Dzięki współpracy tajskiej policji, wietnamskich władz i amerykańskiego Federalnego Biura Śledczego (FBI), tragedia, do której doszło 16 lipca w hotelu Grand Hyatt Erawan, stopniowo staje się jaśniejsza.
Podczas wspólnej konferencji prasowej z udziałem generała dywizji Noppasina Punsawata, zastępcy komendanta policji w Bangkoku, generała porucznika Traironga Phiwphana, szefa Wydziału Kryminalistycznego tajskiej policji i generała dywizji Thiradeja Thamsuthee, szefa Wydziału Śledczego Policji Metropolitalnej w Bangkoku, ujawniono szereg nowych szczegółów związanych ze sprawą.
Wysocy rangą funkcjonariusze tajskiej policji zorganizowali 17 lipca konferencję prasową, aby ogłosić szczegóły makabrycznego morderstwa w pięciogwiazdkowym hotelu w Bangkoku. (Zdjęcie: Khaosod)
Osie czasu
Stwierdzili, że policja przeprowadziła sekcję zwłok, zebrała dowody i przesłuchała ponad 10 świadków, w tym krewnych zmarłego. Przebadano również osiem sztuk bagażu. Wyniki można podsumować następująco:
1) Pani Sherine Chong, 56 lat, obywatelka amerykańska: Znaleziona martwa przy stole w pokoju 502. Przybyła do Tajlandii 5 lipca (czasu lokalnego) o godzinie 13:05 czasu lokalnego z Ho Chi Minh. Odwiedzała Tajlandię już pięć razy i to ona zameldowała się w pokoju 502, gdzie doszło do incydentu.
2) Pani Nguyen Thi Phung Lan, 47 lat, obywatelka wietnamska. Ubrana w różową koszulę, zmarła w sypialni pokoju 502. Wjechała do Tajlandii 4 lipca o 12:56 z Da Nang . Odwiedziła Tajlandię 17 razy.
3) Pan Tran Dinh Phu, 37 lat, obywatel Wietnamu: Znaleziono go martwego w pobliżu pani Nguyen Thi Phung Lan i pana Dang Hung Van. Wjechał do Tajlandii 12 lipca o 12:28 z Da Nang. Odwiedził Tajlandię 11 razy.
4) Pan Dang Hung Van, 55 lat, obywatel amerykański: Ubrany w niebieską koszulę, zmarł w pobliżu pani Nguyen Thi Phung Lan. Po raz pierwszy wjechał do Tajlandii o godzinie 9:55 7 lipca z Tajpej na Tajwanie do Chin.
5) Pani Nguyen Thi Phuong, 46 lat, obywatelka wietnamska: Ubrana w białą koszulę, zmarła w pobliżu drzwi pokoju. Wjechała do Tajlandii 12 lipca o 13:48 z Ho Chi Minh. Odwiedziła Tajlandię już trzy razy.
6) Pan Pham Hong Thanh, 49 lat, obywatel Wietnamu: mąż pani Nguyen Thi Phuong, znaleziony martwy w sypialni. Pierwszy wjazd do Tajlandii, przylot z żoną o 13:48 12 lipca z Ho Chi Minh. Jego nazwisko nie widniało na liście hotelowej, ponieważ podróżował z żoną.
Nagrania z monitoringu pokazują Sherine Chong, Amerykankę wietnamskiego pochodzenia, podejrzaną o otrucie pięciu innych osób w luksusowym hotelu w centrum Bangkoku. (Zdjęcie: Khaosod)
Kamery monitoringu hotelowego wykazały, że wszyscy meldowali się niezależnie i nikt inny nie wchodził do pokoju. 14 i 15 lipca nikt poza sześcioma ofiarami nie wszedł do pokoju 502, z wyjątkiem personelu gastronomicznego, który udzielił pełnych informacji.
Dane z 14 lipca pokazują, że Sherine Chong przebywała w pokoju 502. Następnie, między godziną 23:00 a północą, pokój ten odwiedziło pięć innych osób, po czym wróciły do swoich pokoi.
