Za każdym razem, gdy rozpoczyna się sezon połowów na południu kraju – główny sezon połowów w roku – w tym tradycyjnym zawodzie znów pojawia się ożywienie, niosąc ze sobą nadzieję na obfite połowy.

Według miejscowych rybaków, nikt nie pamięta dokładnie, kiedy narodził się zwyczaj używania chrustu jako sieci rybackiej. Wiadomo jedynie, że przez wiele pokoleń praktyka ta stała się integralną częścią życia i pracy rybaków w tym regionie.
Według rybaka Bui Van Sa (61 lat) z okręgu Phu Thuy: Wykorzystując zwyczaj pelagicznych gatunków ryb, które często szukają schronienia w cieniu, miejscowa ludność opracowała sposób tworzenia konstrukcji z zarośli, czyli „domków”, na dnie morza, aby przyciągać i utrzymywać ławice ryb na łowiskach. Od tamtej pory zawód ten jest przekazywany z ojca na syna jako cenne doświadczenie w zarabianiu na morzu.
Mangrowce zbudowane są z bardzo prostych materiałów, takich jak liście kokosa, bambus, gałęzie tamaryndowca, rozłupane kamienie, liny kotwiczne i boje. Po spleceniu w duże wiązki, namorzyny są opuszczane na obszary morskie o głębokości 15-30 metrów, które zostały starannie zbadane i wyselekcjonowane przez rybaków.
Pod wodą rozpostarte gałęzie i liście tworzą sztuczne rafy, zapewniające cień i schronienie wielu gatunkom wodnym. Na powierzchni rafy te są oznaczone pływającymi bojami, z których każda nosi flagę narodową. Rafy pozostają na wodzie przez około 2-3 miesiące, a gdy pora deszczowa osiąga szczyt, gromadzą się wokół nich duże ławice ryb. W tym czasie rybacy używają świateł, aby wywabić ryby z ich schronień, a następnie otaczają je sieciami do połowu. Każda rafa utrzymuje się długo; gdy liście gniją, rybacy po prostu je naprawiają.
W dzisiejszych czasach w porcie rybackim Phu Hai w okręgu Phu Thuy panuje atmosfera jeszcze bardziej ożywiona niż kiedykolwiek. Na nabrzeżach i w łodziach rybacy pilnie przygotowują sprzęt na kolejny połów. Dziesiątki rybaków ustawiają się w kolejce, siedząc i splatając kokosy, bambusy, kamienne klatki i gałęzie, aby stworzyć prowizoryczne sieci rybackie.
Łódź rybacka BTh 95924 TS o mocy prawie 700 koni mechanicznych, należąca do pana Bui Van Miena z okręgu Phu Thuy, przygotowała wszystkie niezbędne materiały i czeka na załadunek wystarczającej ilości gałęzi do wypłynięcia. Podczas tego rejsu łódź pana Miena będzie przewozić około 10 wiązek gałęzi, które zostaną rozłożone na morzu, a następnie połączone z istniejącymi gałęziami, tworząc sztuczną rafę na dużą skalę. Koszt materiałów potrzebnych do rozłożenia każdej gałęzi wynosi dziesiątki milionów dongów.
Według pana Bui Van Miena, ta aktywność połowowa zazwyczaj rozpoczyna się od lutego do września w kalendarzu księżycowym, co pokrywa się z sezonem połowowym na południu. Każda wyprawa połowowa rozpoczyna się zazwyczaj po pełni księżyca w danym miesiącu, koncentrując się od 17. do 19. dnia miesiąca księżycowego, a połowy odbywają się w najciemniejsze dni, do około 10. dnia następnego miesiąca. Głównym źródłem dochodu z tej metody połowu są cenne ekonomicznie gatunki ryb pelagicznych, takie jak makrela, śledź, tuńczyk żółtopłetwy, rybik cukrowy i niektóre gatunki kałamarnic…

