
Każdy przedział był pełen ryb.
Była dopiero 7 rano, ale atmosfera na plaży Bai Truoc (dzielnica 7 – gmina Mui Ne) już tętniła życiem. Szum fal i słony zapach świeżych ryb mieszały się z okrzykami: „Ryby nadpływają! Ryby nadpływają!”. Co kilkadziesiąt metrów grupki ludzi siedziały na brzegu, czekając z nadzieją w oczach. Gdy tylko dostrzegli powoli zbliżające się z daleka łodzie rybackie, bez słowa, wszyscy zerwali się na równe nogi. Jak na umówione spotkanie, grupy ludzi podwinęły spodnie i brnęły przez wodę w kierunku łodzi. Niosły kosze pełne anchois, starannie układając je na brzegu. Wzdłuż plaży stały rzędami ciężarówki, czekając na załadunek towaru do transportu…
Pani Pham Thi Phuoc, właścicielka łodzi rybackiej w Mui Ne, była równie chętna. Minęło dużo czasu, odkąd jej rodzinna łódź miała tak obfite połowy, a kosze ryb były wywożone jeden po drugim na brzeg. Dzięki krzepkiej budowie, dobremu sercu i pogodnej twarzy, pani Phuoc zręcznie rejestrowała każdą partię ryb, które były ważone. Otaczały ją grupy rybaków, którzy pracowicie sortowali i podawali kosze ryb na ciężarówki, przewożąc je do parowarów. Wszyscy byli zlani potem, ale ich twarze promieniały obfitością morza.
Nie chodzi tylko o rybaków; osoby pracujące na własny rachunek, takie jak pan Huynh Van An, przewoźnik ryb w rejonie przybrzeżnym Mui Ne, również zarabiają od 300 000 do 500 000 VND dziennie, co wystarcza na pokrycie kosztów utrzymania.
Miejscowi rybacy, którzy od dawna łowią ryby, wierzą, że zazwyczaj po Nowym Roku Księżycowym w wodach wokół Mui Ne pojawia się duża liczba sardeli. Ale minął drugi miesiąc księżycowy… i nagle pojawiły się ławice sardeli. Ten „błysk” na morzu trwał dłużej niż zwykle, przynosząc rybakom ulgę, jakby przywoływali porę radości.
Termin „lóng” (rodzaj połowu) brzmiał dla nas dziwnie, więc pani My wyjaśniła dalej: „Lóng” w tym przypadku odnosi się do ciągłego sezonu połowowego. Będąc na tej plaży każdego dnia, pani My płynnie relacjonowała: „W ciągu ostatnich kilku dni każda łódź łowiąca sardele miała udany sezon. Niektóre łodzie łowią 12-15 ton dziennie, inne 1-2 tony. Cena ryb spadła w porównaniu z początkiem sezonu, z ponad 30 000 VND/kg do około 19 000-22 000 VND/kg, ale dzięki wysokim połowom rybacy nadal osiągają niezłe zyski. W ciągu ostatnich 10 dni każdy członek załogi podzielił się między kilka a dziesiątki milionów VND, co jest bardzo ekscytujące na początku sezonu połowowego na południu”.
Od ponad pół miesiąca sardele pojawiają się w dużych ilościach w wodach u wybrzeży Mui Ne. Chociaż w tym roku jest później niż zwykle, bardzo się cieszymy, że morze obdarzyło nas tak obfitymi połowami.
Pani Pham Thi Phuoc - zachwycona właścicielka łodzi.

