
Przedsiębiorstwa muszą przekalkulować koszty sztucznej inteligencji.
W ciągu ostatnich dwóch lat fala zwolnień, by zrobić miejsce dla sztucznej inteligencji, stała się globalną obsesją. Jednak wraz ze słabnięciem technologicznego szaleństwa, firmy stają w obliczu brutalnej rzeczywistości: sztuczna inteligencja nie jest tania, a czasem nawet mniej skuteczna niż człowiek.
Zjawisko „zwalniania sztucznej inteligencji” w celu ponownego zatrudnienia ludzi stopniowo staje się nieuniknioną zmianą na rynku.
Paradoks: koszt sztucznej inteligencji jest wyższy niż pensje.
Głównym powodem, dla którego firmy odchodzą od sztucznej inteligencji, są obciążenia finansowe. Pomimo oczekiwań dotyczących usprawnienia działalności, sztuczna inteligencja pochłania budżety w alarmującym tempie. Doskonałym przykładem jest Uber, którego dyrektor ds. technologii, Praveen Neppalli Naga, przyznał, że firma wydała cały budżet na sztuczną inteligencję na rok 2026 w ciągu zaledwie kilku miesięcy.
Jak ujął to wiceprezes firmy Nvidia, Bryan Catanzaro, gdy koszty obliczeniowe znacznie przekraczają koszty osobowe, równanie ekonomiczne przedsiębiorstwa zaczyna wywracać się do góry nogami.
Koszty te wynikają nie tylko z opłat licencyjnych, ale także ze zużycia zasobów. Każde pytanie, każda wygenerowana linia kodu pochłania „tokeny”. Bez ścisłej kontroli miesięczne rachunki mogą sięgać dziesiątek tysięcy dolarów na każdego „pracownika AI” – kwota znacznie przewyższająca pensje nawet najbardziej doświadczonych programistów.
„Iluzja sztucznej inteligencji”
Poza kosztami, niezawodność staje się istotną barierą dla firm wdrażających sztuczną inteligencję. Doskonałym przykładem jest sprawa z 2023 roku w USA, w której prawnik wykorzystał sztuczną inteligencję do sporządzenia dokumentów sądowych. Narzędzie dostarczyło szereg precedensów wraz z kompletnymi i pozornie przekonującymi numerami i szczegółami spraw, ale później okazało się, że były one całkowicie sfabrykowane.
W wyniku tego incydentu prawnik został ukarany, a także poniósł znaczne koszty związane z konsekwencjami prawnymi i odbudową reputacji.
Podobne ryzyko skłoniło niektóre firmy do zmiany podejścia. Jeden z użytkowników Reddita stwierdził, że jego firma anulowała kilka pakietów usług AI, aby ponownie zatrudnić programistów. Jego zdaniem ludzie nadal mają przewagę w krytycznym myśleniu i weryfikacji faktów, co pomaga ograniczyć błędy i koszty.
Tylko 23% miejsc pracy można zastąpić sztuczną inteligencją.
Badania MIT pokazują, że tylko około 23% obecnych stanowisk można zastąpić sztuczną inteligencją w opłacalny sposób. W przypadku zdecydowanej większości pozostałych stanowisk, ludzie nadal są bardziej realną opcją ze względu na swoją elastyczność i zdolność radzenia sobie w rzeczywistych sytuacjach.
Zasoby ludzkie nie tylko wykonują zadania, ale także odgrywają kluczową rolę w utrzymaniu środowiska pracy i wspieraniu interakcji – elementów, których sztuczna inteligencja nie jest jeszcze w stanie zastąpić. Jeśli chodzi o zwrot z inwestycji, wiele firm uważa, że zasoby ludzkie nadal zapewniają bardziej spójną wartość.
Przypadek Klarny jest tego znakomitym przykładem. Po zastąpieniu około 700 pracowników sztuczną inteligencją (AI), firma odnotowała gwałtowny wzrost strat z powodu niezadowalającej obsługi klienta. Planowane ponowne zatrudnienie pokazuje, że choć sztuczna inteligencja potrafi szybko przetwarzać dane, to wciąż nie zastąpiła ludzkiej empatii i zdolności adaptacyjnych.
„Zrezygnowanie ze sztucznej inteligencji” nie jest krokiem wstecz dla technologii.
Chociaż niektóre firmy ograniczają swoją zależność od sztucznej inteligencji (AI), ten trend nie oznacza, że technologia ta zmierza w dół. Eksperci przewidują, że koszty eksploatacji AI mogą spaść w nadchodzących latach dzięki postępowi w sprzęcie i modelowaniu językowym.
Jednak obecna rzeczywistość pokazuje, że sztuczna inteligencja nie jest jeszcze absolutnym rozwiązaniem pozwalającym na redukcję kosztów. Firmy muszą podchodzić do tego ostrożnie, integrując sztuczną inteligencję z zasobami ludzkimi, zamiast całkowicie je zastępować.
Strategiczne zmiany – w tym „zwolnienia w sektorze sztucznej inteligencji” – odzwierciedlają proces równoważenia, którego celem jest skuteczniejsze wykorzystanie technologii w zarządzaniu i działalności operacyjnej.
Źródło: https://tuoitre.vn/khi-ai-bi-duoi-vi-ton-kem-hon-nhan-vien-20260504165333268.htm








Komentarz (0)