Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Życie w historii

Kręcenie filmów dokumentalnych o tematyce historycznej i wojskowej nie jest popularnym wyborem kariery dla wielu 23-latków. Jednak Nguyen Hai Phong znalazł ją w bardzo nieoczekiwany sposób.

Báo Nông nghiệp và Môi trườngBáo Nông nghiệp và Môi trường30/05/2026

Od marzenia o zostaniu fotoreporterem…

Nguyen Hai Phong przybył na nasze spotkanie w koszulce polo i dżinsach, z plecakiem i stertą rzeczy na ramieniu. „Phong wygląda tak młodo i oczytanie” – pomyślałem na początku. Młody, prosty i przystępny. Pół żartem zapytałem, czy jest reżyserem, a on się roześmiał, pokręcił głową i odpowiedział pół żartem: „Redaktorem”.

Jednak w przypadku filmu dokumentalnego „Podróż dla Pokoju”, wyemitowanego na kanale National Defense Television 30 kwietnia 2026 roku, Phong był kimś więcej niż tylko montażystą i reżyserem. Napisał scenariusz, sformułował problemy, rozwinął postacie, nadzorował stronę wizualną i przeprowadzał bezpośrednie wywiady z generałami i byłymi przywódcami Ministerstwa Obrony Narodowej i Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Phong reprezentował zespół reżyserski tego filmu.

Phong (prawdziwe nazwisko: Nguyen Hai Phong, urodzony w 2003 r. w Dong Trieu, Quang Ninh) jest jednym z młodych członków M21 (Media 21 Communications Co., Ltd.), firmy medialnej specjalizującej się w filmach dokumentalnych o tematyce historycznej i wojskowej .

Phong rozpoczął studia z zamiarem zostania fotoreporterem. Jednak to nie film ani książka go odmieniły, lecz podróże. Podczas studiów Phong dołączył do specjalnego klubu wolontariuszy, który organizował wycieczki ku czci weteranów, zabierając studentów wraz z weteranami na dawne pola bitew, cmentarze wojenne i miejsca pamięci.

Phong trong một lần tác nghiệp báo viết. Ảnh: NVCC.

Phong podczas realizacji zadania dziennikarskiego. Zdjęcie: udostępnione przez osobę udzielającą wywiadu.

Przypomniał sobie starego weterana o imieniu Dat, który walczył w 273. Brygadzie Pancernej. W jednej bitwie z pięciu załóg czołgów przeżył tylko Dat, ale ogień odebrał mu połowę twarzy, a jego ciało nosiło nieodwracalne obrażenia; był ciężko rannym żołnierzem.

Wujek powrócił na stare pole bitwy, aby spotkać się ze swoimi dawnymi towarzyszami, odwiedzić miejsca, w których mierzył się z życiem i śmiercią, i oddać hołd tym, którzy nigdy nie powrócili. Phong spotkał Wujka tylko podczas tej podróży. Później ich drogi na krótko się skrzyżowały, ale nigdy nie mieli okazji ponownie usiąść i porozmawiać.

Pośród tłumu tego dnia zawsze trzymał się na dystans. Nie dlatego, że było mu zimno, ale dlatego, że było w nim coś ciężkiego. „Czułem, jakby żył dla pozostałych przy życiu towarzyszy” – opowiadał Phong, a jego głos stawał się coraz cichszy… Chwila, w której stał w milczeniu między rzędami grobów, cicho przechodząc obok, z oczami wpatrzonymi w dal, była obrazem, który prześladował Phonga przez wiele lat.

Te podróże nie nauczyły go filmowania. Uświadomiły mu, że historia nie znajduje się tylko w książkach. Jest we wspomnieniach ludzi siedzących obok niego, w spojrzeniu ich oczu, gdy stoją przed nagrobkiem, w historiach, które dopiero mają zostać spisane.

Kiedy zaproponowano mu możliwość współpracy przy M21, Phong wahał się. Nie wiedział, jak filmować ani montować. Czuł jednak, że temat do niego przemawia. „No cóż, po prostu to zróbmy, a droga sama się utoruje” – powiedział. Decyzja była prosta.

