Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Więcej niż tylko słowo miłości

Poznaliśmy się w piękny, słoneczny dzień, gdy grupa absolwentów zebrała się, by po stresujących godzinach nauki pobawić się razem. Tego dnia złote promienie słońca spływały niczym jedwabne nici, delikatny wietrzyk szeleścił liśćmi, a przestronny dziedziniec wypełniał czysty, młodzieńczy śmiech. Pośród zgiełku i błahych rozmów studentów, stanęliśmy obok siebie, wymieniliśmy kilka przypadkowych słów i wybuchnęliśmy śmiechem z czegoś błahego. To wystarczyło, ale patrząc wstecz, wiem, że ta chwila była początkiem czegoś naprawdę pięknego.

Báo Đồng NaiBáo Đồng Nai20/12/2025

Kolejne spotkania wydawały się naturalne, jakbyśmy znali się od dawna. Podczas zajęć w pracy, zajęć pozalekcyjnych czy późnych popołudni po szkole, niespodziewanie wpadaliśmy na siebie, wymieniając krótkie pytanie, skinienie głową lub uśmiech. Wszystko było delikatne i proste, ale o dziwo, ta prostota wystarczała, by nas do siebie zbliżyć. W wietrzne popołudnia spacerowaliśmy rowerami pod starym drzewem ognistym, obserwując w milczeniu opadające płatki. Nie potrzebowaliśmy wielu słów; samo patrzenie na siebie i uśmiechanie się wystarczało, by poczuć rzadką więź. Za każdym razem rozumiałam, że uczucia między nami to coś więcej niż tylko „uczucie”, ale też nie do końca miłość. To było uczucie, którego młodzi ludzie czasami nie potrafią nazwać. Było czyste, szczere i pełne czułości, jak światło słoneczne prześwitujące przez liście, delikatne, a jednak utrzymujące się przez długi czas.

Ostatnie dni naszych szkolnych lat, nadchodzące i odchodzące egzaminy, każde z nas stopniowo pielęgnowało własne plany, własne ścieżki do podążania. A potem już nie szliśmy tą samą drogą. Każde z nas wybrało miasto, w którym zbudujemy swoje marzenia, a ta niewidzialna odległość geograficzna sprawiła, że ​​nasze wiadomości zbladły, nasze odręczne listy pozostały niewysłane, a nasze pamiątki zostały ukryte… Potem, kiedy spotkaliśmy się ponownie, oboje byliśmy głęboko poruszeni, ale żadne z nas nie wypowiedziało ani słowa, być może dlatego, że przegapiliśmy swoją szansę. Podróż ku przyszłości pchnęła nas w dwóch różnych kierunkach życia. Ale o dziwo, nie byliśmy smutni; oboje czuliśmy się szczęśliwi. Szczęśliwi, bo się spotkaliśmy, szliśmy razem. Szczęśliwi, bo kiedy wspominamy, nasze serca wciąż miękną jak delikatne płatki kwiatów na wietrze, nie bolą, a jedynie czują uczucie. Bo najcenniejsze nie jest to, czy szliśmy razem do końca, ale to, że kiedyś szliśmy ramię w ramię w tak pięknym okresie naszej młodości.

W te suche, słoneczne dni spotkaliśmy się, pielęgnowaliśmy się i kochaliśmy w najdelikatniejszy i najczystszy sposób. A teraz nasze drogi się rozeszły, ale wiem, że w sercu zawsze zachowam spokojny zakątek dla tego wspomnienia, gdzie był nasz śmiech, słońce pięknego dnia i przyjaźń, która była czymś więcej niż tylko miłością!

Kim Oanh

Źródło: https://baodongnai.com.vn/van-hoa/202512/hon-ca-mot-chu-thuong-3240298/


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Drzewo płomieniste na wzgórzu A1

Drzewo płomieniste na wzgórzu A1

Przeżyj podróż pociągiem z Hanoi do Hajfong.

Przeżyj podróż pociągiem z Hanoi do Hajfong.

Festiwal wyścigów łodzi koszykowych Cua Lo

Festiwal wyścigów łodzi koszykowych Cua Lo