Pani Vo Thi Nam (73 lata) dzieli z panem Khanhem ten sam „dach”. W przeciwieństwie do wielu przypadków, gdy osoby są sprowadzane przez krewnych, ona proaktywnie szukała i wybrała Ośrodek jako schronienie na starość. W tamtym czasie pani Nam mieszkała sama i miała kilka chorób współistniejących.
Pani Vo Thi Nam (73 lata) rozmawia z pracownikami Prowincjonalnego Centrum Pracy Socjalnej.
„Dziesięć lat temu przyjechałam do Centrum, żeby dowiedzieć się o warunkach życia i postanowiłam zostać. Do dziś uważam, że to była słuszna decyzja. Mam wiele chorób przewlekłych, a samotność jest bardzo niebezpieczna, ale tutaj zawsze dyżuruje personel medyczny , więc czuję się bardzo bezpiecznie. Tutaj czuję się zaopiekowana i nie czuję się już samotna jak kiedyś” – zwierzyła się pani Nam.
Wspominała, że Centrum od czasu do czasu organizuje wycieczki i objazdy , aby wszyscy mogli się zrelaksować i zacieśnić więzi. W życiu codziennym, jeśli coś było nie tak, delikatnie proponowała sugestie, a personel zawsze słuchał i na bieżąco wprowadzał poprawki. To właśnie ta troskliwa uwaga sprawiła, że czuła się bezpiecznie i komfortowo, decydując się na współpracę z tym miejscem.
Przez pewien czas pani Nam udzielała nawet korepetycji młodemu chłopcu w ośrodku, ucząc go czytać i liczyć. Codziennie siadali razem, powoli ćwicząc każde pociągnięcie piórem. „Personel, personel medyczny, a nawet upośledzone dzieci w ośrodku dają mi poczucie, że mam wnuki we własnym domu. To radość na starość, której nie mogłabym zaznać, gdybym nadal mieszkała w domu” – powiedziała ze wzruszeniem pani Nam.
Zastępca Kierownika Departamentu Zdrowia Nguyen Thi Kim Ngan powiedziała: „Każda osoba ma inną sytuację, ale każdy potrzebuje opieki, wysłuchania i miłości. Przez 13 lat pracy w Centrum byłam świadkiem wielu różnych sytuacji i zmian. Za każdym razem, gdy widzę, jak ktoś wraca do zdrowia i poprawia swoje zdrowie, moi koledzy i ja jesteśmy bardzo szczęśliwi. Zawsze dokładamy wszelkich starań, aby każdy czuł troskliwą i zaangażowaną opiekę”.
W schludnych i czystych pomieszczeniach Prowincjonalnego Centrum Pomocy Społecznej w Tay Ninh panuje zawsze ciepła atmosfera. Tam osoby w trudnej sytuacji zawsze otrzymują miłość i wsparcie od ludzi o dobrych sercach.
To moje
Źródło: https://baolongan.vn/o-lai-voi-yeu-thuong-a198975.html







Komentarz (0)