Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Uprawa papryczek chili w Son Thuy

Pośród rozległych pól Son Thuy, żywa czerwień dojrzałych papryczek chili wyróżnia się niczym migoczące płomienie w słońcu. Mało kto przypuszczałby, że ta niewielka uprawa odmienia życie setek tutejszych rolników, zmieniając tych, którzy kiedyś harowali w słońcu i deszczu, w milionerów po każdym sezonie zbiorów.

Báo Tuyên QuangBáo Tuyên Quang17/04/2026

Spółdzielnia Minh Thang  skupuje papryczki chili po zbiorach, zapewniając rolnikom stabilny rynek zbytu.
Spółdzielnia Minh Thang skupuje papryczki chili po zbiorach, zapewniając rolnikom stabilny rynek zbytu.

Kiedy podejmowanie ryzyka zamienia się w zysk.

Historia papryczek chili w wiosce Hop Hoa rozpoczęła się od pana Le Dai Thanga, sekretarza partii i sołtysa, który ponad dwie dekady temu zapoczątkował uprawę tej rośliny na terenach, na których wcześniej uprawiano jedynie ryż i kukurydzę. W latach 2000. bieda nadal nękała mieszkańców. Uprawiali ryż i kukurydzę przez cały rok, ale życie wciąż było trudne. W tym kontekście idea zmiany zaczęła kiełkować w głowie pana Thanga. Postanowił więc spróbować swoich sił w uprawie, która nie była mu obca: papryczkach chili, ale wymagała masowej, komercyjnej uprawy.

„Wtedy tak długa uprawa ryżu i kukurydzy nie przyniosła nam żadnych korzyści. Ciągle myślałem, że jeśli się nie zmienię, będę tkwił w tej samej sytuacji przez całe życie” – opowiadał pan Thang, wpatrując się w jaskrawoczerwone pola przed sobą.

To była ryzykowna decyzja. Rodzina próbowała go odwieść od tego pomysłu, a sąsiedzi byli sceptyczni. Dla wielu papryczki chili nie były uprawą, która zapewniłaby utrzymanie, tak jak ryż czy kukurydza. Jednak po cichu wyruszył, aby uczyć się od innych regionów uprawy chili. Podróżował do Van Hoi, Vinh Phuc (dawniej), a nawet do Bac Giang i Bac Ninh, aby przywieźć nasiona do uprawy próbnej.

Początki wcale nie były łatwe. Nie było targu, nie było handlarzy, którzy by kupowali, więc musiał jeździć na rowerze, dźwigając worki z papryczkami chili na sprzedaż. Niektórymi dniami pokonywał dziesiątki kilometrów w przesiąkniętej potem koszuli. Ale potem rezultaty przerosły jego oczekiwania; zarobione pieniądze zaskoczyły nawet jego samego. Każda działka z papryczkami chili przynosiła dochód w wysokości 30 milionów dongów, co w tamtych czasach było bardzo dużą sumą. „Za te pieniądze można było kupić dwie sztabki złota albo zbudować mały dom. To było ryzyko, które okazało się zyskiem” – wspominał pan Thang, a jego uśmiech wciąż promieniał dumą.

Praktyczne rezultaty zmieniły sposób myślenia ludzi. Z zaledwie kilku początkowych gospodarstw domowych, obszar uprawy papryczek chili stopniowo się powiększał. Mniej produktywne pola zostały przekształcone i odpowiednio zrotowane, aby zwiększyć produktywność. Obecnie, spośród 90 gospodarstw domowych w wiosce Hop Hoa, 60 przestawiło się na uprawę papryczek chili. W rezultacie prawie 70% gospodarstw domowych stało się stosunkowo zamożnych lub bogatych. Całkowita powierzchnia upraw papryczek chili w wiosce wynosi około 3,5 hektara, a średnie plony przekraczają 28 ton/ha. Średnia cena sprzedaży papryczek chili waha się w okolicach 60 000 VND/kg. „Wcześniej w wiosce nadal były biedne gospodarstwa domowe, ale teraz już ich nie ma” – powiedział pan Thang.

Pani Pham Thi Sinh, lat 70, która całe życie spędziła pracując w polu, zręcznie zbierała dojrzałe papryczki chili, mówiąc: „Odkąd zaczęłam uprawiać papryczki chili, w końcu mam jakieś dochody i oszczędności. Teraz, gdy jestem starsza, cieszę się, że moje dzieci i wnuki są mniej obciążone. Papryczki chili utrzymują całą wioskę, a nie tylko jedną rodzinę”.

