• „Morning Sunshine of Love” przybliża Święto Środka Jesieni potrzebującym dzieciom.
  • Kochający księżyc przychodzi do biednych dzieci.
  • Przystań miłości dla osieroconych dzieci.

Te „anioły” noszą nazwisko Nhân.

W Prowincjonalnym Ośrodku Pomocy Społecznej Ca Mau dzieje się coś wyjątkowego, co porusza serca wszystkich odwiedzających: wszystkie 18 dzieci nosi to samo nazwisko. To nazwisko brzmi „Nhan”, a słowo „Nhan” oznacza człowieczeństwo i bezgraniczne współczucie . Wszystkie są porzuconymi dziećmi, ale nigdy nie zostały same.

Baby Nhan Tue Tam, najmłodsza członkini, ma zaledwie miesiąc. Przybyła do ośrodka jako noworodek, nigdy nie mając okazji poczuć ciepła swojej biologicznej matki. W zamian ona i pozostałe 17 dzieci mają wyjątkową „matkę” – opiekunki, które poświęciły swoją młodość, by ogrzać życie osób z niepełnosprawnościami.

Opiekując się tymi dziećmi przez ponad 10 lat, pani Nguyen Hong Loan zawsze poświęcała swoją miłość rekompensowaniu im niedogodności.

Pracując w tym zawodzie od ponad 10 lat, pani Nguyen Hong Loan była świadkiem niezliczonych niewinnych, zdezorientowanych oczu szukających miłości i uczucia.

Pani Loan ze wzruszeniem wyznała: „Zawsze uważam to za obowiązek matki. Za każdym razem, gdy płaczę w nocy lub gdy moje dziecko ma gorączkę, serce mi pęka, jakby cierpiało moje własne dziecko. Mam tylko nadzieję, że moje dzieci będą zdrowe, będą osiągać dobre wyniki w nauce, aby mogły zintegrować się ze społecznością i w przyszłości mieć stabilną karierę zawodową”.

Ta miłość to „cud”, który 15 lat temu pomógł Nguyen Ngoc Thoai przekształcić się z niepełnosprawnego chłopca pełnego niepewności w pewnego siebie 25-latka. Po ukończeniu studiów informatycznych, Thoai z ufnością wkroczył w życie z głęboką wdzięcznością.