|
Otamendi sprowokował Viniciusa tatuażem z Mistrzostw Świata. |
Otamendi sprowokował Viniciusa tatuażem z Mistrzostw Świata.
Kapitan Benfiki wskazał na tatuaż upamiętniający zwycięstwo Argentyny w Mistrzostwach Świata 2022, by podrażnić Viniciusa podczas napiętego meczu z Realem Madryt rano 18 lutego.
Benfica przeżyła gorącą noc na stadionie Da Luz, podejmując Real Madryt w pierwszym meczu fazy play-off Ligi Mistrzów. Mecz był nie tylko napięty pod względem samego przebiegu, ale także zaogniony kontrowersjami związanymi z Viniciusem Juniorem.
W połowie drugiej połowy mecz został tymczasowo przerwany na kilka minut po tym, jak Vinicius poinformował sędziego François Letexiera, że Gianluca Prestianni obraził go słowem „małpa”. Sędzia wszczął procedurę antyrasistowską. Stadion zamilkł w oczekiwaniu na decyzję. Mecz został wznowiony bez ogłaszania rzutu karnego.
Od tego momentu Vinicius nieustannie wdawał się w sprzeczki i kłótnie z piłkarzami Benfiki. Atmosfera na boisku wyraźnie się zaostrzyła. A potem, pod koniec meczu, kolejny moment wywołał burzę w mediach społecznościowych.
Podczas rzutu rożnego w doliczonym czasie gry, Nico Otamendi podszedł do Viniciusa. Argentyński obrońca wskazał na tatuaż z trofeum Mistrzostw Świata 2022 na swoim ciele, tytułem mistrzowskim zdobytym przez Argentynę w Katarze. Gest ten został odebrany jako bezpośrednia prowokacja wobec brazylijskiego piłkarza.
Film szybko stał się viralem. Wiele komentarzy w mediach społecznościowych wyśmiewało Viniciusa, podczas gdy inni twierdzili, że działania Otamendiego tylko zaostrzyły napięcie.
Real Madryt opuścił Portugalię wygrywając 1:0. Mecz zakończył się czerwoną kartką dla José Mourinho, dla którego była to druga wyrzucona z boiska piłka w Lidze Mistrzów.
Zapanował chaos po tym, jak Vinicius padł ofiarą rasistowskich obelg. Trener Jose Mourinho musiał osobiście interweniować, aby uspokoić Viniciusa po incydencie, do którego doszło podczas meczu barażowego Ligi Mistrzów rano 18 lutego.
Source: https://znews.vn/otamendi-khieu-khich-vinicius-bang-hinh-xam-world-cup-post1628709.html








Komentarz (0)