Uli Hoeness kpił z Barcelony. |
Według Hoenessa, Bayern nie zaakceptował wygórowanych cen za zawodników takich jak Florian Wirtz i Nick Woltemade, powołując się na potrzebę uniknięcia popadnięcia w taką samą sytuację finansową jak Barcelona. „Max Eberl (dyrektor sportowy ) chce kupić zawodnika, ale znamy naszą sytuację finansową. To równie ważne, jak osiągnięcie sukcesu w sporcie. Spójrzmy na Barcelonę. Jeśli ciągle kupuje się zawodników, w końcu jest się winnym 1,2 miliarda euro” – stwierdził Hoeness.
Honorowy prezes Bayernu odniósł się również do napięć w kierownictwie klubu podczas ostatniego okna transferowego. Przyznał, że nieporozumienia są normalne, gdy drużyna chce wzmocnić skład, ale bez nadmiernej ekstrawagancji finansowej.
„W przeszłości często kłóciłem się z Rummenigge (byłym prezesem). Ale kiedy okno transferowe się zamknęło, wszystko było w porządku” – powiedział Hoeness.
Mimo że nie udało się pozyskać Wirtza i Woltemade, Hoeness nadal wierzy, że Bayern miał udane okno transferowe. Podkreślił, że obecny skład jest wystarczająco silny, aby rywalizować we wszystkich rozgrywkach.
Podczas ostatniego letniego okna transferowego Bayern wydał 88 milionów euro na pozyskanie Luisa Diaza, Nicolasa Jacksona, Jonathana Taha i Toma Bischofa. Z kolei „bawarski gigant” zarobił prawie 100 milionów euro na sprzedaży Mathysa Tela, Kingsleya Comana, Paula Wannera i Joao Palhinhy, a także na zwolnieniu Leroya Sane, Erica Diera i Thomasa Müllera na zasadzie wolnego transferu.
Source: https://znews.vn/huyen-thoai-bayern-munich-mia-mai-barcelona-post1583305.html








Komentarz (0)