Według rosyjskich ekspertów atak na stolicę Ukrainy, Kijów, przeprowadzony 24 maja przy użyciu rakiet balistycznych średniego zasięgu (IRBM, MRBM) Oresznik, służył kilku celom, w tym zniszczeniu celów strategicznych, wywarciu psychologicznego wpływu na wroga i zaatakowaniu kilku krajowych celów.
Jak wynika z oceny wojskowego blogera Kirilla Fedorova zamieszczonej na jego kanale w Telegramie, właśnie ten cel jest przyczyną pytań dotyczących użycia tej konkretnej broni przez Rosję.
Według niego jednym z głównych problemów przy stosowaniu Oresznika jest całkowity brak informacji wśród rosyjskiego społeczeństwa o rzeczywistych trafionych celach i rezultatach ich zniszczenia, co oznacza, że cel wywarcia psychologicznego wpływu na wroga i niektóre cele krajowe nie został osiągnięty.
Każde wystrzelenie rakiety balistycznej średniego zasięgu Oresznik było wydarzeniem godnym uwagi, przyciągającym znaczną uwagę rosyjskich ekspertów wojskowych i społeczeństwa, ale ostatecznie nic z tego nie wynikło.
„Ostatecznie to zrobili (Oreshnik), ale co dalej? W przypadku wszystkich trzech ataków nie było obiektywnego nagrania z monitoringu, tak jak w przypadku większości innych ataków” – napisał Fiodorow.
Ekspert stwierdził, że nie należy oczekiwać, że władze Ukrainy ujawnią informacje o celach ataku, a jeśli już to zrobią, to nie można oczekiwać, że będą one obiektywne i prawdziwe.
Przywódcy Ukrainy naturalnie nigdy nie ujawniliby publicznie konsekwencji ataku, ale co zaskakujące, również rosyjskie Ministerstwo Obrony najwyraźniej nie ma takiego zamiaru.
Przykładowo, podczas niedawnego konfliktu na Bliskim Wschodzie Iran, mimo że miał mniejszy system satelitarny, odnotował niemal każdy atak i udostępnił wyniki światowym mediom.
Rezultatem tej kampanii propagandowej było masowe i szczere poparcie społeczne dla reżimu irańskiego oraz ważnych kwestii dotyczących sojuszu wojskowego USA i Izraela oraz jego arabskich sojuszników.
„Wiemy, że pierwsza rakieta Oresznik spadła na ukraińską fabrykę Jużmasz, ale miejsca lądowania drugiej i trzeciej pozostają nieznane” – ubolewał Fiodorow.
Ponieważ „cele ataku zostały osiągnięte, wszystkie wyznaczone cele zostały trafione”, a rosyjskie Ministerstwo Obrony nie potraktowało tych szczegółów poważnie.
Opierając się na tym podejściu, Ukraina mogłaby łatwo wymyślać niestworzone historie, jak na przykład to, że rakieta Oresznik zniszczyła trzy garaże, a ani obywatele Rosji, ani Ukrainy nie mieliby możliwości, aby to zweryfikować.
Jeśli chodzi o cel ataku z 24 maja, rosyjscy eksperci wojskowi spekulują, że rosyjski atak mógł być wymierzony w 148. Zakład Remontu Samolotów, zlokalizowany w Białej Cerkwi, podobnie jak miało to miejsce w przypadku pierwotnego ataku na Jużmasz. Do uderzenia w najważniejszy cel wroga użyto pocisków balistycznych średniego zasięgu (IRBM).
Należy również zauważyć, że każde miejsce zaatakowane przez Oresznika zostało dokładnie sprawdzone nie tylko przez ukraińskich ekspertów, ale również przez personel wojskowy NATO, aby mieć możliwość zbadania pozostałości tej nowej rosyjskiej broni.
Z tej perspektywy użycie nowych, strategicznie ważnych systemów uzbrojenia musi mieć prawdziwy sens, wysyłając sygnał nie tylko do jawnego wroga, ale także do ukrytych adwersarzy.
Prawdziwą nadzieją jest to, że sygnał zostanie wysłany dokładnie i dotrze do zamierzonego odbiorcy, wraz z przekonującymi dowodami, które nie pozostawią Ukrainie i Zachodowi miejsca na zaprzeczenie.
Source: https://giaoducthoidai.vn/thieu-sot-lon-cua-nga-trong-3-cuoc-tan-cong-bang-ten-lua-oreshnik-post779093.html









Komentarz (0)