![]() |
Gabriel uniknął czerwonej kartki w zderzeniu z Haaland. |
Według komisji oceniającej kluczowe sytuacje, środkowy obrońca Gabriel powinien otrzymać czerwoną kartkę za uderzenie głową Haalanda. Jednak w momencie incydentu sędzia Anthony Taylor ukarał go jedynie żółtą kartką, uznając, że zachowanie zawodnika Arsenalu nie było nadmiernie brutalne.
Decyzja została następnie poddana analizie, a panel ekspertów orzekł stosunkiem głosów 3-2, stwierdzając, że dodatkowy „ruch głową do przodu” Gabriela był wystarczający, aby uznać go za brutalne zachowanie. Jednak czterech z pięciu członków komisji zgodziło się, że interwencja VAR była zbędna, ponieważ sędzia obserwował incydent bezpośrednio i z bliskiej odległości.
Nieobecność Gabriela na meczu nie wpłynęła na ostateczny wynik, ponieważ Manchester City i tak wygrał 2:1. Jednak dla Arsenalu to i tak był szczęśliwy traf. Gdyby otrzymał czerwoną kartkę, brazylijski obrońca zostałby zawieszony na trzy mecze, co mogłoby znacząco wpłynąć na i tak już zaciętą walkę o tytuł.
Obecnie Manchester City traci do Arsenalu tylko 3 punkty i ma rozegrany mecz mniej, a ich bilans bramkowy jest niemal taki sam. Oznacza to, że każda decyzja sędziego może być punktem zwrotnym.
Po meczu trener Pep Guardiola wyraził swoje niezadowolenie. Tymczasem Haaland stwierdził: „Gdybym upadł jak inni zawodnicy, mógłbym dostać czerwoną kartkę. Ale tak się nie stało. Mój ojciec zawsze uczył mnie, żebym był stanowczy”.
Źródło: https://znews.vn/sai-lam-cua-premier-league-lam-meo-mo-cuoc-dua-vo-dich-post1648086.html









Komentarz (0)