Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Przy znaku granicznym kwitną wiśnie.

Pod koniec roku gęsta, srebrzysta mgła spowija szczyt góry Pù Hu na granicy. Zimny ​​wiatr łagodnie muska zbocza, przyprawiając o dreszcze, a potem nagle robi się cieplej, gdy kwiaty dzikiej brzoskwini, obudzone porannym słońcem, rozkwitają. Pośród mgły i delikatnych, różowych barw, kroki patrolujących strażników granicznych mieszają się ze śmiechem i gwarem górali, którzy pilnie przygotowują się do Tet (Nowego Roku Księżycowego).

Báo Thanh HóaBáo Thanh Hóa13/02/2026

Przy znaku granicznym kwitną wiśnie.

Pan Thao Van Ho ze wsi Keo Huon w gminie Nhi Son sprawdza stan znaku granicznego.

W małym domku na zboczu wzgórza w wiosce Keo Huon w gminie Nhi Son, 60-letni Thao Van Ho, mężczyzna z plemienia Mong, starannie przygotowuje wodę pitną, kilka ciast i kilka znanych mu rzeczy na wyprawę w góry, aby sprawdzić znaki graniczne. Przed wyjazdem nie zapomina zabrać ze sobą małej gałązki kwitnących kwiatów brzoskwini. Dla niego ta gałązka jest jak zapach Tet (wietnamskiego Nowego Roku) niesiony w górę.

Od ponad dziesięciu lat, od czasu wzniesienia znaku granicznego 311 na granicy wietnamsko-laotańskiej, dowództwo placówki Straży Granicznej Pu Nhi powierzyło panu Ho zadanie dbania o niego i jego ochrony. Niezależnie od słońca czy deszczu, zimy czy lata, nawet w święta, regularnie co tydzień wędruje po lasach i górach, karczując roślinność, czyszcząc mech i kurz, sprawdzając stan znaku granicznego oraz rejestrując i zgłaszając nawet najmniejsze znaki. Dla niego to nie tylko praca, ale i powód do dumy. „Ochrona znaków granicznych to obowiązek i odpowiedzialność każdego patriotycznego obywatela. Utrzymanie granicy i znaków granicznych to nie tylko zadanie Straży Granicznej, ale całego narodu” – powiedział powoli, ale stanowczo.

Major Vi Van Duan (punkt kontrolny Keo Huon, posterunek straży granicznej Pu Nhi) od lat obserwuje tę wytrwałość. Powiedział: „Pan Ho jest jedną z dziesiątek szanowanych osób, w tym sekretarzy oddziałów partyjnych i sołtysów, którzy po cichu biorą na siebie odpowiedzialność za opiekę i ochronę punktów granicznych w regionie przygranicznym Thanh Hoa . Pracują z poczucia odpowiedzialności wobec Ojczyzny, bez wynagrodzenia ani dodatków i nie unikając trudności. Zwłaszcza w okresie Tet (Nowego Roku Księżycowego) wielu odkłada sprawy rodzinne na bok, aby wypełniać swoje obowiązki”.

Przy znaku granicznym kwitną wiśnie.

Strażnicy graniczni z posterunku granicznego Hien Kiet wraz z miejscową ludnością wieszają flagę narodową w ramach przygotowań do święta Tet (Księżycowy Nowy Rok) w wiosce Chieng Cam.

Za tą gotowością kryje się długi i wytrwały proces cywilnej pracy doradczej funkcjonariuszy straży granicznej i żołnierzy, kierujących się zasadą „czwórki razem”: wspólne posiłki, wspólne życie, wspólna praca i wspólne posługiwanie się lokalnym językiem. Od tamtych spokojnych dni, postawa wszystkich obywateli w obronie granicy została mocno zbudowana na fundamencie bliskich więzi wojskowo-cywilnych. Wsie są spokojniejsze, a ludzie jednoczą się z komitetami i władzami partyjnymi w rozwijaniu gospodarki , eliminowaniu ubóstwa, budowaniu nowych obszarów wiejskich i tworzeniu modelu „Jasnych Wsi w Regionach Przygranicznych”.

