Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Rozpalanie nadziei w Domach Solidarności

Pani Pham Thi Bong (75 lat, mieszkanka wioski Nghiem Xa, gmina Thuong Phuc, Hanoi), była żołnierka, która przeżyła wojnę, wyprowadziła się z podupadłego parterowego domu i prowadziła niestabilne życie. Teraz ma solidny dom, w którym może się osiedlić na starość.

Báo Phụ nữ Việt NamBáo Phụ nữ Việt Nam12/05/2026

Za tym schronieniem kryje się historia odnowionej wiary, siły wspólnoty i drogi do realizacji celu: „Dla biednych – nikt nie zostanie pominięty”.

Przeszliśmy wojnę, przezwyciężyliśmy trudności.

W wieku 75 lat pani Pham Thi Bong zachowuje bystrość umysłu, pomimo długotrwałych skutków wojny. Niewielu wie, że ta drobna kobieta z wioski Nghiem Xa w gminie Thuong Phuc w Hanoi była kiedyś żołnierką w kobiecym batalionie Trung Trac, walcząc bezpośrednio na wielu zaciętych polach bitewnych podczas wojny oporu.

Zaciągnęła się do wojska w czerwcu 1971 roku. Po trzech miesiącach szkolenia w Ung Hoa, Ha Tay (dawniej), wraz z towarzyszami wyruszyła na południe. Ta podróż była długą i żmudną próbą silnej woli i siły fizycznej. Podczas marszu wzdłuż gór Truong Son malaria pochłonęła niezliczone rzesze ludzi, a rany, które wydawały się zagojone, nadal jątrzyły się przez całe życie.

„Podróżowałam przez Quang Tri , potem do Thua Thien Hue, a nawet przez autostradę nr 9, do południowego Laosu… Podróżowałam tak wiele, że nawet teraz, wspominając to, czuję wzruszenie i nostalgię za moimi młodymi, pełnymi pasji latami podążania za świętym powołaniem Ojczyzny” – opowiadała, wpatrując się w dal, jakby szukała wspomnień sprzed dziesięcioleci.

Po zwolnieniu z wojska w 1975 roku, pani Pham Thi Bong wróciła do rodzinnego miasta ze wspomnieniami wojennymi i kilkoma pamiątkami. Jednak życie po wojnie nie było łatwe.

Thắp hy vọng từ những ngôi Nhà Đại đoàn kết- Ảnh 1.

Od czasu przeprowadzki do nowego domu nastrój pani Pham Thi Bong poprawił się.

Jej mąż zmarł przedwcześnie, pozostawiając trójkę dzieci z trudem wiążących koniec z końcem, ledwo wystarczając na codzienne posiłki. Ona sama cierpi na liczne choroby będące następstwem wojny: malarię, bóle stawów i sporadyczny pulsujący ból starych ropni pooperacyjnych.

Największym problemem były jednak warunki mieszkaniowe. Parterowy dom, wybudowany wiele lat temu, był w opłakanym stanie. Dachówki były spróchniałe, ściany popękane, a w porze deszczowej woda przeciekała wszędzie. W niektóre dni z ulewnymi opadami musiała używać wiader i garnków, żeby wylać wodę z całego domu. „Czasami byłam tak przerażona, że ​​nie wiedziałam, czy dom się nie zawali, kiedy będę spać” – wspominała.

Nie mając innego wyjścia, jej rodzina musiała zbudować prowizoryczną chatę w ogrodzie, aby w niej mieszkać; życie było trudne, niepewne i niebezpieczne. „Czasami myślę, że przeżyłam wojnę, ale nie wiem, czy uda mi się pokonać biedę i głód” – powiedziała ściszonym głosem.

Nowy dom, fundament, na którym można stanąć.

Rok 2025 był przełomowy dla rodziny pani Bong, gdy w miejscowości wdrożono program wsparcia budowy „Wielkiego Domu Solidarności”. Po przeprowadzeniu ankiety, jej rodzina została wybrana jako jedno z gospodarstw domowych, które otrzymały pomoc finansową na remont domu.

50 milionów dongów z Funduszu „Dla Ubogich” nie wystarczyło na budowę nowego domu, ale było to kluczowe wsparcie. Rodzina zdecydowała się zaciągnąć kolejną pożyczkę w banku i u krewnych, co podniosło całkowity koszt do kilkuset milionów dongów. Nie była to łatwa decyzja, ponieważ zaciągnięcie pożyczki stanowiło ogromne obciążenie w ich sytuacji. Gdyby jednak tego nie zrobili, nadal mieszkałaby w domu, który w każdej chwili mógł się zawalić.

Podczas budowy nowego domu atmosfera w rodzinie całkowicie się zmieniła. Jej syn podjął się dodatkowej pracy, a dzieci, które mieszkały daleko, próbowały przesyłać pieniądze do domu. Sąsiedzi przychodzili z pomocą, niektórzy dostarczając siłę roboczą, inni narzędzia. „To było tak, jakby cała wieś budowała dla nas dom” – wspominała ze wzruszeniem.

Thắp hy vọng từ những ngôi Nhà Đại đoàn kết- Ảnh 2.

Fasada domu należącego do rodziny pani Pham Thi Bong.

