Rozmowy ChatGPT są coraz częściej wykorzystywane przez organy ścigania jako kluczowe źródło informacji w sprawach karnych, co odzwierciedla nowy trend w cyfrowych śledztwach i wywołuje ożywioną debatę na temat prawa do prywatności.

ChatGPT staje się jednym z ważniejszych źródeł dowodów w sprawach karnych. (Zdjęcie: CNN)
Repozytorium dowodów cyfrowych
Kilka dni przed zaginięciem dwójki studentów Uniwersytetu Południowej Florydy w kwietniu, Hisham Abugharbieh – współlokator jednej z ofiar – miał zadawać nietypowe pytania portalowi ChatGPT.
W oświadczeniu złożonym przez prokuratorów na Florydzie podejrzany zadał pytanie: „Co by się stało, gdyby człowieka włożono do czarnego worka na śmieci i wrzucono do kosza na śmieci? ”
Po tym, jak ChatGPT ostrzegł o niebezpiecznej sytuacji, osoba ta nadal pytała: „Skąd się o tym dowiedzieli?”.
Poniższe informacje pojawiły się później w akcie oskarżenia przeciwko Abugharbiehowi, w którym zarzucono mu dwa przypadki morderstwa pierwszego stopnia.
To nie jest odosobniony przypadek. Wcześniej ChatGPT posłużył jako dowód w sprawie podpalenia związanego z pożarem lasu w Los Angeles. W sprawie o morderstwo w Wirginii z 2024 roku również wykorzystano dane ze sztucznej inteligencji Snapchata jako kluczowy dowód.
Eksperci uważają, że historia rozmów ze sztuczną inteligencją może dostarczyć cennych informacji na temat motywów i psychologii podejrzanego.
„Myślę, że każda forma komunikacji z chatbotem opartym na sztucznej inteligencji to prawdziwa kopalnia danych dla organów ścigania” – powiedział ekspert ds. cyberbezpieczeństwa Ilia Kolochenko z Waszyngtonu. „Podejrzani wierzą, że ich interakcje ze sztuczną inteligencją pozostaną poufne… dlatego często zadają bardzo bezpośrednie pytania”.
W przypadku Florydy, oprócz pytań o ukrycie ciała, Abugharbieh wypytywał ChatGPT również o posiadanie broni bez zezwolenia i możliwość zmiany numeru VIN pojazdu.
Po zaginięciu dwóch ofiar kontynuowano poszukiwania, zadając pytania takie jak: „Czy ktoś przeżył strzał w głowę?” , „Czy sąsiedzi słyszeli jakieś strzały?” i „Jaka temperatura wody mogłaby spowodować natychmiastowe oparzenia?”.
Władze odkryły ciało jednej ofiary w worku na śmieci, a pozostałe szczątki oczekują na identyfikację. Podejrzanemu postawiono obecnie dwa zarzuty zabójstwa z premedytacją i przebywa on w areszcie bez możliwości wpłacenia kaucji.
Zdaniem ekspertów wykorzystanie danych z ChatGPT można porównać do sposobu, w jaki sądy dotychczas traktowały historię wyszukiwania Google.
„Tego typu dowody elektroniczne mogą ujawnić motywy, zachowania i stany psychologiczne” – stwierdził Joey Jackson, ekspert prawny CNN .
Uwagę władz zaczynają przyciągać nie tylko treści wprowadzane przez użytkowników, ale także odpowiedzi ChatGPT.
W zeszłym tygodniu prokurator generalny Florydy wszczął dochodzenie karne w sprawie OpenAI, twierdząc, że ChatGPT udzielił „istotnych wskazówek” podejrzanemu o udział w strzelaninie na Florida State University.
W Kanadzie rodzina ofiary strzelaniny w szkole również pozwała OpenAI i dyrektora generalnego Altmana, twierdząc, że w incydencie brał udział chatbot.

Zdjęcie ludzi uciekających przed pożarem zostało rzekomo stworzone przez ChatGPT na prośbę podejrzanego o wywołanie pożaru w Palisades. (Zdjęcie: Getty Images)
Kontrowersje wokół prawa do prywatności
Ten trend jest widoczny, ponieważ użytkownicy coraz częściej korzystają z chatbotów opartych na sztucznej inteligencji w celu uzyskania porady prawnej, medycznej i psychologicznej. Jednak w przeciwieństwie do prawników, lekarzy czy terapeutów, interakcje ze sztuczną inteligencją nie są chronione tajemnicą zawodową.
Sam Altman, prezes OpenAI, firmy, która opracowała ChatGPT, przyznał, że jest to poważny problem: „Ludzie dzielą się z ChatGPT najbardziej osobistymi aspektami swojego życia, ale nie mamy takich samych mechanizmów ochrony jak lekarze czy prawnicy. W przypadku pozwu możemy zostać poproszeni o udostępnienie tych danych”.
Adwokat Virginia Hammerle z Teksasu (USA) stwierdziła: „Wszystko, co zostanie wprowadzone do ChatGPT, może zostać wykorzystane jako dowód”.
Według eksperta prawnego Joeya Jacksona, dane pochodzące ze sztucznej inteligencji zasadniczo niczym nie różnią się od innych rodzajów dowodów elektronicznych: „Wprowadzasz dane do aplikacji, więc nie ma żadnej specjalnej ochrony. To tak, jakbyś dzwonił i prosił, żeby rozmowa nie została wykorzystana przeciwko tobie”.
Niektórzy twierdzą, że konieczne jest wprowadzenie nowych mechanizmów ochrony. Nils Gilman, doradca w Instytucie Berggruena, powiedział: „Jeśli ludzie korzystają ze sztucznej inteligencji, tak jak lekarze czy prawnicy, powinni mieć również podobne uprawnienia”.
Jednak zgodnie z obowiązującym prawem w USA i wielu innych krajach, chatboty oparte na sztucznej inteligencji nie mają żadnych zabezpieczeń prawnych. Dane pochodzące od sztucznej inteligencji są traktowane jak każde inne dane elektroniczne.
Adwokat Hammerle skomentował: „Prawo wciąż próbuje nadążać za rzeczywistością”.
Ekspert Gilman ostrzega: „ChatGPT nie jest twoim przyjacielem, prawnikiem, lekarzem ani małżonkiem. Nie rozmawiaj z nim tak intymnie, jak byś chciał”.
Hoa Vu (Źródło: CNN)
Źródło: https://vtcnews.vn/chatgpt-tro-thanh-kho-bang-chung-trong-cac-vu-an-hinh-su-ar1016241.html
Komentarz (0)