Jedną z kwestii, która w zeszłym tygodniu przyciągnęła uwagę mediów, była rządowa zmiana opłat za wizy H-1B dla pracowników. Wiza ta umożliwia firmom tymczasowe zatrudnianie wysoko wykwalifikowanych pracowników zagranicznych w USA, głównie w sektorze naukowo- technologicznym. Zmiany w programie wizowym wpływają zatem nie tylko na rynek pracy, ale także na ekosystem technologiczny kraju.
Agencja Reuters poinformowała, że administracja Trumpa wymaga od firm płacenia 100 000 dolarów rocznie (około 2,6 miliarda VND) za sponsorowanie wiz pracowniczych H-1B dla każdego pracownika. W rozporządzeniu prezydenta USA argumentowano, że niektórzy pracodawcy wykorzystywali ten program wizowy do obniżania płac, co stawiało rdzennych Amerykanów w niekorzystnej sytuacji. Liczba zagranicznych pracowników w dziedzinie nauki, technologii, inżynierii i matematyki (STEM) w USA wzrosła ponad dwukrotnie w latach 2000–2019, osiągając prawie 2,5 miliona.
Tymczasem Bloomberg podzielił się oceną administracji, że wiza H-1B była „systematycznie nadużywana” w celu masowego zastępowania wysoko wykwalifikowanych pracowników amerykańskich pracownikami o niskich płacach. Wiza H-1B została zaprojektowana, aby pomóc firmom w znalezieniu wyspecjalizowanych talentów. Jednak niektóre firmy z sektora technologicznego, finansowego i telekomunikacyjnego wykorzystały program do zatrudniania pracowników IT za niższe wynagrodzenie i z niższą rotacją kadr.
Jednak nowa opłata za wniosek o wizę H-1B jest postrzegana jako szok dla amerykańskiego sektora technologicznego. Pracownicy H-1B są filarem start-upów technologicznych i kluczowym motorem napędowym ekosystemu innowacji w kraju.
Dziennik „Los Angeles Times” określił nowe przepisy mianem „całkowicie chaotycznych”. Nowa opłata może nawet spowolnić rozwój Kalifornii i osłabić pozycję Ameryki w wyścigu o sztuczną inteligencję.
Obecnie największymi beneficjentami programu wizowego H-1B są pracownicy z Indii, którzy otrzymują 71% wiz, a następnie z Chin (około 12%). Problem w tym, że opłata ta uderza w sedno amerykańskiego ekosystemu technologicznego.
Według „New York Timesa”, Dolina Krzemowa w dużej mierze opiera się na napływie startupów rozwijających nowe pomysły i technologie. Podczas gdy duże korporacje technologiczne dysponują środkami na pokrycie nowych opłat, startupy obawiają się o swoją zdolność do przyciągania i opłacania talentów.
W najbliższej przyszłości, oprócz podniesienia opłat sponsorskich, rząd USA zbada nadużycia w programie wizowym H-1B. W przypadku stwierdzenia naruszeń, firmy mogą zostać zmuszone do wypłaty zaległych wynagrodzeń pracownikom lub uiszczenia kar pieniężnych, a nawet do zakazu sponsorowania pracowników H-1B.
Źródło: https://vtv.vn/my-siet-thi-thuc-h-1b-cu-soc-voi-he-sinh-thai-cong-nghe-100250926101105261.htm
Komentarz (0)