...do młodego "reżysera"

Debiutancki film Phonga w M21 to dokument „Podróż dla Pokoju”, oparty na wspomnieniach o tym samym tytule generała porucznika Nguyen Chi Vinha, byłego wiceministra obrony narodowej Wietnamu (odpowiedzialnego za sprawy zagraniczne, wywiad i operacje pokojowe). Film pomaga widzom zrozumieć genezę wietnamskich błękitnych beretów i ich drogę przez wyzwania strategicznego myślenia, wyrażając tym samym pragnienie budowania i ochrony kraju oraz przyczyniania się do pokoju i stabilności w regionie i na świecie .

Zanim rozpoczął projekt, Phong przeczytał pamiętnik „Podróż dla Pokoju”. Nie raz, ale dziesiątki razy. „Od mojego pokolenia mamy tendencję do przyswajania zbyt wielu krótkich treści, więc czytanie grubej książki jest wyzwaniem” – przyznał.

Jednak Phong wspomina, że ​​gdy po raz pierwszy sięgnął po tę książkę, od razu ją pochłonął, zwłaszcza początkowe fragmenty dotyczące historii powstania Zielonych Beretów. Phong nie odważył się odłożyć jej w połowie, obawiając się utraty wątku i pominięcia całej treści. Ta część książki w dużej mierze dotyczy zasad, wytycznych i strategii, co czyni ją jedną z najważniejszych części. Te pozornie suche fragmenty stanowiły w rzeczywistości największe wyzwanie podczas realizacji filmu: jak sprawić, by film był angażujący, ale jednocześnie nie był niedokładny.

Opierając się na książce, Phong poszukiwał cichych przestrzeni między jej stronami: historii nigdy wcześniej nie spisanych, niepokojów osób zaangażowanych w proces powstawania Zielonych Beretów jeszcze przed ich oficjalnym utworzeniem.

Spotkał się z rodziną generała. Phong wspominał, że rodzina darzy go wielkim szacunkiem i zawsze wspierała w jego pracy. Spotkał się z oficerami, którzy pracowali bezpośrednio z generałem, słuchając opowieści zza kulis, a także ważnych kwestii, takich jak wizja generała dotycząca budowy i rozwoju sił pokojowych, mająca na celu potwierdzenie siły militarnej i kultury wojskowej Wietnamu, a co ważniejsze, wizerunku Wietnamu jako odpowiedzialnego państwa członkowskiego, wnoszącego pozytywny wkład i pozostawiającego swój ślad w regionie i na świecie.

Đạo diễn Nguyễn Hải Phong phỏng vấn Thiếu tướng Hoàng Kim Phụng - Nguyên Cục trưởng Cục Gìn giữ hòa bình cho nội dung phim tài liệu 'Hành trình vì hòa bình'. Ảnh: NVCC. 

Reżyser Nguyen Hai Phong przeprowadza wywiad z generałem dywizji Hoang Kim Phungiem – byłym dyrektorem Departamentu Misji Pokojowych – na potrzeby filmu dokumentalnego „Podróż dla Pokoju”. Zdjęcie: udostępnione przez osobę udzielającą wywiadu.

Phong powiedział, że najtrudniejszą częścią całego procesu realizacji filmu dokumentalnego nie jest filmowanie ani montaż, ale pisanie scenariusza. Wspomnienia są pisane w linearnej osi czasu, ale adaptowane filmowo wymagają połączenia informacji z wielu źródeł, od wielu osób i z wielu perspektyw w spójną narrację. „Czasami początkowy pomysł jest jeden, ale wywiady przynoszą inną treść. Trzeba znaleźć sposób, aby to wszystko zharmonizować, nie pomijając cennego materiału, ale też nie odchodząc zbytnio od pierwotnego scenariusza”.

Phong luôn có tôn chỉ cho mọi hành động của mình. Ảnh: Minh Toàn.

