![]() |
| Ceny ropy spadają na Wall Street. |
Sesja handlowa 4 marca (wczesnym rankiem 5 marca czasu wietnamskiego) zamknęła się wyraźnym odbiciem na amerykańskim rynku akcji. Wszystkie kluczowe indeksy wzrosły, co odzwierciedlało stopniową stabilizację nastrojów inwestorów po okresie znacznej zmienności spowodowanej konfliktem na Bliskim Wschodzie i szokiem cen ropy naftowej.
Indeks S&P 500 wzrósł o 52,87 punktu, czyli 0,8%, do 6869,50, niemal odrabiając większość strat poniesionych w związku z eskalacją napięć z Iranem. Indeks Dow Jones Industrial Average zyskał 238,14 punktu, czyli 0,5%, zamykając się na poziomie 48 739,14. Jednocześnie liderem wzrostów był Nasdaq Composite, który zyskał 290,79 punktu, czyli 1,3%, do 22 807,48. Akcje spółek o małej kapitalizacji również odnotowały wzrosty, a indeks Russell 2000 wzrósł o 1,1% do 2636,01.
Co ciekawe, wzrosty na Wall Street nastąpiły po słabym początku na rynkach globalnych. W Azji indeks Kospi w pewnym momencie spadł o ponad 12%, co stanowi największy spadek w historii, co świadczy o wrażliwości inwestorów na ryzyko geopolityczne i zmienność cen energii.
Kluczowym czynnikiem, który pomógł amerykańskiemu rynkowi odzyskać równowagę, było tymczasowe zahamowanie wzrostu cen ropy naftowej. Cena ropy Brent utrzymywała się na stabilnym poziomie około 81,40 USD za baryłkę – najwyższym od stycznia 2025 roku – ale nie kontynuowała trendu wzrostowego z poprzedniej sesji. To wydarzenie nieco złagodziło obawy o nowy szok inflacyjny, który był największym zmartwieniem inwestorów w ostatnich dniach.
Informacje z Białego Domu o eskortowaniu tankowców przez Cieśninę Ormuz przez Marynarkę Wojenną USA, a także zobowiązania do zapewnienia dostaw energii, przyczyniły się do złagodzenia napięć. Niektóre źródła międzynarodowe wskazują, że przywrócono również pośrednie kanały komunikacji między Iranem a Stanami Zjednoczonymi, choć perspektywa deeskalacji pozostaje niepewna.
Jim Awad, starszy dyrektor zarządzający Clearstead Advisors w Nowym Jorku, zauważył, że zmniejszone ryzyko poważnych zakłóceń na rynku ropy naftowej pozwoliło inwestorom powrócić do kupowania akcji spółek technologicznych, grupy, która została mocno wyprzedana w lutym. Dodał, że połączenie stabilnych cen ropy i pozytywnych danych ekonomicznych daje „pewien poziom optymizmu”, ale potrzeba więcej czasu, aby to zweryfikować.
Richard Bernstein, prezes Richard Bernstein Advisors, również podziela ten ostrożny pogląd. Uważa, że perspektywa przedłużającej się wojny i dodatkowej presji inflacyjnej nadal stanowi poważne ryzyko. Jeśli rynek uzna, że konflikt będzie krótkotrwały i nie wpłynie znacząco na gospodarkę USA, ożywienie gospodarcze może się utrzymać. Z drugiej strony, przedłużający się scenariusz doprowadziłby do większej zmienności.
Kolejnym pozytywnym sygnałem jest spadek indeksu zmienności VIX, często postrzeganego jako „wskaźnik strachu” na Wall Street, o około 10% do około 21 punktów. Sugeruje to, że inwestorzy uwzględniają w cenach niższą zmienność krótkoterminową w porównaniu z poprzednimi maksimami.
W wynikach sektora, wiodącą rolę odegrały akcje spółek technologicznych i wzrostowych, napędzane oczekiwaniami, że koszty produkcji i presja inflacyjna nie ulegną dalszej eskalacji. Z kolei akcje spółek energetycznych zmieniły kurs i skorygowały się wraz ze spadkiem cen ropy naftowej. Akcje Exxon Mobil spadły o 1,3%, a ConocoPhillips o 2,42%, co przyczyniło się do osłabienia indeksu sektora energetycznego.
Oprócz rynku akcji, rynek kryptowalut również odnotował silne odbicie. Bitcoin wzrósł o prawie 8%, a Ethereum o ponad 9%, co odzwierciedla poprawę apetytu na ryzyko. Powrót środków do aktywów o wysokiej zmienności pokazuje, że inwestorzy są skłonni szukać zysków, a nie absolutnej bezpiecznej przystani, jak na wczesnym etapie konfliktu.
Od nalotu w zeszły weekend indeks Nasdaq wzrósł o 0,61%, a Russell 2000 o 0,42%, podczas gdy S&P 500 i Dow Jones nadal odnotowały niewielkie spadki w tym tygodniu. Sugeruje to, że rebalansowanie portfela nadal trwa, z rozbieżnością między sektorami i wielkościami kapitalizacji rynkowej.
Ogólnie rzecz biorąc, sesja z 4 marca przyniosła powrót pozytywnych nastrojów na rynku amerykańskim, dzięki połączeniu stabilnych cen ropy naftowej, nieco łagodniejszych informacji dyplomatycznych oraz danych ekonomicznych wzmacniających oczekiwania dotyczące wzrostu gospodarczego. Jednak sytuacja geopolityczna pozostaje istotną zmienną, która może szybko wpłynąć na oczekiwania inflacyjne i politykę pieniężną.
W krótkim terminie inwestorom zaleca się zachowanie ostrożności i uważne śledzenie rozwoju sytuacji na Bliskim Wschodzie oraz nadchodzących wskaźników makroekonomicznych. Obecne ożywienie gospodarcze napawa optymizmem, ale aby trend był trwały, rynek nadal potrzebuje bardziej wyraźnych dowodów na stabilność geopolityczną i kontrolę inflacji.
Source: https://thoibaonganhang.vn/chung-khoan-my-hoi-phuc-giua-tin-hieu-kinh-te-tich-cuc-178441.html









Komentarz (0)