„W przeszłości poszedłem w ślady ojca i wyruszyłem na morze, gdzie nauczyłem się fachu od niego. Mój ojciec z kolei nauczył się tego od mojego dziadka. Kilka pokoleń w naszej rodzinie żyło z morza i zajmowało się tym zawodem. W porównaniu z wieloma innymi zajęciami związanymi z rybołówstwem, początkowa inwestycja jest wciąż niższa, a jeśli ciężko pracujesz i wytrwasz w pracy, dochód jest dość stabilny. Jeśli ta wyprawa połowowa pójdzie zgodnie z oczekiwaniami i złowimy 40-50 ton ryb, moi bracia i ja zarobimy dziesiątki milionów dongów” – powiedział pan Mien.
Według rybaka Le Van Phuonga z okręgu Phu Thuy, rybaka z wieloletnim doświadczeniem w zawodzie, zbudowanie pułapki na ryby to nie tylko wrzucenie kilku gałęzi do morza. Aby pułapka stała stabilnie na falach, rybak musi starannie przemyśleć wszystko – od doboru materiałów i konstrukcji, po zakotwiczenie i wybór odpowiedniej lokalizacji, dostosowanej do prądów i zwyczajów migracyjnych ławic ryb. Każda pułapka może ważyć kilkaset kilogramów, co wymaga znacznej pracy i doświadczenia praktycznego.
„Teraz łodzie są wyposażone w nowoczesny sprzęt pomocniczy, taki jak sonar i skanery, podczas gdy wcześniej łowiliśmy tylko z zarośli i polegaliśmy na doświadczeniu” – powiedział pan Phuong.
Rybak Le Van Muoi z okręgu Phu Thuy, po wielu latach pracy w różnych zawodach rybackich, zdecydował się powrócić do tradycyjnej metody połowu ze względu na jej stabilność i zrównoważony rozwój. Według niego, zawód ten jest bardziej żmudny, ale ma mniejszy wpływ na środowisko morskie, pomaga w utrzymaniu zasobów wodnych w dłuższej perspektywie i zapewnia godziwe dochody.
To, co wyróżnia tę tradycyjną metodę połowu ryb, to fakt, że wielu rybaków porównuje ją do samowystarczalnej hodowli. Zamiast polegać wyłącznie na zasobach naturalnych, ludzie aktywnie tworzą siedliska, przyciągając życie wodne do określonego obszaru przed rozpoczęciem połowów. W rezultacie połowy stają się bardziej wydajne i przyjazne dla środowiska.

Jednak praktyka wykorzystywania zarośli jako bazy do połowów napotyka obecnie wiele trudności. Każda zarośla to cenny atut, wymagający znacznych nakładów pracy i kosztów. Rybacy nieustannie obawiają się, że zarośla zostaną zmiecione lub uszkodzone przez trawlery, co spowoduje znaczne straty ekonomiczne.
W prowincji Lam Dong blisko 50 000 osób jest bezpośrednio zaangażowanych w eksploatację owoców morza. Obecnie rybacy w prowincji intensywnie przygotowują się do południowego sezonu połowowego. Sprzyjające warunki pogodowe i ponowne pojawienie się wielu ławic ryb dają nadzieję na obfite połowy, motywując rybaków do kontynuowania połowów.
Według Departamentu Rolnictwa i Środowiska prowincji Lam Dong, w pierwszych miesiącach roku, pomimo utrudnień w połowach spowodowanych zmienną pogodą oraz wysokimi cenami paliw i materiałów, rybacy w prowincji utrzymywali stabilne połowy. Wiele pełnomorskich kutrów rybackich aktywnie pozostawało na morzu. Niektóre metody połowu, takie jak połowy okrężnicami, sieciami skrzelowymi i połów kałamarnic, nadal przynosiły dobre rezultaty, przyczyniając się do wzrostu całkowitych połowów w prowincji. Szacuje się, że w pierwszych pięciu miesiącach 2026 roku całkowite połowy owoców morza w prowincji osiągną około 94 000 ton, co stanowi wzrost o 3% (2,82% w porównaniu z analogicznym okresem w 2025 roku).
Source: https://baotintuc.vn/kinh-te/doc-dao-nghe-dung-nha-duoi-bien-don-mua-ca-nam-20260603143306976.htm









Komentarz (0)