Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Piractwo audiobooków na YouTube

Według serwisu Goodereader piractwo audiobooków staje się coraz powszechniejsze, głównie ze względu na rozpowszechnianie się tych nieautoryzowanych produktów na YouTube.

ZNewsZNews26/05/2026

Zdjęcie: Medium .

Audiobooki były najszybciej rozwijającym się segmentem w międzynarodowym sektorze publikacji cyfrowych przez ostatnie pięć lat. Sprzedaż audiobooków osiągnęła 2,22 miliarda dolarów w 2024 roku, co stanowi wzrost o 13% rok do roku. W ciągu pierwszych pięciu miesięcy 2025 roku sprzedaż audiobooków wzrosła o 3,1%, osiągając 412,2 miliona dolarów . Liczby te byłyby znacznie wyższe, gdyby nie powszechny problem naruszeń praw autorskich.

YouTube – raj dla piratów audiobooków.

W rzeczywistości naruszenia praw autorskich zawsze stanowiły problem dla wydawców i wielu globalnych stowarzyszeń księgarskich. W 2023 roku badanie sprzedaży przeprowadzone przez Stowarzyszenie Wydawców Audiobooków przez firmę konsultingową Toluna Harris Interactive wykazało, że piractwo audiobooków staje się poważnym problemem dla branży.

Dwudziesta ósma osoba, która słuchała audiobooków w 2024 roku, przyznała, że ​​otrzymała je za darmo za pośrednictwem YouTube lub innych serwisów udostępniania. Czytelnicy mogą również uzyskać dostęp do darmowych audiobooków na YouTube lub innych serwisach udostępniania.

Tymczasem dane Edisona z 2024 roku pokazują, że 35% czytelników audiobooków przesyła strumieniowo swoje książki na YouTube, w porównaniu z 27% w 2023 roku. Jednym z głównych powodów korzystania z YouTube jest łatwość przesyłania strumieniowego wydań, a platforma oferuje również szeroki wybór darmowych audiobooków, z których wiele jest pirackich.

Czytelnicy znajdą tu audiobooki wszystkich bestsellerów znanych autorów i pięciu największych wydawców świata .

Jaki jest więc powód tego poważnego naruszenia praw autorskich? Google od dawna rozwija Content ID, zakrojony na szeroką skalę, zautomatyzowany cyfrowy system identyfikacji i zarządzania prawami autorskimi w YouTube. System ten automatycznie skanuje i porównuje przesłane filmy z bazą danych „cyfrowych odcisków palców” udostępnioną przez właścicieli praw autorskich. Dzięki temu właściciele utworów muzycznych lub filmów mogą wysyłać ostrzeżenia lub cofać przychody kontom, które nielegalnie rozpowszechniają ich chronione prawami autorskimi treści.

Content ID nie posiada jednak funkcji sprawdzania praw autorskich do cyfrowych audiobooków. Dzieje się tak, ponieważ autorzy i wydawcy zazwyczaj nie dystrybuują swoich audiobooków na YouTube, lecz umieszczają je na platformach, na których mogą je monetyzować.

Do popularnych platform dystrybucyjnych należą obecnie Audible, Amazon, Apple, Barnes & Noble, Everand i Spotify. YouTube, ponieważ nie jest pierwotnym właścicielem praw autorskich, nie może wiedzieć, kim są pierwotni właściciele praw autorskich, aby skutecznie nimi zarządzać.

Wydawcy będą musieli sami wyszukiwać i zgłaszać naruszenia, co rzadko robią, a biorąc pod uwagę obecny poziom naruszeń, trudno to wszystko zrobić. Dlatego YouTube jest obecnie „dzikim zachodem” dla piractwa audiobooków.

sach noi anh 1

Wydawcy poszukują sposobów na wykrywanie audiobooków objętych prawami autorskimi na różnych platformach. Zdjęcie: Publishers Weekly.

Naruszenia praw autorskich do audiobooków są napędzane przez sztuczną inteligencję.

Sytuacja ta staje się coraz poważniejsza wraz z rozwojem sztucznej inteligencji.

Jednym z najbardziej atrakcyjnych sposobów monetyzacji audiobooków na YouTube jest hosting licznych ebooków, które nie zostały profesjonalnie nagrane i wydane przez dużych wydawców. Te ebooki można następnie szybko przekonwertować na audiobooki za pomocą sztucznej inteligencji. Jednym z najpopularniejszych obecnie dostępnych narzędzi jest ElevenLabs, oprogramowanie oparte na sztucznej inteligencji, które zapewnia narrację audiobooków w 29 językach, umożliwiając użytkownikom kontrolowanie zarówno głosu, jak i intonacji.

Nawet Spotify niedawno nawiązał z nimi współpracę w celu produkcji nowych audiobooków.

Innym powszechnie używanym narzędziem jest Bookfab AI, które pozwala użytkownikom szybko i łatwo konwertować tekst na pliki audio. To zaawansowane oprogramowanie kosztuje 59,99 USD i pozwala użytkownikom wybierać spośród 20 różnych próbek głosu do czytania audiobooków.

Poza tym istnieją dziesiątki innych darmowych i płatnych usług, które wykorzystują sztuczną inteligencję i dźwięk generowany głosem, który brzmi naprawdę dobrze.

Dzięki takiej popularności wzrosła konsumpcja i liczba audiobooków czytanych przez sztuczną inteligencję. Jednak według raportu Edison Research z 2025 roku, czytelnicy wydają się nie być w pełni zadowoleni z audiobooków czytanych przez sztuczną inteligencję. Chęć wypróbowania audiobooków czytanych przez sztuczną inteligencję spada z roku na rok, z 77% w 2023 roku do 70% w 2025 roku.

Biorąc pod uwagę łatwość, z jaką ebooki mogą być pirackie, a nieautoryzowane kopie można znaleźć na Reddicie, Mobilism, Pirate Bay, Z-Library, Anna's Archive i wielu innych stronach internetowych, prawdopodobieństwo ich konwersji na audiobooki jest bardzo wysokie. Sytuacja ta nie ulegnie zmianie bez bardziej zdecydowanych działań zarządczych ze strony głównych platform.

Źródło: https://znews.vn/nan-vi-pham-ban-quyen-sach-noi-tren-youtube-post1653822.html


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Radości starości

Radości starości

Gdzie „szczęście” nie potrzebuje tłumacza

Gdzie „szczęście” nie potrzebuje tłumacza

Czytanie pism buddyjskich

Czytanie pism buddyjskich