Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Hodowla świń na zboczach wzgórz Dong Giang.

W gminie Dong Giang (prowincja Lam Dong) rolnicy z plemienia K'ho nie pozwalają już swoim rodzimym świniom (karmionym trawą) swobodnie wędrować po lesie. Wykorzystując wieloletnie doświadczenie, pracowitość i nowatorskie podejście, chronią rasę świń karmionych trawą, hodują stada i prowadzą te czarne świnie przez górskie przełęcze, aby dotrzeć do odległych rynków zbytu.

Báo Lâm ĐồngBáo Lâm Đồng12/04/2026

img_0535-2-.jpg
Pan Tinh aktywnie hodował rodzime świnie.

„Akuszerka” stada świń hodowanych na wolnym wybiegu

Południowe słońce stało wysoko na niebie. W chłodnym cieniu bambusów na przestronnej, tysiącmetrowej farmie za domem, leżało stado kruczoczarnych świń, które co jakiś czas się poruszały i wydawały ciche, gardłowe chrapnięcia. Nieopodal pochylał się mężczyzna, umiejętnie układając słomianą ściółkę. Jego ręce poruszały się szybko, a wzrok wpatrywał się w maciorę, jakby coś kalkulował.

K'Van Tinh jest przedstawicielem mniejszości etnicznej K'ho z Hamleta 1 – jednego ze znanych hodowców trzody chlewnej z wolnego wybiegu w Dong Giang. Średniego wzrostu, o opalonej skórze i w wyblakłej, pokrytej kurzem koszulce, Tinh otwarcie wskazał na lochę oddzielającą się od stada, kroczącą powoli z obwisłym brzuchem, i powiedział: „Ta zaraz urodzi”.

Patrzyłem, nie dostrzegając jeszcze niczego innego. Ale dla niego to był znajomy znak, jakby recytował frazę, którą znał na pamięć.

W tym regionie ludzie hodowali świnie w systemie wolnowybiegowym. Świnie swobodnie wędrowały po domu, na polach i w lesie, rozmnażając się samodzielnie. Ich przetrwanie często zależało od instynktu. „Wcześniej, gdy locha rodziła, nie odważyliśmy się do niej podejść. Była jak dzik – bardzo agresywna. Wystarczyło ją dotknąć, żeby ugryźć prosięta lub je porzucić. Wiele miotów prawie w całości padło, co było bolesne, ale nic nie mogliśmy zrobić. Prosięta charakteryzowały się wysoką śmiertelnością, rosły powoli, a ich sprzedaż była bardzo niepewna” – opowiadał pan Tinh.

Ale była jedna rzecz, którą zawsze uważnie obserwował: „uczysz się wychowując” – powiedział zwięźle. Jego „wiedza” nie pochodziła z książek. Pochodziła z czasów, gdy spędzał czas na podwórku, obserwując rodzące lochy, z czasów, gdy nie wiedział, jak zbudować gniazdo i zgniatał prosięta, tracąc cały miot. Zaczął rozpoznawać moment zbliżającego się porodu lochy, sposób, w jaki się poruszała, jak przestawała jeść, jak grzebała w ziemi, szukając miejsca na poród. Od tamtej pory robił coś, co ludzie rzadko robili wcześniej: aktywnie „pomagał” losze w porodzie.

Pan Tinh stopniowo stał się wprawnym położnym. Zanim lochy urodziły, wyścielił gniazdo suchą słomą, wybrał ustronny kąt i wprowadził tam lochy. Wiedział, kiedy obserwować z dystansu i kiedy interweniować, aby zapobiec nadepnięciu prosiąt przez matkę. W rezultacie wskaźnik przeżywalności prosiąt znacznie wzrósł. Po stracie ponad połowy miotu, teraz prawie zawsze utrzymuje całe stado przy życiu, a prosięta rosną zdrowiej.

W ostatnich latach, dzięki programom doradztwa rolniczego i krajowym programom docelowym dla obszarów zamieszkiwanych przez mniejszości etniczne, rodzina otrzymała wsparcie w postaci loch hodowlanych (samic i samców) od Southern Livestock Research Institute. Jednak podczas hodowli i rozwoju stada musi on prowadzić selektywną hodowlę, utrzymując tylko najlepsze lochy, które spełniają kryteria zdrowia, płodności i dobrej opieki nad prosiętami, aby uzyskać dobry miot prosiąt przy minimalnym ryzyku.

"

Ale świnie hodowlane są inne. Już kilka miesięcy później, gdy prosięta są wystarczająco silne, ludzie składają zamówienia. Czasami nie są jeszcze wystarczająco duże, a ludzie już proszą o ich zakup, co przynosi większy zysk.

Pan K' Van Tinh

Transport świń z wolnego wybiegu do innych prowincji za pośrednictwem platform cyfrowych.

Chlew pana Tinha znajduje się na podwórku, jest przestronny i przewiewny. Hoduje świnie, wykorzystując jako paszę organiczną głównie łatwo dostępne produkty z ogrodu, takie jak banany, dzikie warzywa i sfermentowane otręby ryżowe. Zdecydowanie odmawia karmienia ich paszą przemysłową; świnie rosną powoli, ale ich mięso jest jędrne.

