Powoli kanałem
Wczesnym rankiem, podróżując kanałami Czworokąta Long Xuyen, można łatwo dostrzec powoli sunące po wodzie statki towarowe. Na jednej z tych łodzi, wzdłuż kanału Ong Kiet, ciągnącego się od gminy Vinh Gia aż do gminy Binh Giang, państwo Tran Van Tung, mieszkańcy gminy Binh Giang, często cumują, aby sprzedawać swoje towary. Po przebyciu kilkudziesięciu metrów pan Tung trąbi klaksonem, wydając kilka donośnych dźwięków „tut-tut”. Dźwięk tego klaksonu wydaje się być znajomy mieszkańcom tego odległego regionu. Za każdym razem, gdy słyszą klakson, ludzie przychodzą na brzeg kanału, machając i nawołując, aby kupić swoje towary.

Łódź towarowa należąca do państwa Tran Van Tung, mieszkańców gminy Binh Giang. Zdjęcie: THANH CHINH
Często hałas przepływających łodzi zagłusza dźwięk klaksonu, a jeśli przepływa statek dostawczy, mieszkańcy wioski zostają bez jedzenia dla swoich rodzin. Dlatego, aby zapewnić ludziom czas na zakup niezbędnych produktów, pan Tung powoli steruje swoją łodzią po kanale. Pan Tung, który od ponad 20 lat utrzymuje się z łodzi i przemierza niezliczone puste kanały, wie, które gospodarstwa domowe potrzebują codziennych zakupów. Dlatego zbliżając się do znanych domów, pan Tung zawsze głośno trąbi, aby zachęcić ludzi do pośpiechu na brzeg kanału po zaopatrzenie.
Statek towarowy pana Tunga przewozi wszelkiego rodzaju towary: cebulę, szczypiorek, warzywa, owoce, mięso i ryby. Miejscowi żartobliwie nazywają go mobilnym targiem w tym odległym regionie. Dzięki temu mieszkańcy wsi z dala od targu mają bardzo wygodny dostęp do zakupów spożywczych na posiłki dla swoich rodzin. Pani Nguyen Thi Kieu Thu (61 lat), której dom znajduje się nad kanałem Ong Kiet w gminie Binh Giang, powiedziała: „Ten obszar jest odległy i oddalony od targu. Dzięki temu statkowi towarowemu wiele rodzin nie musi daleko podróżować, aby coś kupić. Wystarczy zejść na brzeg kanału, aby od razu znaleźć towary, nawet świeże ryby, mięso i krewetki… zupełnie jak na targu”.
Pan Dao Van Kha, rolnik uprawiający ryż w gminie Binh Giang, powiedział, że kiedy ludzie budzą się rano i słyszą klakson, wiedzą, że przypłynął statek towarowy. Mogą kupić makaron instant, warzywa, mięso i ryby. „W tej okolicy, jeśli chcesz zjeść śniadanie, musisz jechać aż na targ, więc zazwyczaj kupujemy makaron instant do ugotowania z kilkoma krewetkami kupionymi na statkach towarowych. To bardzo wygodne. W tym kwaśnym regionie, gdzie gleba jest kwaśna, jest około trzech statków towarowych, które dostarczają codzienne potrzeby, więc ludzie nie martwią się o niedobory żywności” – wyjaśnił pan Kha.
Ciężka praca popłaca.
Codziennie pan Tung i jego żona wstają o świcie i płyną łodzią na targ, aby uzupełnić zapasy. Gdy tylko wzejdzie słońce, pan Tung kontynuuje podróż kanałami, aby sprzedawać swoje towary miejscowej ludności. Dzięki temu jego rodzina ma stabilny dochód. „To ciężka praca, młody człowieku! Jeśli ciężko pracujesz, transportując towary do odległych miejsc, aby je sprzedać, zarobisz niezły zysk. Na nizinach jest tak wiele targowisk i sklepów wielobranżowych, że nie możemy konkurować. Po rezygnacji z nieformalnego systemu pożyczek, moja żona i ja zarabiamy ponad 300 000 dongów dziennie, co wystarcza na utrzymanie naszej rodziny” – zwierzył się pan Tung.