Kiedy dom został ukończony, zmiana przestrzeni życiowej wpłynęła również na jej nastrój. Z niepokoju i niepokoju stopniowo poczuła się swobodniej. Nowy dom był przestronny, czysty i miał wystarczająco dużo miejsca, by mieszkać i oddawać cześć przodkom. Dla niej było to coś, o czym nigdy wcześniej nie śmiała marzyć. „Odkąd mam dom, śpię lepiej. Nie martwię się już deszczem i wiatrem” – powiedziała.

Choć życie wciąż jest trudne, a dług pozostaje, największa zmiana zaszła w jej duchu. Jej dzieci są bardziej zmotywowane do pracy i stopniowej spłaty długu. Ona sama czuje się też bardziej odpowiedzialna za swoje obecne życie.

Poza wartością materialną, dom ma głębokie znaczenie duchowe. Jest wyrazem uznania i wdzięczności społeczeństwa wobec tych, którzy przyczynili się do rozwoju kraju. Nowy dom zapewnia jej stabilne miejsce do życia i otwiera nadzieję na bezpieczniejsze życie w późniejszych latach. „Pragnę jedynie dobrego zdrowia, aby móc żyć spokojnie, i mam nadzieję, że osoby w podobnej sytuacji również otrzymają pomoc” – powiedziała.

Od dachu nad głową do przemian w społeczeństwie.

Według pana Nguyena Van Thanha, sołtysa wioski Nghiem Xa w gminie Thuong Phuc, historia pani Bong to tylko jeden z wielu przypadków, w których skorzystano z programu wsparcia budowy „Wielkiego Domu Solidarności”. „W 2025 roku dwie rodziny weteranów wojennych otrzymają wsparcie na budowę Wielkich Domów Solidarności: pani Pham Thi Bong i pan Pham Van Quang. Po otrzymaniu wsparcia rodziny były bardzo szczęśliwe” – powiedział pan Thanh.

Co istotne, zmiana nie dokonała się w obrębie pojedynczych gospodarstw domowych, lecz rozprzestrzeniła się na całą społeczność. Kiedy jedno gospodarstwo domowe otrzymało wsparcie, inne nabrały pewności siebie i motywacji do poprawy swojego życia. „Ludzie zdali sobie sprawę, że jeśli się postarają, jeśli naprawdę znajdą się w trudnej sytuacji, rząd i społeczeństwo zwrócą na nich uwagę; nikt nie zostanie pominięty” – powiedział pan Thanh.

Lokalne doświadczenia pokazują, że po otrzymaniu wsparcia mieszkaniowego wiele gospodarstw domowych aktywnie poszukiwało alternatywnych źródeł utrzymania, nie polegając już na innych. Niektóre gospodarstwa domowe rozwinęły działalność związaną z produkcją odzieży, podczas gdy inne zostały pracownikami fabryk, stopniowo stabilizując swoje życie. Właśnie taki trwały efekt jest celem programu: nie tylko zapewnienie natychmiastowego wsparcia, ale stworzenie długoterminowych fundamentów.

Pan Nguyen Tien Thuat, wiceprzewodniczący Komitetu Frontu Ojczyzny i przewodniczący związku zawodowego gminy Thuong Phuc w Hanoi, potwierdził, że model „Wielkiego Domu Solidarności” jest jedną z najskuteczniejszych obecnie stosowanych polityk opieki społecznej. „Tylko w 2024 roku, w gminie Nghiem Xuyen (obecnie części nowej jednostki administracyjnej gminy Thuong Phuc), władze lokalne wsparły budowę domów dla 6 gospodarstw domowych. Później wszystkie gospodarstwa domowe zarejestrowały się, aby uciec od ubóstwa, a ich życie zmieniło się na lepsze” – stwierdził.

To pokazuje, że gdy podstawowe potrzeby mieszkaniowe zostaną zaspokojone, ludzie będą mogli skupić się na rozwoju gospodarczym i poprawie jakości życia. „Stabilne warunki mieszkaniowe to fundament, na którym ludzie mogą się rozwijać. Mając dom, mają większą pewność siebie i motywację do rozwoju gospodarczego” – podkreślił pan Thuat.

W minionym okresie program przyniósł wiele pozytywnych rezultatów, przyczyniając się do zmniejszenia wskaźnika ubóstwa i poprawy jakości życia. Jednak wiele osób w trudnej sytuacji nadal potrzebuje wsparcia. Osoby starsze i niedołężne, takie jak pani Bong, które nie są już w stanie pracować, nadal potrzebują długoterminowej opieki i wsparcia.

Dlatego w nowej kadencji głównym celem jest mobilizacja pieniędzy i zasobów na program „Dla ubogich – Nikt nie zostanie w tyle”. To zobowiązanie zarówno pod względem finansowym, jak i społecznym oraz partnerstwa między państwem a obywatelami.

Celem programu „Dla ubogich – nikt nie zostanie w tyle” jest uczynienie z każdego domu bezpiecznej przystani i punktu wyjścia do zmian.

Źródło: https://phunuvietnam.vn/thap-hy-vong-tu-nhung-nha-dai-doan-ket-238260512085101655.htm


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Przed ceremonią Kareh

Przed ceremonią Kareh

Za kurtyną

Za kurtyną

Czas na kolorowanie

Czas na kolorowanie