Założona w 2015 roku wietnamska sieć restauracji Saigon Mama, specjalizująca się w zupie pho, posiada oddziały w największych miastach, takich jak Pekin (4 restauracje) i Szanghaj (ta sama liczba).
Według chińskich mediów, założyciel Kevin Chu dąży do stworzenia nowoczesnej i niedrogiej marki restauracyjnej, która „zapewni najbardziej autentyczne wietnamskie smaki” chińskim gościom. Przepisy przekazywane są z matki na syna od trzech pokoleń.
Kiedy nasza chińska przewodniczka, pani Zhang, dowiedziała się, że chcemy zjeść pho po wielu dniach spędzonych w Szanghaju, gdzie jedliśmy wyłącznie chińskie jedzenie, poleciła: „Moja rodzina często jada pho w Saigon Mama. Chociaż nigdy nie byłam w Wietnamie i nie jadłam tam pho, wiele osób twierdzi, że smakuje ono podobnie do wietnamskiego”. Znalezienie Saigon Mama nie było trudne, ponieważ restauracja znajduje się w centrum handlowym niedaleko świątyni Jing’an w centrum Szanghaju.
Każda restauracja ma inny wystrój zewnętrzny, ale w Saigon Mama można zjeść wszystkie klasyczne dania kuchni wietnamskiej: pho (kurczak i wołowina), bun cha, banh mi, sajgonki i bun bo Hue .
Na pierwszy rzut oka od razu rozpoznasz, że to wietnamska restauracja. „Aby stworzyć koncepcję Saigon Mama, która spodoba się lokalnym pracownikom biurowym, skupiliśmy się na odcieniach turkusu i pomarańczu, inspirowanych klasycznymi opakowaniami żywności z lat 80., w połączeniu z wyrazistym, graficznym stylem wnętrza, bogatymi kolorami, fakturami i detalami” – czytamy we wstępie do restauracji.
Pracownicy restauracji ubrani są w tradycyjne wietnamskie stroje ao dai, które robią ogromne wrażenie na każdym kliencie, który przekroczy próg lokalu.
Pho w Saigon Mama podawane jest z bazylią, blanszowanymi kiełkami fasoli i posiekanymi papryczkami chili bird's eye. Smak pho jest tu podobny do tego z restauracji pho w Ho Chi Minh City – bogaty i zrównoważony. Wołowina jest aromatyczna i delikatna, a klopsiki wołowe są szczególnie pyszne maczane w sosie chili i sosie z czarnej fasoli. Standardowa miska pho kosztuje około 250 000 VND.
Szef kuchni spędza 12 godzin na gotowaniu bulionu do specjalności restauracji, pho, wykorzystując wołowe kości, ścięgna, cebulę i dziesiątki różnych przypraw.
Każdy szczegół w Saigon Mama przywołuje wspomnienia domu.
Restauracja oferuje coś więcej niż tylko pho. „Pyszne sajgonki ryżowe nadziewane są wieprzowiną, makaronem vermicelli i warzywami, podawane z różnymi świeżymi ziołami, sałatą i lekkim sosem do maczania. Kontrast między chłodną świeżością warzyw a chrupiącymi, smażonymi sajgonkami jest naprawdę zachwycający. Wietnamskie sajgonki są prawdziwą perełką, a domowy sos rybny dodaje im wyrazistego smaku Azji Południowo-Wschodniej. Koniecznie trzeba spróbować również kawy filtrowanej po wietnamsku i banh mi w stylu sajgońskim” – napisał chiński dziennik „China Daily”.
„Prawie 10 lat temu Saigon Mama zaczynała obiecująco w niewielkiej przestrzeni w sercu Szanghaju, a dziś stała się wiodącą, niedrogą marką wietnamskiej żywności w Chinach” – chwalił China Daily.
Link źródłowy








Komentarz (0)