unikając ślepego podążania za tłumem. „Uczęszczanie do nabożeństw jest dobre, ale ważne jest również zrozumienie, że Budda mieszka w sercu. Każdy powinien pielęgnować cnotę, gromadzić zasługi i pogłębiać swoją wiedzę i doświadczenie, zamiast po prostu polegać na bóstwach, aby osiągnąć dobre rezultaty” – powiedział pan Cuong.

Ludzie zapalają kadzidło i modlą się w pagodzie Quan Su w dystrykcie Hoan Kiem po południu szóstego dnia Tet (Księżycowego Nowego Roku). Zdjęcie: Pham Nga

Ludzie zapalają kadzidło i modlą się w pagodzie Quan Su w dystrykcie Hoan Kiem po południu szóstego dnia Tet (Księżycowego Nowego Roku). Zdjęcie: Pham Nga

Hanh Ngan powiedział, że wizyta w trzech świątyniach: Lien Hoa, Quan Su i Phu Tay Ho na początku roku jest tradycją firmy od ośmiu lat. Podobnie jak inne działania grupy, wizyta w świątyni przyciąga dużą liczbę pracowników.

„Dziś nie chodzi już tylko o chodzenie do świątyń na początku roku, by modlić się o pomyślność. Stało się to częścią kultury korporacyjnej, wydarzeniem wzmacniającym lojalność pracowników wobec firmy” – powiedziała kobieta, która pracuje tu od 6 lat.

Co więcej, uznała plan firmy, aby wybrać się na wiosenną wycieczkę do świątyni, za rozsądny. Nie wszyscy mają ochotę od razu zaczynać pracę pierwszego dnia po powrocie. Wycieczka pozwala wszystkim się zrelaksować, dobrze bawić i mieć chwilę spokoju dla siebie.

„Zorganizowaliśmy zwiedzanie świątyń i pagód w centrum miasta na jedno popołudnie. Nie zajęło nam to zbyt wiele czasu ani energii, a mimo to zaspokoiło nasze potrzeby, dzięki czemu następnego dnia byliśmy w wystarczająco dobrej kondycji psychicznej i fizycznej, by efektywnie rozpocząć nowy rok pracy” – powiedziała.

Bich Ngoc, 45 lat, z dystryktu Ha Dong, również planowała odwiedzić świątynię po noworocznej ceremonii otwarcia firmy, ale zmuszona była modlić się przy bramie świątyni Tay Ho, ponieważ było zbyt tłoczno, by się zmieścić. Martwiąc się stratą czasu i pogorszeniem swojej pracy, wróciła do domu, planując powrót za kilka dni.

„Poszłam pomodlić się o szczęście, ale na zewnątrz panował straszny tłok, a w środku czułam się nieswojo, bo bałam się, że ktoś mnie okradnie, więc wróciłam do domu” – powiedziała.

Quynh Nga - Hien Duong



Źródło

Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
RYNEK WIEJSKI

RYNEK WIEJSKI

Zachód słońca

Zachód słońca

Człowiek

Człowiek