„Połączmy ręce”, aby osiągnąć sukces.

Podczas gdy wcześniej plantatorzy chili musieli szukać własnych rynków zbytu, teraz handlarze przyjeżdżają bezpośrednio na pola. Pola chili w Son Thuy stopniowo przechodzą z produkcji na małą skalę w wyspecjalizowane rolnictwo na dużą skalę. W tej transformacji, rola pana Trana Van Thanga, dyrektora spółdzielni Minh Thang, jest kluczowa. Zaczynając od 1-2 akrów chili w 2013 roku, wytrwale rozwijał produkcję, pomimo dużego sceptycyzmu.

Do 2018 roku śmiało wydzierżawił dwa akry ziemi, zarabiając setki milionów dongów przy każdym zbiorze. Nie poprzestając na tym, postawił na zrównoważoną produkcję, inwestując prawie 500 milionów dongów w budowę chłodni i warsztatu o powierzchni ponad 500 metrów kwadratowych, a w 2021 roku założył spółdzielnię.

Stąd tworzy się łańcuch produkcji i konsumpcji. Spółdzielnia nie tylko skupuje papryczki chili, ale także dostarcza nasiona F1, zapewnia doradztwo techniczne i gwarantuje zakup produktów od rolników.

Papryczki chili Son Thuy są obecnie dostępne na wielu rynkach, takich jak Chiny, Korea Południowa i Tajlandia, a także dostarczane do krajowych zakładów przetwórczych. Spółdzielnia rozszerzyła swoją działalność na około 100 hektarów, a w jej uprawie uczestniczy kilkadziesiąt gospodarstw domowych.

W latach dobrych cen papryczki chili osiągają cenę 100 000–120 000 VND/kg. Z jednego hektara papryczek chili wiele gospodarstw domowych zarabia około 400 milionów VND ze zbiorów. Model ten nie tylko zapewnia wysokie dochody, ale także tworzy miejsca pracy dla około 30 lokalnych robotników, których średni dochód w sezonie zbiorów wynosi 9 milionów VND miesięcznie.

Pan Nguyen Van Hoi z wioski Dong Xe, członek spółdzielni, z radością podzielił się informacją: jego rodzina zarobiła w tym sezonie około 400 milionów VND. „Tutaj nadal nazywamy pana Thanga „farmerem chili”, ponieważ ciągle myśli o chili, rozmawia o chili i pracuje z chili, pomagając mieszkańcom wioski bogacić się na chili” – z humorem wspominał pan Hoi.

Towarzysz Tran Van But, zastępca sekretarza komitetu partyjnego i przewodniczący komitetu ludowego gminy Son Thuy, powiedział: „W całej gminie uprawia się obecnie około 70 hektarów papryczek chili, głównie przekształconych z mniej produktywnych gruntów ryżowych i kukurydzianych. Papryczki chili zostały uznane za jeden z kluczowych kierunków restrukturyzacji lokalnego rolnictwa . W najbliższym czasie gmina Son Thuy będzie kontynuować koncentrację tego obszaru, łącząc produkcję z konsumpcją i budując markę papryczek chili. Celem jest nie tylko szybkie wzbogacenie się, ale także osiągnięcie długoterminowego, zrównoważonego rozwoju”.

Dziś w Son Thuy termin „milioner” stał się powszechny. To uczciwi, pragmatyczni rolnicy, którzy są na tyle odważni, by zaakceptować zmiany i pozostać oddani swojej ziemi. Pośród jaskrawoczerwonych pól, papryczki chili nie tylko przynoszą wartość ekonomiczną , ale także rozpalają nadzieję na nowy kierunek. Decyzje, które kiedyś uważano za „ryzykowne”, przyniosły teraz słodkie owoce, zmieniając oblicze całego obszaru wiejskiego.

Tekst i zdjęcia: Mai Dung

Źródło: https://baotuyenquang.com.vn/kinh-te/202604/trong-ot-o-son-thuy-13b3c90/


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
złote pola ryżowe

złote pola ryżowe

Doświadcz szczęścia

Doświadcz szczęścia

na zewnątrz

na zewnątrz