![]() |
| Statki przepływające przez Cieśninę Ormuz (źródło: Sana). |
Jednym z istotnych wydarzeń jest zacieśnienie kontroli Iranu nad Cieśniną Ormuz. Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) oświadczył, że zmusił kilka statków do zawrócenia podczas próby przepłynięcia przez ten szlak, powołując się na ograniczenia nałożone na statki powiązane z krajami wspierającymi kampanie wojskowe USA i Izraela.
Posunięcie to poważnie zakłóciło transport morski i zwiększyło koszty ubezpieczeń od ryzyka wojennego.
Według towarzystw ubezpieczeniowych zajmujących się ubezpieczeniami morskimi, składki ubezpieczeniowe za rejs przez cieśninę Ormuz mogą sięgać dziesiątek milionów dolarów, co stanowi równowartość 3,5–10% wartości statku. Przed konfliktem było to znacznie więcej niż 1%.
Niebezpieczne warunki sprawiły, że wiele statków unikało tego obszaru, a około 20 000 marynarzy utknęło prawdopodobnie w Zatoce. Organizacje wsparcia morskiego odnotowały dużą liczbę wezwań o pomoc związanych z niedoborami żywności i wody, trudnościami w repatriacji oraz niebezpiecznymi warunkami pracy.
Obszar ten uznano za strefę wojny, ale nie wszyscy członkowie załogi otrzymali świadczenia, takie jak repatriacja czy podwyżki wynagrodzeń, ze względu na różnice w umowach o pracę.
Konflikt bezpośrednio wpłynął również na regionalną infrastrukturę i handel. W Kuwejcie główny port handlowy Shuwaikh został zaatakowany przez drony, powodując straty materialne.
We wschodniej Afryce w porcie Mombasa (Kenia) utknęło około 6000–8000 ton herbaty o wartości 24 milionów dolarów, podczas gdy w Etiopii panują niedobory paliwa, a ludzie stoją godzinami w kolejkach, aby kupić benzynę.
Gwałtowny wzrost światowych cen energii jest jedną z najbardziej oczywistych konsekwencji. Ceny ropy Brent stale rosną od wybuchu konfliktu, co prowadzi do presji inflacyjnej w wielu gospodarkach .
W Hiszpanii inflacja w marcu wzrosła do 3,3% z 2,3% w poprzednim miesiącu, głównie z powodu wyższych kosztów paliwa i ogrzewania. Hiszpański bank centralny ostrzegł, że gospodarka kraju może stanąć w obliczu „znacznego spowolnienia” i ryzyka niestabilności finansowej.
W obliczu wahań cen energii wiele krajów zostało zmuszonych do dostosowania swojej polityki. Polska ogłosiła obniżki podatków i limity cen paliw, aby uspokoić rynek krajowy. Premier Donald Tusk stwierdził, że wszystkie kraje „płacą wysoką cenę” za konflikt na Bliskim Wschodzie, a Niemcy pozostawiły otwartą możliwość wydłużenia czasu pracy elektrowni węglowych, jeśli kryzys energetyczny będzie się utrzymywał. Egipt z kolei wprowadził godzinę policyjną dla wieczornych działań biznesowych, aby oszczędzać energię.
Zakłócenia w handlu morskim również budzą obawy o bezpieczeństwo żywnościowe i produkcję rolną. Organizacja Narodów Zjednoczonych powołała grupę zadaniową, której zadaniem jest zapewnienie bezpiecznego przepływu nawozów przez Cieśninę Ormuz, ostrzegając, że zakłócenia w łańcuchach dostaw mogą mieć negatywny wpływ na globalne potrzeby humanitarne i produkcję rolną.
W sektorze finansowym gwałtownie wzrósł przepływ kryptowalut do Iranu, co prawdopodobnie ma na celu uniknięcie sankcji i zachowanie aktywów w obliczu rosnącej inflacji. Globalne rynki akcji również znajdują się pod presją, a wiele indeksów spada z powodu utrzymujących się obaw związanych z konfliktem.
Chociaż wskaźnik odwołanych lotów do i z Bliskiego Wschodu spadł w porównaniu z okresem początkowym, całkowita liczba lotów pozostaje niższa ze względu na ograniczenie usług przez linie lotnicze. Niektóre kraje, takie jak Tajlandia, musiały negocjować bezpośrednio z Iranem, aby zapewnić bezpieczny przepływ tankowców.
Według Światowej Organizacji Handlu (WTO), jeśli ceny energii utrzymają się na wysokim poziomie przez dłuższy czas, globalny wzrost PKB w 2026 roku może spaść o około 0,3 punktu procentowego. W tym kontekście wielu ekspertów ostrzega, że skutki gospodarcze konfliktu mogą być długotrwałe i rozległe, zwłaszcza jeśli napięcia w Cieśninie Ormuz będą się utrzymywać.
Source: https://baoquocte.vn/xung-dot-trung-dong-tiep-tiep-phu-bong-kinh-te-toan-cau-375277.html








Komentarz (0)