Dziennik Jerusalem Post, cytując Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej, poinformował, że zestrzelono amerykański dron MQ-9 Reaper oraz ostrzelano amerykański samolot rozpoznawczy RQ-4 i myśliwiec stealth F-35, zmuszając je do opuszczenia irańskiej przestrzeni powietrznej.
Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej stwierdził, że Iran ma „uzasadnione i niezaprzeczalne prawo” do reagowania na wszelkie działania USA, które uznaje za naruszenie porozumienia o zawieszeniu broni.
Rzecznik irańskich sił zbrojnych Abolfazl Shekarchi ostrzegł tego samego dnia, że wszelkie nowe akty agresji przeciwko Republice Islamskiej spotkają się ze „znacznie poważniejszą” reakcją, być może wykraczającą poza granice regionu.
Zanim Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej ogłosił wydalenie myśliwców F-35, armia amerykańska ogłosiła, że przeprowadziła w nocy ataki „w ramach samoobrony” na wiele celów w południowym Iranie, w tym na wyrzutnie rakietowe i irańskie statki, które stawiały miny w Cieśninie Ormuz.
Tim Hawkins, rzecznik Centralnego Dowództwa Stanów Zjednoczonych (CENTCOM), powiedział, że seria ataków miała na celu ochronę żołnierzy przed zagrożeniami ze strony sił irańskich. Dodał, że CENTCOM pozostaje wstrzemięźliwy w czasie obowiązywania zawieszenia broni.
Powtarzające się ostrzały między USA i Iranem budzą wątpliwości co do perspektyw negocjacji pokojowych, a także zawieszenia broni obowiązującego od kwietnia.
Samir Puri, badacz zajmujący się wojną na Imperial College London, twierdzi, że ostatnie amerykańskie naloty i późniejsza strzelanina ze strony Iranu stworzyły „wyjątkowo niepewną sytuację” dla negocjacji i utrudniły pracę dyplomatów .
Według Samira Puriego „kłótnie w trakcie negocjacji” są powszechne w końcowej fazie poważnych konfliktów, ale kluczowe jest, aby strony kontynuowały dialog i zapobiegały eskalacji, która mogłaby doprowadzić do załamania się procesu. „Nie wiemy, czy to burza przed ciszą, czy cisza przed burzą” – powiedział.
Ten uczony uważa obecność irańskich urzędników w Katarze, którzy biorą udział w negocjacjach ze Stanami Zjednoczonymi, za pozytywny znak i wyraża nadzieję, że kraje regionu będą promować dialog w celu ograniczenia ryzyka eskalacji.
Nie zapomniał jednak ostrzec, że różnica stanowisk między USA a Iranem pozostaje bardzo duża, co oznacza, że proces negocjacji może potrwać dni, tygodnie, a nawet miesiące.
Source: https://giaoducthoidai.vn/irgc-iran-khien-tiem-kich-f-35-my-bo-chay-post779335.html








Komentarz (0)