Z zaledwie kilku świń hodowanych wokół domu, stopniowo zbudował duże stado loch, z jednym miotem za drugim. Każdego roku sprzedaje prosięta handlarzom w kilku partiach. W szczytowych okresach, takich jak Tet (Nowy Rok Księżycowy), liczba świń w zagrodach zauważalnie spada. Pan Tinh wyjaśnia, że ​​hodowla świń na wolnym wybiegu wymaga cierpliwości; nie można jej przyspieszać. Świnie rosną powoli, potrzebują ponad pół roku, aby być gotowe do sprzedaży, ale ich mięso jest jędrne, więc wiele osób je poszukuje.

Zapytany o wydajność swojego stada świń, najciekawsze było wysłuchanie jego opowieści o procesie sprzedaży świń. Krótkie filmy pokazujące krzepkie, czarne świnie biegające po zboczu wzgórza i jego osobiste przygotowywanie ekologicznej paszy zostały opublikowane na Facebooku i Zalo. Jakość wieprzowiny była doskonała, a wieść o tym szybko się rozeszła. Handlowcy z Dong Nai i Binh Duong nie czekali już na pośredników, lecz podążali za jego numerem telefonu, aby złożyć zamówienie na farmę. Prosięta, w cenie 150 000 VND/kg, cieszyły się zawsze dużym popytem, ​​podczas gdy podaż z trzech ferm hodowlanych w gminie była wciąż niewystarczająca. „Ludzie dużo zamawiają, ale nie mamy wystarczającej liczby prosiąt do sprzedaży” – dodał pan Tinh.

Nie chodzi tylko o pana Tinha; w gminie kilka innych gospodarstw również zaczęło hodować lochy i samodzielnie je rozmnażać. W Hamlecie 3 farma K' Van Vinha jest ogrodzona siatką B40, ciągnącą się po zboczu wzgórza. Pod drzewami rozproszonych jest prawie 150 świń, które czasem żerują, a czasem odpoczywają. W farmie zagrody są starannie zbudowane w jednym rogu, reszta jest otwarta, aby świnie mogły biegać i skakać, a kamery monitorują sytuację pod jego nieobecność. Najlepsze świnie są hodowane. Teraz sprzedaje nie tylko wieprzowinę, ale także materiał hodowlany mieszkańcom okolicy i handlarzom spoza prowincji” – powiedział pan Vinh.

Pan Vinh łączy hodowlę zwierząt gospodarskich w stodołach i ich sprzedaż.
Pan Vinh łączy hodowlę zwierząt gospodarskich w stodołach i ich sprzedaż.

Ochrona rodzimych ras jest ściśle związana z życiem kulturalnym.

Od stad świń hodowanych na wolnym wybiegu, Dong Giang zaczął rozwijać gospodarstwa rodzinne. Hodowla świń na wolnym wybiegu w Dong Giang to nie tylko źródło utrzymania, ale także sposób na zachowanie rodzimych zasobów genetycznych, ściśle związanych z kulturą K'ho. Dla ludu K'ho czarne świnie to nie tylko zwierzęta hodowlane; podczas ceremonii religijnych stanowią one świętą ofiarę składaną duchom, wyrażającą ich nadzieję na dobrobyt i pomyślność.

Przejście z hodowli wolnowybiegowej na hodowlę kontrolowaną, z regularnymi szczepieniami, zachowaniem naturalnego siedliska i sprzedażą sprzętu rolniczego, to krok, który zarówno zmienia praktyki rolnicze, jak i chroni tożsamość lokalnej społeczności. Wiele gospodarstw domowych, takich jak gospodarstwa pana K'Van Vinha, pana K'Van Tinha i pani K'Thi Yen, rozwinęło stada liczące setki świń, dostarczając je głównie do innych prowincji. To oni jako pierwsi opisali historię wyjątkowego produktu, ściśle związanego z ekoturystyką i zrównoważonym rozwojem.

Z zapadnięciem wieczoru słońce stopniowo zachodziło za zbocza wzgórz. W kącie chlewni leżała nieruchomo maciora, a jej prosięta tuliły się do brzucha, szukając mleka. K'Van Tinh stał i obserwował, delikatnie strzepując słomę, która wciąż mu się przyklejała do rąk. Na zewnątrz, droga gruntowa prowadząca w dół wzgórza była wciąż zakurzona od ciężarówek wiozących świnie.

Pan Phung Nhu Ho, przewodniczący Ludowego Komitetu Gminy Dong Giang, potwierdził, że do 2030 roku gmina dąży do uzyskania 1000 świń z wolnego wybiegu. Przedstawiciele władz rolnych odwiedzają gospodarstwa, aby zachęcić pozostałych drobnych rolników do przejścia z wolnego wybiegu na kontrolowany system chowu, dbając o higienę środowiska. Gmina będzie nadal chronić i rozwijać stado czarnych świń, dążąc do uzyskania wyjątkowego produktu.

Źródło: https://baolamdong.vn/giu-heo-co-tren-trien-doi-ong-giang-435492.html


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
„Pokój w śmiechu dzieci”

„Pokój w śmiechu dzieci”

producent form

producent form

Festiwal Trang An

Festiwal Trang An