W wiosce Pù Đứa w gminie Quang Chiểu, gdzie mieszka 75 gospodarstw domowych należących do mniejszości etnicznej Mong, mieszkańcy wioski tętnią życiem, ubrani w kolorowe, tradycyjne stroje, przygotowując się do obchodów Tet (Księżycowego Nowego Roku). Zaledwie kilka dni temu otwarto nową bramę wjazdową do wioski. Lâu Văn Pó, sekretarz partii i wójt wioski Pù Đứa, z entuzjazmem powiedział: „Od czasu, gdy zostaliśmy wybrani przez Straż Graniczną do budowy „Jasnej Wioski w Regionie Przygranicznym”, wewnętrzne drogi w wiosce zostały wybetonowane, zainstalowano latarnie zasilane energią słoneczną, zbudowano nowe centrum kulturalne, a wzdłuż dróg posadzono drzewa. Nasza wioska jest jaśniejsza, czystsza i wygodniejsza dla mieszkańców”.

Radość była widoczna w oczach Ly Thi Va, gdy z przekonaniem opowiadała o swoim „nowym osiągnięciu”: nauce czytania i pisania standardowym językiem wietnamskim. Dzięki kursowi czytania i pisania zorganizowanemu przez placówkę Straży Granicznej Quang Chieu potrafi teraz czytać i pisać samodzielnie. „W tym roku czuję się pewniej, wychodząc na obchody Tet” – powiedziała z prostym, lecz promiennym uśmiechem. W tym roku liczbę ubogich i bliskich ubóstwa gospodarstw domowych w Pu Dua można policzyć na palcach jednej ręki. Zbiory manioku były obfite, a ceny wysokie; wielu robotników pracujących daleko od domu odsyłało pieniądze, dzięki czemu Tet był bardziej satysfakcjonujący i ciepły.

Dzieląc ten sam entuzjazm, wioska Chieng Cam w gminie Hien Kiet – zamieszkana przez ponad 500 tajskich mniejszości etnicznych – również świętowała Tet (Księżycowy Nowy Rok) w ciepłej atmosferze „solidarności ludu i lojalności wobec partii”, przesiąkniętej bliską więzią między wojskiem a mieszkańcami. Wskaźnik ubóstwa znacznie spadł, a wiele nowych domów dla ubogich gospodarstw domowych i rodzin, objętych preferencyjnymi programami, zostało ukończonych zgodnie z Dyrektywą 22, co przyniosło mieszkańcom pełnię radości nadejściem wiosny.

Przy znaku granicznym kwitną wiśnie.

Kurs nauki czytania i pisania zorganizowała placówka Straży Granicznej Quang Chieu.

Tet (Księżycowy Nowy Rok) na granicy to czas zarówno ożywionej aktywności, jak i czujności, ponieważ w każdych okolicznościach granica i oznaczenia graniczne muszą być strzeżone. Święto Tet zawsze wiąże się z wieloma potencjalnymi i złożonymi zagrożeniami bezpieczeństwa. Dlatego jednostki Straży Granicznej wzdłuż całej granicy utrzymują wysoki poziom personelu, pozostając blisko ludzi i okolicy, ciesząc się wiosennymi uroczystościami, jednocześnie wypełniając misję ochrony spokojnej granicy Ojczyzny. Wśród pełniących służbę jest starszy szeregowy Hoang Van Phuc, młody żołnierz z gminy Hoang Hoa, który po raz pierwszy świętuje Tet na granicy. Z dala od rodziny Phuc nie kryje dumy z bycia otoczonym przez koleżeństwo towarzyszy i wsparcie ludzi. „Stojąc na pierwszej linii frontu i chroniąc suwerenność graniczną, odczuwam wielką radość” – powiedział Phuc.

Targ Pù Nhi tętni życiem w dniach poprzedzających Tet (Księżycowy Nowy Rok). Wśród znanych towarów, gałązki kwiatów górskiej brzoskwini rozkwitają soczystym różem, zwiastując nadejście wiosny. „Kwiaty brzoskwini kwitnące przy znaku granicznym” to nie tylko zasługa ciepłego słońca, ale także potu żołnierzy, poczucia odpowiedzialności ludzi oraz troski Partii i Państwa. Dlatego Tet w regionie przygranicznym to nie tylko Tet w górach, ale Tet suwerenności, jedności i wiary w pomyślny i spokojny nowy rok.

Tekst i zdjęcia: Ba Phuong

Źródło: https://baothanhhoa.vn/hoa-dao-no-ben-cot-moc-277167.htm


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Pewnego poranka na plantacji herbaty

Pewnego poranka na plantacji herbaty

Przyjaciele z zagranicy przyjeżdżają do Hanoi.

Przyjaciele z zagranicy przyjeżdżają do Hanoi.

Hoi An

Hoi An