
Humanoidalny robot UBTech pracuje przy linii montażowej samochodów – zdjęcie: Reuters
Roboty humanoidalne stały się symbolem przejścia sztucznej inteligencji (AI) ze świata oprogramowania do gospodarki fizycznej.
Jednak ten obiecujący model technologiczny nie osiągnął jeszcze oczekiwanej wydajności, co stwarza poważne wyzwania w zakresie rozwiązania problemu niedoborów siły roboczej i zwiększenia wydajności produkcji.
Produktywność nie spełniła oczekiwań.
25 stycznia Financial Times , powołując się na raport UBTech, czołowego chińskiego producenta robotów humanoidalnych i partnera Apple w zakresie montażu, poinformował, że najnowsze modele robotów Walker S2 osiągają jedynie 30–50% produktywności człowieka w przypadku niektórych zadań, takich jak układanie pudełek czy kontrola jakości.
Dyrektor ds. marki UBTech, Michael Tam, argumentował: „Można sobie wyobrazić, że gdyby Tesla miała możliwość wdrożenia humanoidalnych robotów na swojej linii produkcyjnej, oznaczałoby to, że BYD mogłoby zostać w tyle”.
Dlatego też, mimo że wydajność nie osiągnęła jeszcze optymalnego poziomu, producenci wciąż prześcigają się w zamawianiu robotów, aby nie zostać w tyle za konkurencją.
Chińscy decydenci zdecydowanie opowiadają się za robotami humanoidalnymi i zachęcają do wdrażania technologii sztucznej inteligencji w zakładach produkcyjnych.
Roboty humanoidalne to modele zaprojektowane tak, aby imitowały kształt i ruchy człowieka, dzięki czemu z łatwością mogą zastąpić ludzi w procesach produkcyjnych.
Roboty te są wyposażone w systemy i algorytmy sztucznej inteligencji, które pozwalają im dostosowywać się do różnych zadań i wykonywać je, a także w zaawansowane czujniki zapewniające świadomość przestrzenną.
Wyjaśniając kwestię produktywności, eksperci zajmujący się robotyką humanoidalną twierdzą, że ten typ robota wiąże się ze znacznie bardziej złożonymi wyzwaniami niż roboty stacjonarne czy przenośnikowe, w tym z koniecznością korzystania z niezależnych źródeł zasilania, dużą liczbą złożonych ruchomych stawów i możliwością wykonywania zadań wymagających wyższego poziomu podejmowania decyzji.
Oprócz UBTech, do wyścigu dołączają również chińscy producenci robotów, tacy jak Dobot Robotics, Unitree Robotics i X-Humanoid. Dane organizacji statystycznej Counterpoint Research wskazują, że do 2025 roku na całym świecie zostanie wdrożonych około 16 000 robotów humanoidalnych, z czego ponad 80% przypadnie na Chiny.
Unitree Robotics planuje do 2025 r. dostarczyć na rynek ponad 5500 humanoidalnych robotów – znacznie przewyższając tym samym swoich amerykańskich rywali: Teslę, Figure AI i Agility Robotics, z których każdy dostarcza około 150 robotów rocznie, jak podaje South China Morning Post.
W skali międzynarodowej projekt robota Optimus firmy Tesla otwiera również globalne perspektywy. W przemówieniu wygłoszonym w zeszłym tygodniu na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos w Szwajcarii, prezes Tesli, Elon Musk, powiedział, że firma może sprzedać humanoidalnego robota Optimus w przyszłym roku.
Jednak mimo ambicji Muska, sam projekt wciąż boryka się z ograniczeniami technicznymi pod względem mechaniki i mocy obliczeniowej, podobnymi do tych, jakie mają chińskie roboty.
Perspektywy są jeszcze dość odległe?
Analityk technologii Marco Wang uważa, że do tej pory większość projektów wdrażania robotów humanoidalnych w Chinach ograniczała się do faz pilotażowych i eksperymentalnych, finansowanych przez państwo.
Wiele modeli wciąż przechodzi ocenę wykonalności i jest jeszcze daleko od komercjalizacji. Innymi słowy, rewolucja robotów humanoidalnych pozostaje obecnie bardziej wizją niż istotną transformacją.
Mimo to Pekin nadal promuje przemysł robotyki jako narodowy priorytet strategiczny.
Według serwisu informacyjnego o technologii Techspot, celem drugiej co do wielkości gospodarki świata jest stworzenie do 2027 r. robotów humanoidalnych, które osiągną 80% wydajności człowieka.
Tymczasem globalna firma zajmująca się usługami informacyjnymi Gartner przewiduje, że technologia robotów humanoidalnych może ulec stagnacji w fazie pilotażowej i że do 2028 roku mniej niż 20 firm wdroży ten model w skali łańcucha dostaw.
Według Supply Chain Digital firma Gartner ocenia, że obecna fala wprowadzania humanoidalnych robotów do łańcuchów dostaw będzie jedynie chwilowym trendem.
Abdil Tunca, starszy analityk w firmie Gartner, skomentował: „Potencjał robotów humanoidalnych jest bardzo kuszący, ale w rzeczywistości technologia ta jest wciąż w powijakach i nie spełniła jeszcze oczekiwań pod względem elastyczności i opłacalności”.
Menedżerowie łańcucha dostaw muszą uważnie oceniać perspektywy, aby uniknąć przeznaczania zbyt wielu zasobów na rozwiązania, które nie wykorzystują jeszcze w pełni swojego potencjału.
Z bardziej optymistycznej perspektywy niektórzy twierdzą, że chociaż roboty humanoidalne obecnie ustępują ludziom pod względem zręczności i wytrzymałości, to jeśli ich wydajność będzie się stopniowo poprawiać, mogą w przyszłości zmienić sytuację i perspektywy tej branży.
Zmiana strategii inwestycyjnej
Niższa od oczekiwanej produktywność robotów humanoidalnych przyczyniła się do zmiany strategii inwestycyjnych przedsiębiorstw.
Wiele przedsiębiorstw nie postrzega już tego modelu jako narzędzia do poprawy efektywności w krótkim okresie, lecz raczej jako długoterminową inwestycję na przyszłość.
Według „Wall Street Journal” skupienie się na technologiach wspomagających ludzi w wykonywaniu konkretnych zadań zapewni większą wydajność niż badania nad modelem technologicznym całkowicie zastępującym ludzi.
Source: https://tuoitre.vn/robot-hinh-nguoi-va-thach-thuc-nang-suat-20260128081335674.htm






Komentarz (0)