15 lipca, po wymeldowaniu, wszyscy przenieśli swoje bagaże do pokoju 502. O godzinie 11:42 pan Dang Hung Van zamówił jedzenie z hotelu, a pan Tran Dinh Phu zamówił później smażony ryż, prosząc o dostawę o 14:00. Obsługa pokoju przyniosła jedzenie o 13:51, a jego podanie zajęło 6 minut.
Talerze z tajskim jedzeniem w pokoju 502 hotelu pozostały nietknięte. Zdjęcie: Khaosod
Omówienie sprawy śmierci wielu Wietnamczyków w tajskim hotelu.
Według zeznań personelu obsługi pokoju, po wejściu zobaczyli jedynie panią Sherine Chong. Kiedy personel zaproponował zaparzenie herbaty, pani Sherine Chong odmówiła, twierdząc, że zrobi ją sama. Personel zauważył, że pani Sherine Chong wydawała się dość spięta i nie uśmiechała się, nawet gdy personel komplementował jej strój.
Po wyjściu personelu sprzątającego o 13:57, ofiary wchodziły pojedynczo do pokoju 502 od 14:03. Od tego czasu, aż do odkrycia ciał, nie widziano nikogo wchodzącego ani wychodzącego z pokoju.
Ciała odkryto 16 lipca o godz. 16:30, gdy personel hotelu sprawdził pokój, ponieważ minęła już godzina wymeldowania.
Ślady cyjanku
Badania kryminalistyczne wykazały obecność cyjanku w płynie z czajnika, pozostałości we wszystkich sześciu filiżankach kawy oraz w próbce krwi jednego ze zmarłych. Wygląda na to, że jedna z ofiar zatruła grupę cyjankiem, pochodzącym z długu w wysokości 278 000 dolarów.
W pokoju hotelowym podejrzanego znaleziono pięć filiżanek herbaty zawierającej truciznę w postaci cyjanku; wszystkie zostały spożyte. Zdjęcie: Khaosod
Według krewnych, Sherine Chong poprosiła Nguyen Thi Phung Lan o pośrednictwo w przekonaniu Nguyen Thi Phuong i Pham Hong Thanh do zainwestowania 278 000 dolarów (ponad 7 miliardów VND) w budowę szpitala w Japonii.
Gdy projekt utknął w martwym punkcie, pani Phuong i pan Thanh wielokrotnie domagali się od pani Sherine Chong zwrotu pieniędzy. Początkowo zgodzili się spotkać w Japonii, aby uregulować dług, ale gdy jednemu z nich nie udało się uzyskać wizy, zmienili miejsce spotkania na Tajlandię, jak donosi gazeta „Khaosod”.
Sprawy pana Tran Dinh Phu i pana Dang Hunga Vana pozostają niejasne. Żaden z nich nie zainwestował żadnych pieniędzy, ale prawdopodobnie zostali zaproszeni w celu omówienia potencjalnych inwestycji. Śledztwo ujawniło również, że pani Sherine Chong zarezerwowała pokój dla pana Dang Hunga Vana, ale ten zapłacił za niego własną kartą kredytową.
Badanie ośmiu sztuk bagażu ofiar nie wykazało śladów nielegalnej działalności. Incydent został uznany za spór osobisty między sześcioma osobami i nie był powiązany z żadną międzynarodową organizacją przestępczą.
„Żadna z sześciu ofiar nie miała wcześniejszej przeszłości kryminalnej” – powiedział Khaosod, cytując tajskie władze.
Torebki herbaty zawierające śladowe ilości cyjanku są badane przez tajskie służby kryminalistyczne. Zdjęcie: Khaosod
Według „Bangkok Post”, policja na stacji Lumphini przesłuchała 35-letniego Phan Ngoc Vu, który był przewodnikiem grupy. Vu powiedział reporterom, że znał wcześniej tylko jedną z sześciu osób i spotkał się z nimi wszystkimi w zeszłym roku.
Source: https://nld.com.vn/tham-an-nguoi-viet-tai-thai-lan-tinh-hinh-den-nay-ra-sao-19624071723202977.htm







Komentarz (0)