Phong zawsze kieruje się jedną zasadą we wszystkich swoich działaniach. Zdjęcie: Minh Toàn.

Scenariusz filmu przeszedł jednak wiele zmian. Nie były to drobne zmiany; Phong czasami decydował się na jego odbudowę od podstaw. Wyjaśnił, że czasami wynikało to z braku spójności, braku powiązań lub niewystarczającego zaangażowania. Czasami po prostu czuł, że coś jest nie tak. Zamiast więc naprawiać błędy, postanowił je zburzyć i zacząć od nowa. „Dzięki tym zmianom i rekonstrukcji zyskałem głębsze zrozumienie sedna problemu i powiązań między wydarzeniami” – powiedział.

W miarę zbliżania się daty premiery, wciąż wprowadzał poprawki, ale tylko drobne szczegóły. Prawdziwe wyzwanie zostało już rozwiązane dzięki wcześniejszym przeróbkom.

Zapytany, co powstrzymuje go przed poddaniem się, Phong zastanowił się, po czym powtórzył słowa generała Nguyen Chi Vinha, które bardzo ceni: „Musisz ciężko pracować; rób to, co inni”.

„Powiedziałem sobie, że skoro moi koledzy potrafili to zrobić, nawet jeśli mieli do wykonania o wiele bardziej złożone projekty, to dlaczego ja miałbym nie? Myśląc w ten prosty sposób, pracowałem pilnie, w taki czy inny sposób, ucząc się od tych, którzy byli przede mną, i stosując to u siebie”.

Historię należy opowiadać zgodnie z zasadą: najpierw prawda, potem atrakcyjność.

Phong zawsze stawia na pierwszym miejscu rzetelność historyczną, zanim zacznie rozważać, jak opowiedzieć ją w angażujący sposób. Ma jasną zasadę: „Historię należy opowiadać dokładnie i wyczerpująco. Dopiero wtedy powinniśmy zastanowić się nad atrakcyjnością prezentacji”.

Phong podał przykład: pięknie nakręcony dokument o Zielonych Beretach, nakręcony nowoczesną technologią i ostrymi zdjęciami, mógłby idealnie zilustrować komentarz. Ale jeśli film dotyczy okresu sprzed utworzenia sił, użycie współczesnej symboliki byłoby błędem. Niewiele osób zauważyłoby to od razu. Ale Phong wiedział. I nie użył tego.

Według Phonga, mocne strony młodych ludzi w tej dziedzinie to „zrozumienie gustów młodych ludzi, wiedza o tym, jakie tempo narracji angażuje widzów, wiedza o tym, gdzie umieścić wizualne punkty zaczepienia, aby widzowie nie wyłączyli filmu po trzech minutach. Oraz umiejętność wykorzystania technologii, aby obrazy i dźwięki były piękniejsze i ostrzejsze. Wykorzystanie ekspresji współczesnego pokolenia do przedstawiania starych problemów”.

Phong nie ukrywał swojej słabości: jego wiedza nie była wystarczająco głęboka w porównaniu z poprzednim pokoleniem. Nie ma drogi na skróty, by nadrobić tę niedogodność. Jedynym rozwiązaniem jest czytanie, zadawanie pytań i ciągła praktyka.

Zapytany, kim chciałby być zapamiętany za dziesięć lat, Phong nie wspomniał o nagrodach ani sławie. „Mam nadzieję, że ludzie postrzegają mnie jako dziennikarza, redaktora, który mówi prawdę. Opowiadając prawdziwe historie z mojej obiektywnej perspektywy, mam nadzieję, że za 10, 20 lub 30 lat nadal zachowam szczerość i uczciwość w swojej pracy. A gdybym miał wybór, wybrałbym reżyserię filmów historycznych, abym mógł żyć w historii”.

Źródło: https://nonnghiepmoitruong.vn/song-trong-lich-su-d812168.html


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Szczęście w rolnictwie

Szczęście w rolnictwie

Taniec miłości na falach Mui Ne

Taniec miłości na falach Mui Ne

Za kurtyną

Za kurtyną