Rzeka Hau od dawna stanowi źródło utrzymania dla niezliczonej liczby osób, które zarabiają na życie, podróżując w górę i w dół rzeki, zajmując się różnymi rzemiosłami, w tym sprzedażą jedzenia i napojów. Pewnego dnia, podczas rejsu małą łódką po pływających wioskach u ujścia rzeki Chau Doc, niespodziewanie natknąłem się na małą łódkę kołyszącą się na rzece, która zatrzymywała się, by oferować turystom jedzenie i napoje. Na łódce pani Nguyen Thi Linh (52 lata), mieszkanka gminy Vinh Hau, sprzedawała zupę rybną z makaronem i różne napoje bezalkoholowe. Chociaż na łódce było ciasno, miejscowi ugotowali tu przepyszną zupę rybną z makaronem. Każda miska zupy rybnej z makaronem kosztowała zaledwie 20 000 VND, ale była smaczna i niezapomniana dla turystów. „Oprócz sprzedaży zupy rybnej z makaronem, sprzedaję również mrożoną herbatę z cukrem, kawę, napoje bezalkoholowe... Każdego ranka pływam kajakiem po pływających wioskach i większych łodziach, sprzedając dziesiątki misek zupy rybnej z makaronem i napojów bezalkoholowych, zarabiając ponad 200 000 VND po odliczeniu wydatków” – powiedziała pani Linh.
Na pływającym targu Long Xuyen turyści z łatwością wypatrzą panią Nguyen Kieu Thu (57 lat) i jej męża, mieszkańców dzielnicy Long Xuyen, wiosłujących małą łódką obok większych łodzi i zapraszających ludzi na śniadanie. Łódź pani Thu jest pełna najróżniejszych rzeczy, zupełnie jak stragany z jedzeniem na lądzie. „Sprzedaję zwykły makaron ryżowy, makaron instant i makaron ryżowy… Ceny są przystępne. Młody człowieku odwiedzający pływający targ, proszę wesprzyj mnie miską makaronu na dobry początek dnia…” Pani Thu entuzjastycznie zaprasza.
Do dziś, od ponad 40 lat, utrzymuje się ze sprzedaży makaronu vermicelli na rzece Hau. W przeszłości, mimo że życie bywało trudne, jej biznes prosperował, ponieważ łodzie i kajaki często cumowały na tym odcinku rzeki. „Każdego ranka sprzedawałam kilkaset misek makaronu vermicelli. Wtedy każda miseczka kosztowała 2000-3000 dongów, ale ja zarabiałam setki tysięcy dongów dziennie. Nawet teraz, dzięki sprzedaży jedzenia na rzece, zaoszczędziłam wystarczająco dużo, żeby kupić łódź i zamontować silnik zaburtowy dla bezpiecznej żeglugi” – powiedziała pani Thu.
Patrząc z daleka, dostrzegliśmy panią Nguyen Thi Hong (55 lat), mieszkankę okręgu Long Xuyen, uruchamiającą silnik Diesla, aby wczesnym rankiem pchać łódź załadowaną warzywami i owocami obok większej łodzi. Pani Hong powiedziała, że od ponad 25 lat zarabia na życie sprzedażą towarów na rzece. Teraz, dzięki licznym barkom przewożącym piasek i inne materiały po rzece oraz zapotrzebowaniu na podstawowe towary, interes pani Hong kwitnie. Po krótkiej rozmowie z nami, pani Hong szybko uruchomiła silnik i pomknęła wzdłuż barki, aby sprzedać swój towar właścicielowi łodzi.
Tradycyjnie statki towarowe były uważane za źródło utrzymania drobnych handlarzy na szlakach wodnych. Dzięki temu zawodowi mają oni stabilny dochód na utrzymanie swoich rodzin.
THANH CHINH
Źródło: https://baoangiang.com.vn/ghe-hang-xuoi-nguoc-a477928.html







Komentarz (0)