Przynosimy smak morza daleko i szeroko.
Wioska rybacka Mui Ne od dawna słynie z wysokiej jakości suszonych anchois i sosu rybnego, produkowanych na eksport. Jak opowiada rybak Nguyen Ngoc Dai (dzielnica 8, Mui Ne): „Ponad 20 lat temu łodzie mogły łowić tony anchois zaledwie kilka mil morskich od brzegu. Zwłaszcza od kwietnia do września w kalendarzu księżycowym, kiedy ryb było pod dostatkiem, każda łódź trałująca przynosiła dochody. W tamtych czasach połowy były tak duże, że oprócz zaopatrywania producentów sosu rybnego, ryby były również parowane i suszone, a następnie sprzedawane na targu”. Teraz ten gatunek ryby podąża za określonymi ławicami i pojawia się niespodziewanie. Czasem 50-70 łodzi rybackich może złowić setki ton anchois, a czasem tylko kilka. Dlatego codzienne wypływanie w morze nie wydaje się już tak „zwycięskie” jak kiedyś.
Aby to udowodnić, pojechaliśmy za ciężarówkami wiozącymi anchois do pobliskich parownic. Słona para unosząca się z parowców mieszała się z charakterystycznym aromatem świeżo ugotowanych anchois. Bulgotanie wrzącej wody, delikatne brzęczenie żeberek anchois i okrzyki pracowników tworzyły tętniącą życiem atmosferę.
Pan Dang Van Loc, właściciel zakładu gotowania anchois na parze w Mui Ne, instruuje swoich pracowników, jak równomiernie rozłożyć anchois na słońcu. Pan Loc, który zajmuje się tym zawodem od ponad 20 lat, powiedział: „Sekretem zachowania smaku anchois jest wybór ryb średniej wielkości, jednakowej wielkości, dokładne ich oczyszczenie i gotowanie na parze w filtrowanej wodzie morskiej bez żadnych dodatków chemicznych, dzięki czemu zapach morza przenika każde włókno ryby. Każda tacka jest umieszczana w parowarze na 10-15 minut, aby upewnić się, że ryba jest dobrze ugotowana, zachowując swój pierwotny kolor i charakterystyczny smak. Następnie ryba jest wynoszona do suszarni, gdzie jest wystawiana na działanie słońca i morskiej bryzy przez 3-5 godzin, aż będzie sucha i pachnąca”.
Wspominając złoty wiek przemysłu rybnego, pan Loc opowiadał: „Kiedy owoców morza było pod dostatkiem, w wiosce rybackiej Mui Ne istniały setki zakładów przetwórstwa sardeli. Robotnicy z całego świata przybywali tam do pracy, a piece do gotowania ryb zawsze paliły się jasno, pracując na pełnych obrotach dniem i nocą, czasami negatywnie wpływając na środowisko z powodu zapachu. W tamtych czasach zarówno właściciele zakładów, jak i pracownicy zarabiali niezłe pieniądze”.
Częściowo z miłości do zawodu, a także dlatego, że rynek suszonych anchois stale się rozwija, a ceny są stabilne, staram się utrzymać zakład przetwórstwa anchois na parze, co również pomaga tworzyć miejsca pracy dla pracowników, którzy pracują tam od dawna. Kto wie, może morze nagrodzi mnie czymś tak obfitym jak to morze.
Pan Loc, właściciel obiektu do gotowania na parze, podzielił się:

Obecnie w okręgach 5 i 12 Mui Ne znajduje się zaledwie około 30-40 parowców, wliczając w to jego. Dlaczego nadal trzyma się tego zawodu pomimo trudności? – zastanawialiśmy się. „W ostatnich latach, ze względu na dużą gęstość połowów przybrzeżnych, gdzie połowy odbywają się przez cały rok, zasoby morskie, a w szczególności sardeli, stopniowo się kurczą” – wyjaśnił pan Nguyen Van Chien, zastępca dyrektora Departamentu Rolnictwa i Środowiska.
Dlatego ciągłe pojawianie się sardeli w ostatnich dniach, nie tylko w rejonie morza Mui Ne, ale także w rejonie La Gi, jest pozytywnym sygnałem. Rybacy trudniący się połowami włokami i akwakulturą mają nadzieję, że w nadchodzącym głównym sezonie połowowym na południu sardele będą w większej liczbie, co pozwoli im uzyskać obfite połowy z bogactwa morza.
Według rybaków istnieje wiele rodzajów anchois, takich jak anchois czarno-paskowane, anchois pieprzowo-paskowane, anchois białe, anchois czerwone i anchois małe... Chociaż anchois są niewielkie, mają bardzo wysoką wartość odżywczą. Świeże anchois zawierają wiele minerałów i są bardzo korzystne dla zdrowia. Ponadto anchois są źródłem kwasów tłuszczowych omega-3, które korzystnie wpływają na układ sercowo-naczyniowy i mózg...
Źródło: https://baolamdong.vn/long-ca-com-bat-ngo-o-mui-ne-437756.html







Komentarz (0)