
Przegląd Centrum Pracy Socjalnej Vinh Phuc
Oto historie ludzi, którzy znaleźli „Rodzinę”.
Wchodząc na teren Centrum Pomocy Społecznej Vinh Phuc, pierwszym wrażeniem, jakie mnie ogarnęło, nie był mrok jednostki pomocowej, lecz raczej spokój i czystość. Rzędy zadbanych budynków, ukrytych w cieniu zielonych drzew, przeplatały się z radosnym śmiechem dzieci i łagodnymi spojrzeniami starszych ludzi wygrzewających się w słońcu.
Ponad 250 osób, każda z własnym losem i cierpieniem. Są osoby starsze, które całe życie tułały się, teraz same i bez wsparcia w schyłkowym okresie życia; są dzieci osierocone od urodzenia; i są osoby z niepełnosprawnością fizyczną lub intelektualną. Jednak przekraczając tę bramę, wszyscy stają się „rodziną”.

W Centrum każda osoba, która do nas trafia, otrzymuje troskliwą opiekę – od posiłków po sen.
Pan Luong Cam Vinh, Dyrektor Centrum, podzielił się z serdecznym entuzjazmem: „Zawsze działamy zgodnie z mottem: Centrum to nasz dom, a personel to nasza rodzina. Każda osoba w trudnej sytuacji, która tu trafia, otrzymuje troskliwą opiekę, od posiłków i snu po spersonalizowany plan żywieniowy dostosowany do każdej grupy, takiej jak osoby starsze, niemowlęta czy osoby w trakcie leczenia”.
Niebiologiczne „matki”
W małym pokoju dziecięcym pani Dang Thi Ngoc Huyen troskliwie opiekuje się śpiącym niemowlęciem. Jako matka rozumie lepiej niż ktokolwiek inny tęsknotę za ciepłem dzieci pozbawionych opieki biologicznych rodziców. Pani Huyen ze wzruszeniem wyznała: „Z całego serca troszczę się o nie, aby miały dobre posiłki i spokojny sen. Chcę zrekompensować te braki swoim zaangażowaniem i miłością, jak prawdziwa matka”.

W przypadku dzieci, pracownice Centrum Ochrony Socjalnej Vinh Phuc zawsze rekompensują te niedostatki swoim oddaniem i miłością, jak prawdziwe matki.
To poświęcenie wykracza poza zapewnienie pożywienia i schronienia. Dla małych dzieci w wieku szkolnym, takich jak Phan Cam Tu (uczeń szkoły średniej Thanh Van), Centrum jest trampoliną do przyszłości. Tu zwierzył się: „Pracownicy tutaj są jak moi rodzice. Cierpliwie wyjaśniają mi na lekcjach wszystko, czego nie rozumiem. Dzięki temu domowi nie czuję się już samotny”.
Jednym z atutów opieki świadczonej w tym ośrodku jest nacisk na zdrowie fizyczne i psychiczne. Ośrodek regularnie współpracuje z takimi jednostkami jak Szpital Rehabilitacyjny Vinh Phuc, organizując intensywne sesje terapeutyczne.
Dr Phan Thi May ze Szpitala Rehabilitacyjnego Vinh Phuc, która bezpośrednio bada beneficjentów, powiedziała: „Każda sesja terapeutyczna, trwająca 10–15 dni, to dar zdrowia. Oferujemy nie tylko masaż i fizjoterapię, ale także spędzamy czas na interakcji i rozmowie z osobami starszymi i dziećmi, aby pomóc im poczuć się komfortowo i zrelaksowanymi”.

Centrum Pracy Socjalnej Vinh Phuc regularnie współpracuje ze Szpitalem Rehabilitacyjnym Vinh Phuc w celu organizowania intensywnych sesji terapeutycznych dla osób starszych i dzieci.
Płynna koordynacja między służbą zdrowia a opieką społeczną pomogła wielu osobom starszym, które wcześniej miały trudności z chodzeniem, teraz poruszać się samodzielnie i na nowo odkryć radość z ruchu. Pani Nguyen Thi Vi, mieszkanka schroniska od 15 lat, opowiadała z entuzjazmem: „Personel jest tu bardzo przyjazny, sprzątają codziennie i zapewniają przyzwoite posiłki, jak w domu. Dla schorowanych osób starszych, takich jak my, to prawdziwa radość”.
Rozpowszechniajmy przesłanie: „Nikt nie zostanie pominięty”.
Życie w Ośrodku Pomocy Społecznej Vinh Phuc nie ogranicza się do jego murów. To nieustanny strumień współczucia, wspierany przez filantropów i organizacje społeczne. Wysyłane co miesiąc paczki z mlekiem, ciastami i artykułami pierwszej potrzeby mają nie tylko wartość materialną, ale także świadczą o tym, że społeczeństwo nigdy o nich nie zapomniało.

Centrum Pomocy Społecznej Vinh Phuc, we współpracy z Regionalnym Centrum Zdrowia Vinh Yen, zorganizowało badania lekarskie dla osób objętych programami pomocy społecznej, które znajdują się pod opieką w ośrodkach scentralizowanych.
Pan Luong Cam Vinh, Dyrektor Centrum, podsumował przyszłość: „W najbliższym czasie będziemy dalej wzmacniać nasze działania społeczne, łącząc się z większą liczbą zasobów od filantropów, aby poprawić jakość życia wszystkich. Naszym najważniejszym celem jest zapewnienie każdemu życia w atmosferze miłości i współczucia”.
Opuszczając centrum, gdy popołudniowe słońce chyliło się ku zachodowi, w mojej głowie wciąż powracały obrazy pewnych siebie dzieci bawiących się i starszych ludzi spokojnie rozmawiających na ławkach. „Schron” to nie tylko nazwa organizacji, ale najdobitniejsze świadectwo wietnamskiego ducha wzajemnego wsparcia i współczucia. Tam pozornie zagubione dusze znalazły schronienie. I tam płomień nadziei rozgorzał w sercach, które potrafią się dzielić.
Ngoc Thang
Źródło: https://baophutho.vn/noi-tinh-nguoi-no-hoa-250967.htm






Komentarz (0)