Według źródeł z Hiszpanii, realizacja umowy Barcelony z Manchesterem City, w której pomocnik Bernardo Silva grał w piłkę nożną, przebiegała gładko, gdy nagle klub napotkał nieoczekiwaną przeszkodę w postaci menedżera Hansiego Flicka.
Mówi się, że Bernardo Silva uzgodnił z dyrektorem sportowym Deco obniżkę pensji, aby dołączyć do Barcelony. Prezes Joan Laporta również jest zachwycony, że klub ma rzadką okazję pozyskania czołowego pomocnika za darmo .

31-letnia gwiazda spędziła wiele lat grając na najwyższym poziomie pod wodzą Pepa Guardioli i zdobyła niemal wszystkie tytuły mistrzowskie w ciągu dziewięciu lat spędzonych w Manchesterze City. Jest uważany za jednego z najbardziej wszechstronnych pomocników w europejskiej piłce nożnej.
Hansi Flick wysoko ceni umiejętności, talent i doświadczenie Bernardo Silvy. Problem w tym, że nie jest pewien, czy potrzebuje portugalskiego pomocnika w pomocy Barcelony.
Niemiecki strateg uważa, że dysponuje jednym z najlepszych składów środka pola na świecie . Na trzech pozycjach środkowego pomocnika Barca ma obecnie Pedriego, De Jonga, Gaviego, Daniego Olmo, Fermina Lopeza i Marca Bernala. Ponadto, mają wszechstronnych zawodników, którzy również mogą pełnić tę rolę.
Dlatego Hansi Flick zastanawiał się, na jakiej pozycji będzie grał Bernardo Silva, jeśli ten dołączy do drużyny? Rozumiał, że zawodnik jego kalibru nie przyjedzie na Camp Nou, by grać w roli drugoplanowej, lecz w roli pierwszoplanowej.
Flick uważa Pedriego za jednego z najlepszych pomocników na świecie. Ma również pełne zaufanie do De Jonga, Gaviego, Olmo, Fermina i Marca Bernala. Dlatego menedżer Barcelony uznał, że tak naprawdę nie potrzebuje Bernardo Silvy, nie wspominając już o tym, że mógłby on wpłynąć na i tak już sprawnie funkcjonującą strukturę zespołu.
Source: https://vietnamnet.vn/dien-bien-khong-the-ngo-thuong-vu-bernardo-silva-den-barca-2521385.html








Komentarz (0)