Dzieci dziś czytają mniej, mimo że istnieje wiele pięknych i wciągających dzieł literatury dziecięcej – to właśnie martwiło prelegentów na seminarium „Literatura dziecięca z perspektywy młodych pisarzy”.
Istnieje kilka powodów do obaw.
Krytyk literacki Bui Viet Thang wyraził zaniepokojenie odbiorem książek przez czytelników, zauważając, że wiele osób traci zainteresowanie książkami, a nawet w ogóle straciło nawyk czytania.
„Według oficjalnych danych, przeciętny Wietnamczyk czyta 4 książki rocznie, ale 2,8 z nich to podręczniki. Tymczasem przeciętny Japończyk czyta 20 książek rocznie, a kraje takie jak Izrael, Niemcy, Stany Zjednoczone i Rosja to potęgi w czytelnictwie” – stwierdził pan Thang.
Na podstawie swoich wieloletnich obserwacji dr Trinh Dang Nguyen Huong zauważyła, że dzieci mają dziś zbyt mało przestrzeni fizycznej (czasu) i psychicznej. W szczególności ich czas jest przeznaczany na zajęcia dodatkowe, rozwój umiejętności i standardowy program nauczania, przez co praktycznie nie mają czasu na sięgnięcie po literaturę.
Co więcej, tym dzieciom brakuje chwil cichej refleksji, gdzie mogłyby głęboko zanurzyć się w książce, całkowicie jednocząc się ze światem literatury. To były lata 70. i 80., z ich niezwykle szczęśliwymi latami całkowitego pochłonięcia książkami, czytania, bycia oczarowanym, odczuwania smutku i radości wraz ze zdaniami i wierszami.
„Dzisiaj dzieciom brakuje przestrzeni psychologicznej, czasu i wszystkiego innego, a w połączeniu z ogólnie szybkim tempem życia w społeczeństwie, oznacza to, że po powrocie do domu często są bardzo zmęczone i niezdolne do czytania, i to nie dlatego, że brakuje im pięknych czy interesujących książek” – podkreśliła pani Huong.
Z perspektywy pisarki, autorka Pham Thu Ha stwierdziła, że kiedy zaczęła pisać dla dzieci, uznała to za walkę, którą… przegrała. Powód jej porażki był całkiem szczery: „Bo jak mogłabym wygrać z niesamowicie angażującymi treściami w mediach społecznościowych? Już od najmłodszych lat dzieci korzystają z telefonów do przeglądania TikToka i są przyzwyczajone do krótkich treści, więc trudno je namówić, żeby usiadły same z książką pełną czarno-białego tekstu”.

Potrzebne jest wsparcie rodziców.
Omawiając rozwiązania, które pomogą młodym czytelnikom dotrzeć z książkami, autorka Thu Ha wierzy, że wsparcie wydawców i dorosłych wciąż daje nadzieję. Obawia się jednak, że zaszczepienie miłości do książek nigdy nie jest łatwe, ponieważ 60-70% rodziców nie potrafi tego osiągnąć. Dzieje się tak, ponieważ o wiele łatwiej jest być rodzicem leniwym i pobłażliwym niż zdyscyplinowanym, który uczy swoje dzieci dobrych manier.
Jako przykład podała karmienie dziecka; danie mu telefonu jest znacznie łatwiejsze niż próba rozmowy z nim i pielęgnowania go zgodnie z jego naturalnym pragnieniem jedzenia. „Aby dzieła odniosły sukces, naprawdę potrzebują wsparcia rodziców, ponieważ to oni będą kierować i decydować, co ich dzieci powinny, a czego nie powinny czytać. Dlatego oprócz wysiłków autora, zaangażowanie rodziców jest zawsze niezbędne” – stwierdziła Thu Hà.
Zgadzając się z tym punktem widzenia, dr Nguyen Thi Nam Hoang, zastępca kierownika Katedry Literatury Uniwersytetu Nauk Społecznych i Humanistycznych w Hanoi, uważa, że jest to powszechna historia rodziny i społeczeństwa, a nie tylko opowieść pisarza.
„To prawda, że w dzisiejszych czasach o wiele łatwiej być leniwym rodzicem i leniwym dzieckiem, bo jest tyle atrakcyjnych rzeczy, ale kryje się za tym ryzyko utraty umiejętności czytania, zwłaszcza w przypadku długich, pożytecznych i wymagających cierpliwości lektur, takich jak literatura” – powiedziała pani Nam Hoang.
Podkreślając, że literatura dziecięca zawsze zawiera wiele wartości i jest piękną, jasną krainą, w której zarówno dorośli, jak i dzieci mogą się zanurzyć, by znaleźć szczęście i fascynację, dr Trinh Dang Nguyen Huong ma nadzieję stworzyć przestrzeń, w której dzieci będą mogły czytać, uczyć się i przyswajać dzieła literatury dziecięcej.
Z perspektywy szkoły, pani Huong oceniła, że obecne lekcje koncentrują się na analizie i analizie dzieł literackich. Na przykład „Przygody Świerszcza” to klasyczne dzieło literatury wietnamskiej, ale sposób, w jaki jest ono nauczane w szkołach średnich, jest nieodpowiedni, zwłaszcza w odniesieniu do nadmiernej analizy, do tego stopnia, że dzieci czują się… „znudzone”.
„W szkołach średnich musimy stworzyć więcej praktycznych zajęć, takich jak zachęcanie uczniów do krytycznego myślenia i debatowania, promowanie różnorodnych i zróżnicowanych perspektyw oraz zapewnienie im większej ilości wolnego czasu i sprzyjającego czytaniu otoczenia. To zachęci ich do większego pokochania i zainteresowania literaturą dziecięcą” – zasugerował dr Nguyen Huong.
„Podczas tego seminarium przyjrzymy się przeszłości literatury dziecięcej, a jednocześnie nawiążemy dialog z ekspertami, krytykami, młodymi pisarzami i czytelnikami, co pozwoli nam spojrzeć na nią z szerszej perspektywy. Jednocześnie wsłuchamy się w przemyślenia, refleksje i twórcze działania nowego pokolenia autorów, a także zrozumiemy uczucia i potrzeby współczesnych młodych czytelników” – powiedziała pani Vu Thi Quynh Lien, zastępca dyrektora i redaktor naczelna wydawnictwa Kim Dong.
Source: https://giaoducthoidai.vn/van-hoc-thieu-nhi-mo-canh-cua-cho-tre-buoc-vao-post779595.html







Komentarz (0)